Znaleziono 0 artykułów
21.04.2022

Aktorzy, którzy zagrali Batmana przed Robertem Pattinsonem

21.04.2022
Fot. Getty Images

Najnowszy film o superbohaterze z Gotham City okazał się kinowym sukcesem, a teraz można go również oglądać w domu – na HBO Max. Jednym z powodów, dla których warto obejrzeć „Batmana” w reżyserii Matta Reevesa, jest odtwórca głównej roli – Robert Pattinson. Przypominamy innych wielkich aktorów, którzy przed nim wcielili się w postać Mrocznego Rycerza.

Michael Keaton („Batman”, 1989, i „Powrót Batmana”, 1992)

Kiedy Michael Keaton wcielał się w Batmana w pierwszej wersji filmu Tima Burtona z 1989 roku, widzowie mieli nadzieję zobaczyć w tej roli aktora Adama Westa, który był wówczas niemal oficjalną twarzą superbohatera zarówno w serialu telewizyjnym, jak i w filmie z 1966 roku. Propozycję przyjął jednak Michael Keaton. Choć zdawał się bardziej obeznany z rolami lekkimi i komediowymi niż postacią charyzmatycznego miliardera i mściciela, aktor sprostał zadaniu. Wykreowana przez niego postać Batmana, będąca połączeniem człowieka twardego i skromnego, ale zarazem ludzkiego i nieco obłąkanego, do dziś pozostaje jedną z najbardziej ikonicznych postaci tej serii.

Fot. Getty Images

Val Kilmer („Batman Forever”, 1995)

Po sukcesie adaptacji Tima Burtona poprzeczka została zawieszona wysoko. Val Kilmer był niejednokrotnie krytykowany za to, że Batmana w produkcji Joela Schumachera zagrał bezosobowo, jego kreacja nie zyskała też uznania krytyków. Film okazał się jednak wielkim sukcesem kasowym, a Bob Kane, twórca Batmana, podobno przyznał, że był bardziej przekonany do jego roli niż do wszystkich innych aktorów, którzy ją poprzedzali.

Fot. Getty Images

George Clooney („Batman i Robin”, 1997)

Kiedy Joel Schumacher wybrał George’a Clooneya, by zastąpił Vala Kilmera w filmie „Batman i Robin”, kariera aktora w pełni rozkwitała. Jednak jego interpretacja postaci mściciela z Gotham nie była przekonująca – wielu uznało go za karykaturę postaci i niemalże nijakiego w porównaniu z innymi aktorami występującymi w filmie. Sam George Clooney kilkakrotnie twierdził, że „zabił Batmana”, przepraszając swoich fanów za nieudaną interpretację. Fakt, że „Batman i Robin” został uznany za najgorszą część serii, z pewnością mu nie pomógł.

Fot. Warner Bros.

Christian Bale („Batman: Początek”, 2005, „Mroczny Rycerz”, 2008, i „Mroczny Rycerz powstaje”, 2012)

Co do wyboru aktora, który najlepiej wcielił się w postać Mrocznego Rycerza, najlepiej wypada Christian Bale. Potrafił doskonale znaleźć równowagę między ludzkim Bruce’em Wayne’em pełnym sprzecznych emocji a mrocznym i udręczonym superbohaterem. Od postaci młodego nowicjusza w filmie „Batman: Początek” do mściciela, który powraca w filmie „Mroczny Rycerz powstaje”, aktor nadał Batmanowi rangę wyższą niż rola superbohatera i przywrócił szlachetność tej postaci.

Fot. Warner Bros. Pictures

Ben Affleck („Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”, 2016, „Legion Samobójców”, 2016, i „Liga Sprawiedliwości”, 2017)

Począwszy od roli w filmie „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości”, a skończywszy na „Lidze Sprawiedliwości”, Ben Affleck pokazał szeroki wachlarz wszystkiego, co może reprezentować sobą Batman. To charyzmatyczny Bruce Wayne, który po włożeniu kostiumu bohatera staje się Batmanem skłóconym z samym sobą, nieco paranoicznym, a nawet całkowicie defetystycznym. Krytykowano go jednak za karykaturalny wymiar tej postaci, zwłaszcza za kostium, w którym wyglądał na przesadnie umięśnionego, i bardzo męską postawę.

Fot. Warner Bros. Pictures

Robert Pattinson („Batman”, 2022)

Jakim Batmanem okazał się Robert Pattinson? Aktor wielokrotnie udowodniał, że potrafi wcielać się w mroczne i udręczone postacie, a w wywiadzie dla „Variety” zdradził, że interesuje go dwoistość postaci, która nigdy nie wie, czy podoła zadaniu. Obok Colina Farrella w roli Pingwina i Zoë Kravitz jako Kobiety-Kota angielski aktor miał szansę stać się nowym ulubieńcem publiczności jako nowy Człowiek-Nietoperz. Nie zaprzepaścił jej.

Fot. Jonathan Olley/™ & © DC Comics

Artykuł ukazał się oryginalnie na Vogue.fr.

Claire Beghin
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę