Znaleziono 0 artykułów
24.11.2020

Katherine Heigl: Powrót upadłej gwiazdy

Z nagrodą Emmy (Fot. Getty Images)

Kilkanaście lat temu była jedną z najlepiej zarabiających aktorek w Hollywood, grała w najpopularniejszym serialu „Chirurdzy” i miała dołączyć do prestiżowego grona królowych komedii romantycznych. Kłótnie na planie, żądania astronomicznych gaż i nielojalne zachowanie sprawiły, że branża filmowa wpisała ją na czarną listę. Dziś Katherine Heigl świętuje 42. urodziny. I planuje wielki comeback w serialu Netfliksa „Firefly Lane”.

Na moim planie zdjęciowym nie ma już miejsca dla osób takich jak Heigl – powiedziała Shonda Rhimes, jedna z najpotężniejszych twórczyń amerykańskiej telewizji przy okazji premiery serialu „Skandal” w 2012 roku. Dwa lata wcześniej zakończyła współpracę z Katherine Heigl, czyli Izzie Stevens, jedną z głównych bohaterek „Chirurgów”, którzy do dzisiaj doczekali się 17 sezonów. Za rolę młodziutkiej lekarki, która w szpitalu Seattle Grace zakochuje się, robi karierę i sama choruje na raka, Heigl dostała w 2006 roku nagrodę Emmy. W ostatnim roku w lekarskim fartuchu twierdziła, że scenarzyści nie dali jej wystarczająco dobrych scen do odegrania, samozwańczo wycofała się więc z wyścigu o kolejną statuetkę. To dotknęło Shondę do żywego. Przysięgła, że już nigdy nie zatrudni niewdzięcznej aktorki.

W „Chirurgach” (Fot. materiały prasowe)

Już za miesiąc szykuje się na Netfliksie starcie dawnych rywalek. Na gwiazdkę platforma streamingowa zaserwuje widzom „Bridgertonów”, serial kostiumowy z wytwórni Shondy Rhimes, będący pierwszą odsłoną realizacji jej wieloletniego i wielomilionowego kontraktu z Netfliksem. W sylwestra Heigl powróci do telewizji produkcją „Firefly Lane” na podstawie powieści Kristin Hannah. U boku Sary Chalke zagra Tully Hart, której przez całe życie towarzyszy najlepsza przyjaciółka, Kate.

Kto wyjdzie z walki o widza zwycięsko – Shonda czy Katherine? Hollywood stawia na producentkę, spod której ręki wychodzą wyłącznie przeboje. A Heigl już kilka razy próbowała ponownie wkupić się w łaski przemysłu filmowego. Dwa lata temu zajęła miejsce Meghan Markle w serialu „W garniturach”. Niestety bez Markle produkcję udało się utrzymać na antenie tylko rok. Wcześniej powierzono jej główne role w telewizji dwukrotnie – „State of Affairs” z 2015 roku i późniejszy o dwa lata „Doubt: W kręgu podejrzeń” doczekały się zaledwie 13 odcinków. A jeszcze na przełomie wieków wydawało się, że posągową blondynkę z zacięciem komediowym czeka kariera na miarę Meg Ryan, a co najmniej Kate Hudson.

„W garniturach” (Fot. materiały prasowe)

Zaczęła od serialu science fiction dla nastolatków. W latach 1999–2002 w „Roswell” grała piękną Isabel. To imię miało jej przynieść szczęście – wkrótce w „Chirurgach” została Izzie. Oprócz roli u Rhimes najważniejsza w jej dorobku jest „Wpadka” z 2007 roku. Komedia z Juddem Apatowem opowiadała o odpowiedzialnej Alison, która w mniej odpowiedzialnej chwili zachodzi w ciążę z beztroskim nieudacznikiem. – To seksistowski film, który pokazuje kobiety jako sztywniary, a mężczyzn jako rozkosznych Piotrusiów Panów – mówiła potem, kalając własne gniazdo. Apatow nie pozostał jej dłużny, opowiadając, jakie problemy sprawiała na planie. Ale dobra passa Heigl trwała jeszcze przez chwilę. Komedię romantyczną „27 sukienek” o druhnie, która towarzyszyła przyjaciółkom przy ołtarzu 27 razy, można uznać za uroczą. Kolejne filmy – „Brzydka prawda”, „Jak upolować faceta” czy „Wielkie wesele” – nie przetrwały próby czasu. Zamiast Emmy zaczęła dostawać Złote Maliny, a jej stawki szybko spadły z wywindowanych wcześniej 6 milionów dolarów za film.

W „27 sukienek” (Fot. materiały prasowe)

Gdy w atmosferze skandalu odchodziła z „Chirurgów” w 2010 roku (wątek Izzie nie został wtedy domknięty), Heigl była pewna, że kino stoi przed nią otworem. Ale propozycje przestały płynąć. Twarz jak z plakatu, talent i doświadczenie nie wystarczyły. Heigl zwyczajnie nikt nie lubił. Koledzy z planu pracę z nią wspominali jako koszmar – zawsze chciała mieszkać w apartamentach prezydenckich w hotelach, poprawiała każde zdanie scenariusza, wszędzie ciągnęła za sobą mamę i menedżerkę, Nancy, która budziła jeszcze mniej sympatii niż Katie. Podobno inwektywami potrafiła obrzucić każdego – od reżysera po asystentkę – zachowując się, jakby to ona produkowała filmy i seriale z udziałem swojej córki.

Z rodziną (Fot. Getty Images)

Oficjalnie powodem odejścia Heigl z „Chirurgów” była potrzeba zajęcia się życiem prywatnym. Aktorka wyszła za niezbyt popularnego muzyka Josha Kelleya, którego dosyć nachalnie starała się promować. Adoptowali dwie dziewczynki, Naleigh i Adalaide, trzy lata temu Heigl urodziła syna, Joshuę. Na Instagramie aktorka pokazuje cukierkową codzienność. Próbuje się też kajać w wywiadach. – Powinnam się była zamknąć – wspomina dawną krytykę „Chirurgów”. – Nie jestem złośliwą osobą… – twierdziła u Howarda Sterna. – Przestałam nad sobą pracować – mówiła dziennikarzowi „Hollywood Reporter”. Nie żałuje tylko jednego. Przez nią z „Chirurgów” wyleciał Isaiah Washington, którego homofobiczne komentarze pod adresem T.R. Knighta (serialowy George) ujawniła właśnie Heigl.

Z Washingtonem (Fot. Getty Images)

Teraz Netflix może dać aktorce drugą szansę. Widzowie uwielbiają ckliwe historie o wieloletniej przyjaźni. Skoro wybaczyli jej producenci, może i fani do niej wrócą?

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę