Justyna Kopińska: Odłączenie od telefonu komórkowego stało się luksusem
Nigdy w historii nie osiągnęliśmy takiego poziomu dobrobytu. Równocześnie wzrasta poziom lęku. Badacze i eksperci zastanawiają się, jak dobrostan koreluje z rozwojem technologicznym.
„Budzicie się razem, jadacie razem, śpicie razem. Czasami bierzecie razem prysznic. Wiesz już, że to nie miłość, ale jesteście zbyt głęboko złączeni, by odejść. On zna twój rytm, twoje niepewności, twój cykl REM. Sprawił, że jesteś potrzebny” – pisze o naszych telefonach Juliana Castro Varón na łamach „The New Yorker”.
Profesorka Uniwersytetu Stanforda Anne Lembke mówi mi w wywiadzie dla „Impact Magazine” o detoksach telefonicznych dla zamożnych Amerykanów. Najsłynniejsza badaczka dopaminy twierdzi, że uzależnienie od telefonu szczególnie dotyka osoby znajdujące się w trudniejszej sytuacji społecznej. Lembke podkreśla, że kraje o niższych dochodach są zalewane nową technologią oraz wysoko przetworzoną żywnością, co koreluje z różnorodnymi chorobami, które wcześniej występowały tam marginalnie.
Dużo czytam o przemianie Nauru – małej wyspy na Oceanie Spokojnym. Kiedyś mieszkańcy nie znali problemu otyłości, a główne pożywienie stanowiły ryby, owoce morza i warzywa. Obecnie, jak podaje „The Lancet”, z nadmierną masą ciała mierzy się około 90 proc. obywateli Nauru.
Badacze analizują, w jaki sposób mieszkańcy wyspy stracili kontrolę nad kaloriami. Być może jesteśmy pierwszym pokoleniem, które straci kontrolę nad bodźcami.
Czy powiadomienia są dla mózgu tym, czym fast food dla ciała?
Naukowcy coraz częściej stosują to porównanie.
W moim podcaście „O milimetr do przodu” mówią o tym profesor Bogdan de Barbaro i Ewa Woydyłło Osiatyńska. Chcemy włączyć budzik i nie zauważamy, że tracimy kilkanaście minut na oglądaniu zdjęć nieznajomych nam osób. Dr hab. Marek Wypych informuje, że wiele z przyczyn prokrasytynacji związanych jest po prostu ze smartfonem.
Wolontariusze, pomagający ubogim uczniom, opowiadają, że rodzice dzieci z zamożniejszych rodzin niekiedy kontrolują ich dostęp do telefonu, a ich podopieczni większość rzeczy rozwiązują przy pomocy chata GPT. Zaawansowana technologia staje się demokratyczna. Tymczasem jej wpływ na nasz mózg i funkcjonowanie nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością społeczną.
Gdy naukowcy informują nas o zagrożeniach, słyszą, że telefon umożliwia kontakt z rodziną, ułatwia przemieszczanie, skraca czas obowiązków, jak zakupy czy odżywianie.
Lembke mówi mi, że wszyscy zdajemy sobie sprawę z zalet technologii. Nie chodzi o to, by je dewaluować.
Chodzi o to, by je kontrolować.
Automatyzacja zakupów i innych czynności generuje brak ruchu. Według badaczki wielu Amerykanów doświadcza lęku już na poziomie wyjścia z domu. Znaczna część nastolatków zamiast zabawy na świeżym powietrzu wybiera zabawę tabletem, telefonem, komputerem.
Jeden z najsłynniejszych światowych ekonomistów Tomas Sedlacek podkreśla, że w ostatnich latach – w świecie płytkich informacji, powierzchownych filmów i treści – rośnie głód sensu. Sedlacek mówi, że dobrostan nie wiąże się jedynie z dietą czy ruchem a w znacznej mierze wynika z zaufania i prawdy.
– Na kim teraz mamy polegać? Na TikToku? – pyta podczas konferencji Impact.
W przeszłości, gdy czuliśmy smutek, żal czy tęsknotę, musieliśmy się z nimi konfrontować. Obecnie jednym z najszybszych sposobów uzyskania natychmiastowej gratyfikacji stało się scrollowanie. Według Lembke, podobnie jak wcześniej używki, prowadzi ono do wypierania emocji.
Terapeutka podkreśla, że oczywiście wiele zależy od naszych uwarunkowań genetycznych, osobowości i charakteru, ale w przypadku osób mających tendencję do uzależnień, kontakt z samym sobą stał się ograniczony.
Czas odłączenia stał się luksusem, pozwalającym mózgom budować sens i porządkować doświadczenie. Ten czas nie będzie dany nam wszystkim.

Zaloguj się, aby zostawić komentarz.