Znaleziono 0 artykułów
20.07.2023

Sydney Sweeney: Kobiety są notorycznie niedoceniane

20.07.2023
Sydney Sweeney w filmie Reality, reż. Tina Satter (Fot. Materiały prasowe)

Znana z „Opowieści podręcznej”, „Euforii” i „Białego Lotosu” Sydney Sweeney podbija kino. W opartym na faktach filmie „Reality” wciela się zwyczajną dziewczynę, która okazuje się współpracowniczką służb specjalnych. Tłumaczkę Reality Winner w 2017 roku oskarżono o spowodowanie wycieku tajnych dokumentów dowodzących rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie z 2016 roku. Produkcję Tiny Satter można oglądać na Festiwalu mBank Nowe Horyzonty, który odbędzie się we Wrocławiu między 20 a 30 lipca 2023 roku. – Reality jest lekceważona, bo nosi dżinsowe szorty, ma różowy notesik i narzutę na łóżko z pokemonami. Dla świata to znak, że można ją traktować jako głupią, dla mnie sygnał, że ma poczucie humoru – mówi aktorka o swojej bohaterce.

Sławę przyniosła ci „Euforia”, „Reality” od premiery na Berlinale zbiera świetne recenzje. Jak się czujesz w tym intensywnym okresie swojego życia?

Ja po prostu żyję swoim życiem. Wspaniale jest wejść z kolejnym projektem w obieg festiwalowy. Uznanie programerów tak ważnego wydarzenia to wielkie wyróżnienie dla „Reality”. Trudno w to wszystko uwierzyć. Dawkuję sobie te emocje i powoli przyzwyczajam się do nowej sytuacji.

Jestem z siebie dumna, bo aktywnie zabiegam o ciekawe role, zamiast spocząć na laurach. Nie chcę dać się zaszufladkować. O rolę Reality starałam się z dużym zaangażowaniem – brałam udział w castingu online i nagrałam self-tape. Reality mnie zaintrygowała, bo jest niejednoznaczna. Uwielbiam grać wymagające role.

Jak przygotowywałaś się do tej roli?

Nie jestem fanką długich prób. Oczywiście nie znaczy to, że wchodzę na plan nieprzygotowana, ale lubię poczuć to, co czuje moja bohaterka. Nie chcę, by etap pracy koncepcyjnej przesłonił mi autentyczne emocje. To, że nie znałam historii Reality przed przyjęciem roli, bardzo mi pomogło. Nie widziałam w jej historii nagłówka z gazety. Nigdy wcześniej nie grałam postaci opartej na rzeczywistym pierwowzorze. Chciałam mieć pewność, że zrobię to dobrze. Kiedy zaczęłyśmy rozmawiać na Zoomie, szybko okazało się, że łączy nas nić porozumienia.

Sydney Sweeney w filmie Reality, reż. Tina Satter (Fot. Materiały prasowe)

To bardzo mocny, także politycznie, film. Miałaś poczucie, że robieniu go towarzyszy jakiś rodzaj niebezpieczeństwa?

Nie. Może dlatego, że pokazujemy prawdę. Cały scenariusz oparty jest na transkrypcji z akt FBI. Każde słowo, które pada na ekranie z moich ust, Reality rzeczywiście wypowiedziała.

Aktor nie musi mieć zdania na temat tego, jak postępuje grany przez niego bohater, ale nie mogę nie zapytać, co o czynach Reality Winner sądzi Sydney Sweeney.

To bardzo skomplikowana sytuacja, do której można podejść z dwóch stron. Oczywiście Reality złamała prawo, a prawa i zasady są nam potrzebne. Ale z drugiej strony jestem głęboko przekonana, że demokracja potrzebuje sygnalistów, ludzi, którzy wychodzą przed szereg. Jako aktorce spodobało mi się, że ta pełna sprzeczności historia obala stereotypy. Kiedy słyszymy „sygnalista”, nie myślimy o dziewczynie w bluzie z Pikachu, nauczycielce jogi. A jednocześnie Reality miała w domu kolekcję broni palnej i automatycznej. Joginka z gnatem? Te dwa światy w Stanach nie są zwykle łączone. I to było dla mnie najciekawsze.

Sydney Sweeney w filmie Reality, reż. Tina Satter (Fot. Materiały prasowe)

Reality wyglądała dziewczęco, więc nierzadko lekceważono jej kompetencje. Ty jesteś przepiękną dziewczyną, kojarzoną z nagimi scenami z „Euforii”. Założę się, że nieraz zostałaś potraktowana stereotypowo.

Wydaje mi się, że to sytuacja, z którą mierzy się wiele kobiet. Jesteśmy notorycznie niedoceniane. Dlatego każda szansa, by udowodnić światu, że się co do nas myli, dodaje nam sił. Reality jest lingwistką, współpracowniczką Lotnictwa i NSA. Interesuje się religiami, ma własną kopię Koranu z masą zakładek. Potem, w toku śledztwa, wykorzystano to zresztą przeciwko niej, sugerując, że to mogło sugerować terrorystyczne inklinacje.

Reality jest lekceważona, bo nosi dżinsowe szorty, ma różowy notesik i narzutę na łóżko z pokemonami. Dla świata to znak, że można ją traktować jako głupią, dla mnie sygnał, że ma poczucie humoru. W filmie, podczas przesłuchania, moja bohaterka idzie łeb w łeb z przesłuchującymi ją agentami FBI. To szalenie inspirujące.

Film „Reality" w reżyserii Tiny Satter trafi do kin 11 sierpnia.

Anna Tatarska
  1. Kultura
  2. Kino i TV
  3. Sydney Sweeney: Kobiety są notorycznie niedoceniane
Proszę czekać..
Zamknij