Znaleziono 0 artykułów
31.10.2018

Justyna Kopińska: Polska nie jest krajem sprawiedliwym

Justyna Kopińska (Fot. Zuza Krajewska)

Blisko połowa spraw, w którym stwierdzono gwałt, kończyła się wyrokami w zawieszeniu. Jest u nas zbyt wiele grup wpływów, które bawią się strachem, dlatego musimy wyjść poza politykę, poza fałsz, poza mur, który dzieli Polskę.

Pan myśli, że jest lepszy ode mnie? – powiedział drobny handlarz narkotyków do adwokata, który przyjechał bronić szefów grupy przestępczej. Właściwie przyjechał upewnić się, że chłopak nikogo nie wsypie. 

Adwokat spojrzał na niego zdziwiony. I po chwili milczenia spytał: „Co pan ma na myśli?”.

Reklama

Przecież ja wiem, po co pan tu jest. Myśli pan, że jest lepszy? Pan jest takim samym przestępcą jak ja, tylko w todze. To jeszcze większy wstyd.

Prokuratorzy, którzy prowadzą sprawy narkotykowe, opowiadają jak adwokaci bronią szefów organizacji. Niektórzy mogą trzymać w czasie śledztwa narkotyki lub broń u siebie. Gdy prokurator przyjeżdża przeszukać mieszkanie, spokojnie mówią: „Tu wszędzie obowiązuje tajemnica adwokacka”.

To oczywiste, że nie mamy prawa przeglądać notatek z rozmów z klientami – mówi mi kolega prokurator. – To nasza odpowiedzialność, by zebrać dowody. A każdy ma prawo do obrony. Chodzi nam tylko o to, by zwykli przestępcy w todze nie mogli się zasłaniać tajemnicą.

Prokuratorzy, a także oskarżeni opowiadają mi, że adwokaci często informują szefów organizacji, kto może być chętny do składania wyjaśnień. Dlatego przy adwokatach członkowie grup przestępczych milczą. 

Polska nie jest krajem sprawiedliwym.

Pisałam o pedofilu, który kilkadziesiąt razy zgwałcił dziecko, a zakon wynajął mu świetnego adwokata i wkrótce znów odprawiał msze.

O dyrektorze więzienia, który zabił niepełnosprawnego więźnia. Biegli stwierdzili, że był chory psychicznie, ale tylko w dniu, w którym zabił. Nie trafił ani do więzienia, ani do szpitala psychiatrycznego. Nie poniósł żadnej kary za zabójstwo.

O ratowniku, który zgwałcił tłumaczkę. Sąd pierwszej instancji to potwierdził i zdecydował, że ani na jeden dzień nie pójdzie do więzienia. Bo musi utrzymać rodzinę. 

O policjantach, którzy mają przesłanki, kto zabił, ale ich szefowie naciskają na prokuraturę, by nie otwierać sprawy, bo nie wolno popsuć statystyk. Ofiarę uznaje się za zaginioną.

Wreszcie o siostrze zakonnej, dyrektorce sierocińca, która została skazana za przemoc psychiczną, fizyczną i pomocnictwo w gwałtach na chłopcach. I przez kilka lat odraczała karę ze względu na ból gardła. Została odprowadzona do więzienia dopiero po publikacji reportażu.

Okładki książek Justyny Kopińskiej (Fot. Materiały prasowe)

Czasem jakiś sędzia rzuca: „Pani redaktor, a może po prostu trafiła pani na takie sprawy?”.

Odpowiadam: według statystyk blisko połowa spraw, w którym stwierdzono gwałt, kończyła się w Polsce wyrokami w zawieszeniu. 

A policjanci mówią mi wprost, że prokurator wszczyna sprawę o zabójstwo, gdy sprawca sam dzwoni na policję i jeszcze ma siekierę w ręku. Wystarczy, że morderca ukryje ciało i padają sugestie, że lepiej sprawy nie ruszać, bo popsuje się statystyki. 

Dlatego mamy w Polsce przypadki, że ginie mała dziewczynka, a sprawę robi się jako zaginięcie. I zupełnie nie prowadzi śledztwa prokuratorskiego. 

A przecież dziecko nie rozpłynęło się w powietrzu! 

Żyjemy w kraju, w którym ludzie, których nie stać na adwokatów, są w sądzie notorycznie upokarzani. Pluje im się w twarz.

Dlatego musimy wyjść poza politykę, poza fałsz, poza ambicję, poza władzę, poza mur, który dzieli dwie Polski.

Jest zbyt wiele różnych grup wpływów, które bawią się strachem.

Warto przekazać tę wiadomość dalej i próbować powstrzymać ludzi upajających się władzą.

Typ osobowości, który w czasach II wojny światowej czy w okresie stalinizmu osiągnął szczyt swoich możliwości, nadal istnieje. Ludzie bez empatii, którzy są w każdym społeczeństwie i którym radość sprawia upokorzenie innych, pochowali się w instytucjach zamkniętych lub dążą do władzy na różnych szczeblach polityki, korporacji czy systemu sprawiedliwości. 

Jak mówił Ryszard Kapuściński: „Żaden pałac nie runie sam z siebie”. Ważne, by we wszystkich małych pałacach w całej Polsce przeciwstawiać się złu. To najlepsza droga do tego, by być wolnym człowiekiem.

Kontakt z autorką przez stronę www.justynakopinska.pl

Justyna Kopińska
Komentarze (1)

Wyloguj się
Mar Ta
Mar Ta31.10.2018, 19:40
brak świadomości prawnej, brak wiedzy na czym polega prawo do obrony i funkcja pełnomocnika, brak świadomości tego w jakich okolicznościach przysługuje pomoc prawna udzielana z urzędu, brak wiedzy co to tego jakie okoliczności sąd bierze pod uwagę przy wymiarze kary (polecam lekturę art. 53 kk i choć kilka dni pracy w sądzie aby zobaczyć jak wygląda to od podszewki), upraszczanie wielu kwestii i podsycanie nienawiści do konkretnej grupy zawodowej i obarczanie winą za wiele sytuacji, które wynikają nie z błędu adwokata czy sędziego ale z tego jak jest napisana ustawa, niczym nie poparte zarzuty, gołosłowne stwierdzenia, podsycanie populizmu penalnego
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę