Znaleziono 0 artykułów
26.06.2020

Ilenia Toma: Ubrania to nie wszystko

Ilenia Toma (Fot. Szymon Brzóska/The Stylestalker)

Ilenia Toma – influencerka i kreatorka modowych przedsięwzięć, ceni w życiu styl, ale jest przekonana, że nie można już mówić o modzie w oderwaniu od reszty świata. W rozmowie z „Vogue Polska” mówi o koniecznych zmianach. To pierwsza bohaterka cyklu, w którym poznamy najsłynniejsze bywalczynie wydarzeń mody.  

Urodzona w Szwajcarii, córka Francuzki i Włocha Ilenia Toma jest jedną z najciekawszych osób w świecie mody. Na Instagramie ma ponad 100 tysięcy fanów, prowadzi serwis Ilivanilli, ciągle wymyśla nowe projekty. Świetnie się ubiera, co – w połączeniu z jej osobowością – sprawia, że jest jedną z najchętniej fotografowanych bywalczyń tygodni mody. 

Mnie Ilenia ujęła nie tylko doskonałym stylem, ale też siłą charakteru, pracowitością i niesamowitym profesjonalizmem. Mieszkanka Mediolanu i modowa insiderka specjalnie dla „Vogue Polska” opowiada o blaskach i cieniach świata mody. 

Ilenia Toma (Fot. Szymon Brzóska/The Stylestalker)

Jak opisałabyś swój styl?

To pytanie jest mi zadawane bardzo często i nigdy tak naprawdę nie wiem, jak na nie odpowiedzieć. Lubię ubierać się minimalistycznie, ale z odrobiną maksymalizmu. Moje modowe nastroje można określić jako gender-fluid. Lubię nosić wygodne ubrania, o świetnych krojach, uszyte z dobrej jakości tkanin. Kolorystyka, którą wybieram to przede wszystkim naturalne odcienie, takie jak beż, szary, czerń.

Ulubione rzeczy z twojej garderoby?

To na pewno torebki, które chcę nosić przez resztę życia, jak Céline clasp czy Chanel 2.55. Oprócz tego, wszystkie projekty Phoebe Philo dla Céline, które są bezcennym archiwum jej talentu. 

Czego nigdy nie włożyłabyś?

Nigdy nie mów nigdy. Ale na pewno nigdy więcej nie będę nosić futra.

Jakie są twoje sekrety urody?

Codzienna zdrowa roślinna dieta i rygorystyczna pielęgnacja skóry. Nie uznaję w tych kwestiach wymówek.

Kto cię inspiruje? Którą ikonę mody mogłabyś wymienić jako wzór? 

Każdego dnia kopalnią inspiracji jest mój chłopak Simon Nygard. Ikonami mody bezsprzecznie mogę nazwać Davida Bowiego oraz księżną Dianę. To przecież ona jest matką street style’u! W naszej branży jest wiele kreatywnych postaci, które mają wpływ na moje postrzegania mody, choćby genialna para – Michèle Lamy i Rick Owens. Cenię ich za wizję i mocną, rozpoznawalną estetyką.

Ilenia Toma (Fot. Szymon Brzóska/The Stylestalker)

Ostatnio ty i twój partner Simon Nygard stworzyliście agencję kreatywną Siilent Studio. 

Oboje pracujemy w branży od dawna i z powodzeniem tworzymy wiele okołomodowych projektów. Postanowiliśmy wykorzystać naszą wiedzę i doświadczenie. Uwielbiamy to, co robimy i chcemy dzielić się tym z ludźmi, którzy mają podobną do naszej wizję. „Siilent” w nazwie studia to połączenie liter naszych imion, co wyraża osobiste podejście do kreatywnej agencji, którą stworzyliśmy. Jesteśmy tym projektem niesamowicie podekscytowani. 

Ilenia Toma (Fot. Szymon Brzóska/The Stylestalker)

Jesteś w branży mody już 10 lat. Co najbardziej lubisz, a co nie podoba ci się w tym świecie?

Lubię poznawać szczerych ludzi i dobrze się z nimi bawić, rozmawiać o wspólnych zainteresowaniach. To poszerza horyzonty i otwiera umysł. Nie znoszę ludzi fałszywych, niesprawiedliwości i kłamstw, których niestety jest w świecie mody pełno. Gdybym mogła zmienić tę branżę, postulowałabym o więcej sprawiedliwości i równowagi. Świat jest pełen talentów, które niestety nie przyciągają uwagi, na jaką zasługują, ponieważ miejsca „w pierwszym rzędzie” są już zajęte. Nieustanne promowanie tych samych osób nie wnosi niczego świeżego.

Uczestniczysz w międzynarodowych wydarzeniach. Jakie projekty najbardziej zapadły ci w pamięć?

Uwielbiam podróżować, poznawać ludzi, którzy pozostają w mojej pamięci, bo mają wspaniałą aurę. Taką jak ty! Podróż do świata Illusione w malowniczej Apulii zorganizowany w ubiegłym roku przez dom mody Bottega Veneta był magicznym doświadczeniem. Bardzo doceniam fakt, że mogłam być częścią tej przygody.

Ilenia Toma (Fot. Szymon Brzóska/The Stylestalker)

Ten rok jest inny niż poprzednie. Trwa ogólnoświatowa dyskusja o tym, co musi zmienić się, również w modzie, po pandemii. Jak postrzegasz rolę influencerów w tych przemianach?

Dzięki social mediom mamy moc komunikowania się bezpośrednio ze społecznością, która nam ufa i w nas wierzy. To wspaniały dar, którego powinniśmy używać do poruszania istotnych spraw. Jeśli my, influencerzy, będziemy z niego korzystać mądrze, to z pewnością zaprocentuje. Zwłaszcza, że social media cały czas rosną w siłę. Tym bardziej w tych trudnych czasach spoczywa na nas ogromna odpowiedzialność, aby edukować nowe pokolenie nie w sprawach mody, ale też w ważnych dla świata kwestiach.

Czego nauczył cię czas kwarantanny?

Studiuję marketing i komunikację w modzie, za miesiąc będę bronić pracę dyplomową. Na zajęciach online poruszaliśmy wiele ważnych aspektów związanych ze skutkami ekonomicznymi pandemii dla przemysłu mody. Jednak największą lekcją były dla mnie osobiste przemyślenia. Zdałam sobie sprawę jakie mam szczęście mając dach nad głową, chłopaka i suczkę Lalę. Ale też jak bardzo tęsknię za rodziną w Szwajcarii. 

Gdzie widzisz siebie za pięć – dziesięć lat? Czy Mediolan jest ostatnim przystankiem na twojej zawodowej drodze?

To wspaniałe miasto, ale z pewnością nie jest naszą stacją końcową. Wcześniej mieszkałam w Szwajcarii, a Simon w Finlandii, tęsknimy za naturą. Dlatego jesteśmy otwarci na zmiany. Gdzie będę za 10 lat? Priorytetem są dla mnie najważniejsze wartości – praca, którą kocham, bliscy i dobre zdrowie. 

Masz ulubione miejsce na świecie?

Kiedy mogę być z rodziną, jestem w domu.

Które miejsca we Włoszech warto odwiedzić latem?

Mój tata pochodzi z Apulii, tam mieszka część mojej rodziny, więc od dzieciństwa spędzam tam wakacje. To wspaniały region z wyśmienitym jedzeniem i obłędnymi plażami. Przepiękne miasteczka jak Ostuni, Alberobello i Gallipoli zachwycają historyczną architekturą, niesamowitymi restauracjami i kafejkami. Alberobello słynie z uroczych domków zwanych „trulli”, Ostuni – białe miasto to kolejna apulijska perła włoskiej Apulii. Oczaruje każdego!

Gosia Boy
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę