Znaleziono 0 artykułów
13.08.2020

Kamala Harris: Nadzieja Ameryki?

13.08.2020
Joe Biden i Kamala Harris (Fot. Getty Images)

Joe Biden wybrał Kamalę Harris – senatorkę z Kalifornii, córkę imigrantów z Indii i Jamajki, oraz swoją byłą rywalkę w walce o nominację na urząd prezydenta w prawyborach Partii Demokratycznej – na kandydatkę do objęcia urzędu wiceprezydenta. Zmierzą się z prezydentem Donaldem Trumpem i wiceprezydentem Mike’iem Pencem już 3 listopada.

Kamala Harris jest trzecią w historii kobietą wyznaczoną na kandydatkę na wiceprezydentkę przez jedną z dwóch dominujących partii (pozostałe dwie to Geraldine Ferraro w 1984 roku i Sarah Palin w 2008). Jest natomiast pierwszą, która ma rzeczywiste szanse na objęcie stanowiska drugiej najważniejszej osoby w kraju. Biden wyprzedza Trumpa w większości sondaży, i to w tak kluczowych stanach jak Michigan, Pensylwania, a nawet Floryda, w których w 2016 roku zwyciężał Trump. Na tym etapie kampanii Walter Mondale w 1984 i John McCain w 2008 pozostawali w tyle za rywalami (odpowiednio Ronaldem Reaganem i Barackiem Obamą), a wybór Ferraro i Palin był odbierany jako desperacki krok mający na celu ożywienie tracącej na sile kampanii.

Biden zakomunikował swoją decyzję na Twitterze: „Mam zaszczyt ogłosić, że wybrałem @KamalaHarris – nieustraszoną obrończynię tych, których głos jest mniej słyszalny i jedną z najlepszych w kraju funkcjonariuszek publicznych – jako moją kandydatkę na stanowisko wiceprezydenta”.

55-letnia Harris została wybrana do Senatu w 2016 roku jako następczyni senator Barbary Boxer, po zdecydowanym zwycięstwie nad kongresmenką Lorettą Sanchez, wschodzącą gwiazdą Demokratów. W rezultacie przeszła do historii jako pierwsza czarnoskóra członkini ciała ustawodawczego Senatu i zaledwie druga czarna kobieta w historii wybrana do Izby Wyższej Kongresu USA (pierwszą była Carol Moseley Braun z Illinois). Wcześniej, w latach 2011-2016, była prokuratorką generalną Kalifornii. Harris nie mogła w pełni cieszyć się wyborem na senatora, bo zbiegł się on w czasie z wygraną Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich, który zdobył większość głosów elektorskich, choć to Hillary Clinton wygrała w wyborach powszechnych. Harris wspominała potem w swojej sylwetce opublikowanej na Vogue.com: – Siedziałam na kanapie. Nie podzieliłam się z nikim ani jednym czipsem. Powtarzałam tylko: To. Nie. Może. Być. Prawda.

Wygrana w wyborach do Senatu była tylko jednym z serii wybitnych osiągnięć kandydatki Bidena na wiceprezydenta. Jak wspominała Harris w pierwszej debacie prezydenckiej Demokratów w czerwcu zeszłego roku, jej klasa ze szkoły podstawowej w Berkeley, do której uczęszczała w latach 70-tych, była pierwszą zintegrowaną klasą w stanie. (To oświadczenie spowodowało wzmożoną sprzedaż kampanijnych koszulek z hasłem „That little girl was me”). Harris była też pierwszą kobietą wybraną na stanowisko prokuratorki okręgowej w San Francisco, w wyborach w 2003 roku pokonując swojego mentora Terrence’a Hallinana. Następnie, w 2010 roku, jako pierwsza kobieta pracowała jako prokurator generalny w Kalifornii. Jest absolwentką Howard University (1986) i U.C. Hastings College of the Law (1989). Jej mężem jest Douglas Emhoff, prawnik procesowy i partner w kancelarii DLA Piper Law Firm, specjalizujący się w prawie własności intelektualnej.

Dwie godziny po ogłoszeniu nominacji Harris napisała na Twitterze: „Joe Biden może zjednoczyć Amerykanów, bo przez całe swoje życie o nas walczył. Jako prezydent będzie budował Amerykę zgodną z naszymi ideałami. Jestem zaszczycona, mogąc dołączyć do niego jak kandydatka naszej partii na wiceprezydenta. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by uczynić z niego naszego wodza”.

Od samego początku, kiedy wymieniano około dziesiątki nazwisk rozważanych przez Bidena, Harris była faworytką – jako amerykańska senator, która sama miała za sobą ciężką próbę uczestnictwa w prawyborach. Podziwiano ją też za sprawność i nieustępliwość podczas przesłuchań Bretta Kavanaugh przed Sądem Najwyższym, a Demokraci ostrzyli sobie zęby na jej debatę z Mike’iem Pencem. Ale ostatnio z obozu Bidena zaczęły dochodzić pogłoski mówiące o tym, że Harris jest „zbyt ambitna” – na pewno będzie się przymierzać do własnej kampanii w 2024. Wydawało się, że rozpędu nabiera kongresmenka Karen Bass z Kalifornii, która jednak stanowczo oświadczyła, że nie zamierza ubiegać się o prezydenturę.

Narrację o byciu „zbyt ambitną” skrytykowały kobiety, które słusznie zwracały uwagę na to, że w przypadku mężczyzn ambicja rzadko uważana jest za wadę. Sama Harris odniosła się do tego dwa tygodnie temu, podczas transmisji na żywo dla Black Women Lead 2020. Powiedziała wtedy uczestniczkom konferencji, że „nasza ambicja będzie powodowała opór”.

To, że Biden wybrał na kandydatkę na wiceprezydenta czarnoskórą kobietę, pierwszą na liście wyborczej wiodącej partii, natychmiast zyskało uznanie jego zwolenników, również tych, którzy wcześniej twierdzili, że ochoczo poparliby każdego, kto by się na niej znalazł. Była kongresmenka Donna Edwards powiedziała na antenie MSNBC, że „była jedną z tych, którzy mówili, że nie ma znaczenia”, czy Biden wybierze czarną kobietę. Dodała natomiast, że kiedy usłyszała wiadomość o nominacji Harris „zdała sobie sprawę, że ma to jednak ogromne znaczenie”.

Dwie z pozostałych kobiet znajdujących się na liście nazwisk rozważanych przez Bidena, Susan E. Rice i Val Demings, natychmiast ruszyły z gratulacjami. „Senator Harris jest nieustępliwą, odważną przywódczynią, który będzie wspaniałą partnerką na kampanijnym szlaku” – napisała Rice, była doradczyni do spraw bezpieczeństwa narodowego Baracka Obamy. „Jestem pewna, że duet Biden-Harris wygra wybory”. Kongresmenka Demings powiedziała z kolei: – Widok nominowanej czarnoskórej kobiety przywraca moją wiarę w to, że w Ameryce każdy może odnieść sukces, nieważne kim jest ani skąd pochodzi.

Oczywiście nie każdy przyjął tę informację z entuzjazmem. Na briefingu prasowym we wtorkowe popołudnie prezydent Donald Trump powiedział, że jest zaskoczony wyborem Bidena, biorąc pod uwagę jego spór z Harris na debacie w trakcie prawyborów. – Wykazała się brakiem szacunku dla Joe Bidena – powiedział Trump.

W środę odbyło się pierwsze wspólne spotkanie z Bidenem i Haris, w jego rodzinnym stanie Delaware.

Artykuł ukazał się po raz pierwszy na Vogue.com.

Stuart Emmrich
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę