Znaleziono 0 artykułów
28.05.2019

10 polskich marek, które szyją najpiękniejsze suknie ślubne

Agata Wojtkiewicz (Fot. materiały prasowe)

Najważniejsza zasada obowiązująca panny młode? Kreacje, które wybiorą na najpiękniejszy dzień w swoim życiu, nie powinny zbytnio odbiegać od ich codziennego stylu. Indywidualność podkreślą suknie od polskich projektantów. W ich kolekcjach modele uszyte na miarę ich marzeń znajdą dziewczyny rozważne i romantyczne, miłośniczki nowoczesności i vintage, piewczynie przepychu i minimalizmu.

Warsaw Poet

Warsaw Poet (Fot. materiały prasowe)

Wyobraź sobie sukienki, które nie przypominają tradycyjnych kreacji ślubnych, a jednocześnie zostały wykonane z pieczołowitością im dorównującą. Zamarz o kreacjach powstających w krótkich seriach, uszytych z naturalnego jedwabiu, wyszukanych koronek i delikatnych siateczek, które możesz założyć nie tylko na ślubnym kobiercu, ale także na przyjęcie u przyjaciół, bal sylwestrowy czy uroczystą randkę. Projektantka Magdalena Socha-Włodarska, wcześniej odpowiedzialna za markę Moons Varsovie, zamiłowanie do rysowania odziedziczyła po dziadku kreślarzu. Jej świat składa się z pięknych przedmiotów – ceramiki, książek, skarbów ze sklepów vintage. Idea dawania drugiego życia rzeczom jest Magdalenie bliska, dlatego też tworzy takie suknie ślubne, które pozostają z pannami młodymi na dłużej.

Warsaw Poet (Fot. materiały prasowe)

Laurelle

Laurelle (Fot. materiały prasowe)

Suknie szyte na miarę, a także na specjalne zamówienie, wyróżniają się misternymi zdobieniami. To zdecydowanie jedna z najpopularniejszych marek ślubnych wśród najbardziej wyrafinowanych klientek. W najnowszej kolekcji można znaleźć kreację Venus z głębokim dekoltem, Marsalę ze zdobieniami na plecach albo Elenę niemal w całości uszytą z koronek. Dodatkowy atut: te suknie wspaniale się fotografują, a dzisiaj, w dobie Instagrama, panny młode chcą wyglądać olśniewająco nie tylko na zdjęciach profesjonalistów, ale także na spontanicznych ujęciach przyjaciół.

Bizuu Bridal

Bizuu Bridal (Fot. materiały prasowe)

Jedna z najpopularniejszych polskich marek, założona przez Blankę Jordan i Zuzannę Wachowiak, specjalizuje się w kreacjach, w których każda kobieta może poczuć się jak gwiazda. Nie inaczej jest w przypadku linii Bridal. Znalazły się w niej modele odrobinę ekstrawaganckie, nastawione na efekt wow, oryginalne, choć romantyczne. Każdą z nich z powodzeniem można by zobaczyć także na czerwonym dywanie. Falbaniasta Manuela bez rękawów eksponuje smukłą sylwetkę, Hellena z tiulową spódnicą i subtelnymi zdobieniami to propozycja dla dziewczyn, które w ten wyjątkowy dzień wcielają się w rolę księżniczek, a krótka Amalia doskonale sprawdzi się na ślubie cywilnym. Najwyższa jakość wykonania, świeżość projektów, dbałość o detal – Bizuu Bridal spełnia wymagania najbardziej wymagających panien młodych, które nie pozostawiają przypadkowi ani jednego drobiazgu.

Bizuu Bridal (Fot. materiały prasowe)

Atelier Karolina Twardowska

Atelier Karolina Twardowska (Fot. materiały prasowe)

Ulokowane w warszawskim Śródmieściu atelier stawia sobie ambitny cel zmiany przyzwyczajeń panien młodych. Prostota zamiast przepychu, dbałość o detal w miejsce nadmiaru zdobień, eteryczne, lekkie i zwiewne kroje, a nie przyciężkie fasony. Szycie na miarę pozwala wybrać nie tylko model, ale także kolor kreacji i rodzaj wykończenia. Realizacja zamówienia obejmuje dwie przymiarki, a czas oczekiwania na wymarzoną kreację wynosi od trzech do czterech miesięcy. W tym roku Karolina Twardowska proponuje suknie z lekko bufiastymi rękawami, luźne kreacje w stylu lat 70., dekolty na plecach zwieńczone kokardą, a także zestawy topu i spódnicy.

Anna Kara

Anna Kara (Fot. materiały prasowe)

Ilekroć podobała mi się suknia ślubna koleżanki, okazywało się, że zamówiła ją w atelier Anny Kary – mówiła mi kilka lat temu przyjaciółka, która sama wybrała potem posągowy model od polskiej projektantki. Każda suknia absolwentki projektowania ubioru, która po studiach otworzyła malutki lokal na krakowskim Kazimierzu, jest szyta na miarę zgodnie z tradycyjną sztuką krawiecką. Wszystkie elementy kreacji – od pierwszych szkiców, przez gotowe projekty, po ręcznie naszywane aplikacje – powstają w jej pracowni w Krakowie. Obejrzeć, przymierzyć i zamówić suknię można jednak także w atelier w Warszawie przy ulicy Mokotowskiej. To niezwykłe doświadczenie, bo wnętrze butiku ulokowanego w kamienicy, przypomina tajemniczy ogród. A kreacje Anny Kary są lekkie, naturalne i zwiewne, ale jednocześnie pięknie podkreślają kobiecą sylwetkę. Znajdą u niej propozycje dla siebie zarówno tradycjonalistki, które nie wyobrażają sobie ślubu bez welonu, jak i romantyczki, którym bliższy jest styl boho, a „tak” najchętniej chciałyby powiedzieć na plaży.

Joanna Niemiec

Joanna Niemiec (Fot. materiały prasowe)

Krakowskie atelier wyróżnia się indywidualnym podejściem do klientki. Położona na granicy Kazimierza pracownia zachęca intymną atmosferą. Ale oczywiście najważniejsze są same kreacje. Wiele z nich przypomina stroje z obrazów dawnych mistrzów. Zaklęte w czasie, sprawiają, że współczesna panna młoda może poczuć się jak dwórka Marii Antoniny, bywalczyni weneckiego karnawału albo bohaterka powieści Jane Austen. W tym sezonie wyróżniają się koronkowa Ophelia z motylimi rękawkami, Estelle z dekoltem na plecach i Adrienne z frędzlami w stylu lat 20-tych. Moda na vintage, także w dniu ślubu, trwa!

Sylwia Kopczyńska

Sylwia Kopczyńska (Fot. materiały prasowe)

Projektantkę, która ma swoje showroomy w Warszawie i Olsztynie, chętnie polecają sobie panny młode na forach internetowych, chwaląc precyzję wykonania, nowoczesne fasony i dobrą relację ceny do jakości. Podkreślają też, że nigdy nie czuły się tak pięknie, jak wtedy, gdy włożyły suknię, która wyszła spod ręki Kopczyńskiej. Sylwia ma bowiem dar łączenia dziewczęcości z kobiecością, niewinności ze zmysłowością,  trendów z oryginalnością. Znaki rozpoznawcze jej kreacji: lekkość wielowarstwowości, niesymetrycznie cięty tiul oraz zabawa przezroczystościami. W tym sezonie wyróżniają się suknie Ines z transparentnymi rękawkami, Nohemi z kwiatowymi zdobieniami oraz hipisowska mini Maya.

Po Prostu

Po Prostu (Fot. materiały prasowe)

Maria Wiatrowska, łódzka projektantka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi, laureatka Złotej Nitki, teraz sama zasiada w jury konkursów dla młodych projektantów. A jej proste suknie ślubne zdobywają uznanie panien młodych uczulonych na przepych. W tym sezonie zachwycają szczególnie kreacje, nazwane od europejskich miast. Paryż to głęboki dekolt i powłóczysty dół, Berlin – asymetria i minimalizm, Warszawa – vintage i szlachetna forma.

Agata Wojtkiewicz

Agata Wojtkiewicz (Fot. materiały prasowe)

Wielokrotnie nagradzana projektantka (m.in. wyróżnieniem Young Creative Entrepreneur – Design and Fashion Award) mówi, że nauczyła się odczytywać marzenia przyszłych panien młodych. Swoimi sukniami chce sprawić, żeby w tym wyjątkowym dniu ostatnią rzeczą, o którą się martwią, jest kreacja. Wysmakowany wybór koronek Sophie Hallette, ekskluzywne krepy czy jedwabne tiule stanowią punkt wyjścia do minimalistycznych projektów Wojtkiewicz. Najważniejsza jest dla Agaty kobieta: naturalnie piękna indywidualistka, która w dniu ślubu chce czuć się sobą. W tym sezonie najnowsze projekty sfotografowano na ulicach Nowego Jorku, co pozwoliło pokazać, że suknie równie dobrze sprawdzają się podczas ceremonii i wesela, jak również każdego dnia, gdy kobieta chce poczuć się piękną. Do wyboru m.in. sukienki kopertowe, minisukienki na ramiączkach spaghetti albo proste kreacje z kokardami na ramionach.

Maciej Zień

Maciej Zień (Fot. Katarzyna Kalumiere / KASSAI Production)

U jednego z najwybitniejszych polskich projektantów suknie zamawiają gwiazdy, it-girls i zwyczajne dziewczyny, które w dniu ślubu chcą wyglądać pięknie, jak nigdy dotąd. „Moment ślubu to odzwierciedlenie marzeń często pielęgnowanych od dzieciństwa. Wszystkie emocje nagle skupiają się na pograniczu fantazji i rzeczywistości” – pisze Maciej Zień. Z pomocą zespołu krawcowych i hafciarek, które pracują na jedwabnych muślinach, satynach, organzach, koronkach, kryształach Swarowskiego i haftach, urzeczywistnia te marzenia, nadając im piękną materię. W tym sezonie warto zwrócić uwagę na krótką z przodu, a dłuższą z tyłu Lily, Novel z przezroczystościami po bokach oraz Bliss z falbanami na biodrach.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę