Znaleziono 0 artykułów
12.09.2021
Artykuł sponsorowany

Smartfon dla indywidualistów

Fot. materiały prasowe

Motorola edge 20 pro dostosowuje się do użytkownika. Przekonaliśmy się na własnej skórze, że dotrzymuje nam tempa w codziennej pracy i czasie wolnym.

Większość z nas nie wyobraża sobie wyjścia z domu bez smartfona, zwłaszcza że stały się naszym narzędziem pracy. Nic dziwnego, że szukamy modeli, które najlepiej zaspokoją nasze potrzeby. Motorola edge 20 pro została zaprojektowana z myślą o użytkowniku. Efektem starań jest szereg funkcji, które pozwalają spersonalizować telefon na wielu poziomach – od designu, po własny system gestów.

Miałam okazję testować motorolę edge 20 pro przez tydzień. Oto moje wrażenia.

Fot. materiały prasowe

Funkcjonalna prostota

Po otwarciu opakowania moją uwagę zwrócił szeroki, 6,7-calowy wyświetlacz. Nie jestem zwolenniczką dużych telefonów, bo zwykle są nieporęczne i zdarza im się wyśliznąć z dłoni. Moje obawy okazały się bezpodstawne. Projektantom marki udało się znaleźć idealne proporcje, dzięki którym telefon świetnie leży w dłoni, a my możemy cieszyć się szerokim wyświetlaczem. Na dodatek smartfon jest bardzo lekki.

Design motoroli edge 20 pro czerpie z eleganckiego minimalizmu. Zaokrąglone krawędzie, połyskująca obudowa i uproszczona bryła sprawiają, że telefon wygląda zarazem elegancko i ponadczasowo. Personalizacja zaczyna się na poziomie koloru – do wyboru mamy głęboki granat, stonowany błękit i opalizującą biel. Telefon pokryto hydrofobową powłoką, która chroni go przed zmoczeniem i rysami.

Fot. materiały prasowe

Smartfon szyty na miarę

Po uruchomieniu smartfona możemy od razu przystąpić do użytkowania lub poświęcić chwilę, by zagłębić się w system funkcji i udogodnień, które możemy dostosować do naszych potrzeb. Wyposażony w najnowsze oprogramowanie – Android 11 – telefon działa bardzo płynnie, pozwalając bez problemu poruszać się między wieloma aplikacjami jednocześnie. W razie potrzeby możemy również wywołać Asystenta Google, który pomoże nam znaleźć najdogodniejszą trasę, odpisze na maila lub przypomni listę zakupów.

Oprócz możliwości zarządzania kształtem naszych pulpitów i widgetów, doborem motywów, kolorów czy rozmiarów czcionki motorola edge 20 pro wyposażona jest m.in. w funkcję My UX, która pozwala sterować telefonem za pomocą prostych, ustalonych przez nas gestów. System ten ułatwia korzystanie z telefonu w codziennym pędzie, i to w nasz unikatowy sposób. Dzięki My UX możliwe staje się, np. uruchomienie latarki podwójnym machnięciem telefonu czy uruchomienie aparatu przez przekręcenie nadgarstka. Niczym w kultowych filmach science fiction.

Fot. materiały prasowe

Kreatywna praca, kreatywna rozrywka

Spersonalizowany smartfon pozwala działać bez ograniczeń. Wyświetlacz telefonu wyposażono w technologię OLED, dzięki której możemy cieszyć się wyrazistymi i naturalnymi kolorami. W połączeniu z rozmiarem ekranu motorola świetnie sprawdziła się podczas codziennej pracy, ale również czytania artykułów czy oglądania filmów i seriali w drodze do domu. Jeżeli tak jak ja jesteście miłośnikami muzyki w najwyższej jakości, to na pewno docenicie funkcję dostrajania dźwięków Waves Maxx Audio Mobile. Technologia ta dostosuje jakość i poziom dźwięku do granego utworu, a my możemy poczuć się prawie jak na koncercie. Smartfon obsługuje również internet w prędkości 5G, który pozwala, m.in. pobierać ulubione filmy w zaledwie kilka sekund czy błyskawicznie przesyłać materiały na media społecznościowe.

Czym byłby jednak współczesny smartfon bez świetnego aparatu? Motorola edge 20 pro ma wszystko, czego potrzeba, i więcej (kilka cyfr dla nerdów jak ja) – 108-piskelową matrycę, wideo w jakości 8K, 50-krotny Super Zoom, doskonały do uchwycenia nawet najdrobniejszych detali. Oprócz tego smartfon wyposażono w funkcję Dual Capture, która pozwala rejestrować obraz z obu kamer jednocześnie, HDR, tryb portretu i tryb nocny. Dzięki nim motorola edge 20 pro sprawdzi się zarówno do codziennych zdjęć, jak i bardziej zaawansowanych projektów.

Fot. materiały prasowe

Wisienką na torcie jest niezwykle wytrzymała bateria, która pozwala na korzystanie z telefonu nawet do 34 godzin. Zaledwie 10 minut ładowania wystarcza na dziewięć godzin użytkowania. Dzięki temu w ciągu tygodnia intensywnego korzystania z telefonu ładowałam go zaledwie trzy razy.

Naprawdę trudno było się rozstać z tym telefonem po tygodniu razem. A to chyba najlepszy wyznacznik jego wartości

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę