Znaleziono 0 artykułów
11.10.2018

Czym pachnie jesień?

Marilyn Monroe (Fot. Ed Feingersh/Michael Ochs Archives, Getty Images)

Jak pachnie tegoroczna jesień? Bylicą, drzewnym mchem i piżmem, ale także soczystymi cytrusami, imbirem i… piankami marshmallow. Najgorętsze premiery zapachowe sezonu skradną serca tęskniących za latem romantyczek, tajemniczych femme fatale i zdeklarowanych minimalistek.

Pachnące pnącze

Jo Malone Honeysuckle & Davana, 250 zł za 30 ml (Fot. materiały prasowe)

W „Śnie nocy letniej” odnosi się do niego Szekspir, William Faulkner utożsamiał go z seksem, a Robert Frost w swoim poemacie „To Earthward” pisze o nim jako o symbolu namiętnej miłości. Wiciokrzew, bo to o nim mowa, wyjątkowo często pojawia się w klasycznej brytyjskiej literaturze. Był także jednym z ważniejszych symboli ery wiktoriańskiej. Miał wtedy za zadanie odganiać wiedźmy i złe duchy. W tym sezonie stał się kluczowym składnikiem najnowszej kompozycji Jo Malone. Honeysuckle & Davana  to zapach stworzony przez Celine Roux i Anne Fillipo, które próbując uchwycić sielankę tradycyjnej angielskiej wsi, w poszukiwaniu inspiracji wyruszyły do Narodowego Arboretum. Efektem ich badań jest kompozycja, która z jednej strony urzeka swoją naturalnością, a z drugiej, zaskakuje zmysłowością i intensywnością. Podobnie jak inne zapachy Jo Malone, łatwo można łączyć ją z innymi propozycjami marki – w szczególności Dark Amber & Ginger Lily, Grapefruit Cologne oraz Oud & Bergamot.

Do końca świata i jeden dzień dłużej

Byredo Eleventh Hour, 750 zł za 100 ml (Fot. materiały prasowe)

Najnowszy zapach szwedzkiej marki Byredo to chyba najbardziej mroczna kompozycja, jaką kiedykolwiek miała ona w swojej ofercie. Jak mówi założyciel marki, Ben Gorham, Eleventh Hour eksplorować ma ideę końca świata i ostatnich perfum, jakie powstaną na Ziemi. Ta niekonwencjonalna inspiracja zakorzeniona jest jednak w czymś niezwykle aktualnym i ważkim. Wiąże się z zagrożeniem, jakie stanowi podnoszący się nieustannie poziom oceanów i rozprzestrzeniające się zanieczyszczenia. Jak zatem według Gorhama i nosów jego marki pachnie „jedenasta godzina”? To przede wszystkim Ban Timmur pozyskiwane z nepalskich wzgórz, składająca się na nutę serca dzika figa oraz akcenty fasoli tonka i kaszmiru. Razem tworzą mieszankę pieprzowych i cytrusowych elementów z ciepłymi, uwodzicielskimi i słodkimi akcentami.

Reklama

Dostępne w perfumeriach GaliLu.

Z miłości do kobiet

Calvin Klein Women, 239 zł za 30 ml (Fot. materiały prasowe)

Marka Calvin Klein na nowy zapach kazała czekać swoim fankom niemal 13 lat. Kompozycja nazwana, po prostu, „Women” to pierwszy zapach stworzony pod kreatywną batutą Rafa Simonsa, który stery marki przejął w 2016 roku. Delikatna, uniwersalna i ponadczasowa mieszanka to hołd złożony kobietom – zarówno tym z przeszłości, jak i tym, do których należą teraźniejszość i przyszłość. Do udziału w kampanii marka zaprosiła Lupitę Nyong'o i Saoirse Ronan, które stanęły przed obiektywem Anne Collier. Występują w niej „w towarzystwie” osobiście wybranych przez siebie ikon. Calvin Klein „Women” ma trafiać do klientek z różnych grup wiekowych, o różnym stylu i różnych upodobaniach zapachowych. Jeśli jesteście fankami zapachów nieoczywistych, kompozycja ta może być dla was zbyt przewidywalna. Jeśli zaś lubicie perfumy świeże, delikatne i mało agresywne, propozycja ta będzie strzałem w dziesiątkę.

Pożegnanie z Afryką

Louis Vuitton Attrape-Rêves, ok. 900 zł za 300 ml (Fot. materiały prasowe)

Sezon jesień-zima 2018 to dominacja kompozycji wypuszczanych przez największe domy mody. Attrape-Rêves, najnowsza propozycja Louis Vuitton, to dzieło oficjalnego nosa marki, Jacquesa Cavalliera Belletruda. Orientalno-kwiatową kompozycję, na którą składają się akordy piwonii i imbiru oraz akcenty afrykańskiego kakowca i tureckiej róży, po raz pierwszy w historii LV promuje nie tylko kampania zdjęciowa, ale także krótki film. Jego stworzenie powierzono laureatowi Oscara, Samowi Mendesowi, a w roli głównej wystąpiła ambasadorka marki, Emma Stone. Attrape-Reves zaliczana jest do kwiatowych kompozycji, jednak udany balans lżejszych i cięższych nut sprawia, że z pewnością urzeknie także fanki bardziej wyrazistych zapachów.

Światło zamknięte w butelce

Dior Joy, 329 zł za 30 ml (Fot. materiały prasowe)

Kroku swojej koleżance po fachu i prywatnie przyjaciółce, Emmie Stone dotrzymuje Jennifer Lawrence, która po kilku sezonach obecności w kampaniach kolekcji ready-to-wear, Pre-Fall i makijażu Diora, debiutuje jako ambasadorka premierowego zapachu tej marki. Wprowadzenie na rynek Joy (za film pod tym samym tytułem Lawrence otrzymała nota bene swoją kolejną nomiancję do Oscara w 2015 roku), bo tak brzmi nazwa tej kompozycji, to moment przełomowy – jest ona bowiem pierwszą zapachową premierą marki od 1999 roku. Jak mówi twórca zapachu i oficjalny nos Diora, Francois Demachy, Joy jest jego „płynną interpretacja światła”. Na wyjątkowo kobiecą kompozycję składają się odpowiedzialna za cytrusową nutę bergamotka i mandarynka, a także akordy różane, drzewo sandałowe i jaśmin.

Prawda czy wyzwanie

KILIAN My Kind of Love - Princess, 275 zł za 30 ml / Fot. materiały prasowe
Rita Hayworth (Fot. John Kobal Foundation, Getty Images)

„Nie potrzebuje księcia, by zostać księżniczką” – głosi manifest zapachu Princess, jednej z czterech premierowych kompozycji Kilian, które razem tworzą olfaktoryczną linię My Kind of Love. Założyciel marki, Kilian Hennesy kontynuuje tym samym swoją wizję zapachu jako środka dostarczania przyjemności, uwodzenia i bodźca pobudzającego zmysły. Princess jest najsłodszą propozycją z całej linii. Do jej stworzenia posłużyło twórcom zaskakujące połączenie zielonej herbaty z cukrową pianką marshmallow. Mimo że teoretycznie zaoach ten kwalifikuje się do grupy orientalno-wieczorowych, nie ma w nim ani odrobiny ciężkości. To dlatego, że nie wykorzystano w nim paczuli – składnika typowego dla zmysłowych kompozycji.

Dostępne w Douglasie.

Wszystkie chwyty dozwolone

 

Paco Rabanne Pure XS For Her / Fot. materiały prasowe

Po ogromnym sukcesie zaprezentowanego w zeszłym roku zapachu Pure XS For Him marka Paco Rabanne kontynuuje odchodzenie od tradycyjnych zasad rządzących perfumiarstwem i prezentuje najnowszą propozycję dla kobiet, która także bazuje na niecodziennych połączeniach i zaskakującym użyciu konkretnych akordów. Twórca zapachu, Quentin Bisch w jednej kompozycji połączył jaśmin i nutę ylang-ylang, które przełamał aromatem… popcornu. Efektem jest słodka, zmysłowa i piekielnie kobieca kompozycja, idealna zarówno na dzień, jak i na wieczór.

Piękno w wersji uniseks

Tom Ford Ombre Leather 459 zł za 50 ml / Fot. materiały prasowe

Pikantny kardamon i szafran, słodki jaśmin, drzewne aromaty paczuli i wetiwerii oraz zwieńczające kompozycję mech i bursztyn. Nowy uniseksowy zapach od Toma Forda, Ombré Leather to mieszanka nieoczywista. Z jednej strony, kwalifikuje się bowiem do kategorii intensywnie świeżych zapachów, z drugiej, zaskakuje głębokim aromatem i ciepłem. Takie było zresztą zamierzenie jej twórców. Ombré Leather ma odsłaniać swoją naturę stopniowo, pobudzać wyobraźnię i nie zamykać się w ściśle określonych ramach. Całość wieńczy gładki, matowy flakon, który, nawiązując do nazwy, wykończono etykietą z imitacji skóry.

Michalina Murawska
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę