Znaleziono 0 artykułów
19.04.2020

Jak zminimalizować ślad węglowy w domu

(Fot. Getty Images)

To, że przestaliśmy podróżować, nie oznacza, że nie zostawiamy śladu węglowego. Szkodzimy Ziemi, nawet jedząc ser. Które jeszcze przyjemności kwarantanny powinniśmy ograniczyć? Sprawdziliśmy to. Niektóre są zaskakujące.

Wszyscy wiemy, że latanie samolotami szkodzi środowisku. Każda podróż sprawia, że zwiększamy swój ślad węglowy. Teraz siedzimy w domach, więc wydaje nam się, że może nie jest miło, ale przynajmniej z korzyścią dla planety. Niestety, okazuje się, że oglądanie seriali też przyczynia się do kryzysu klimatycznego. Głównym powodem są ogromne centra danych i serwerownie zasilające internet. Według UNFCCC sektor technologii komunikacyjnych i informacyjnych odpowiada za 2 proc. emisji globalnych gazów cieplarnianych. Tyle samo, co sektor lotniczy. 

– Większość ludzi nie ma pojęcia, jaki wpływ na środowisko ma strumień internetu – mówi Beth Webb, autorka emitowanego przez BBC dokumentu „Dirty Streaming: The Internet’s Big Secret”. – Powinniśmy zrozumieć, jak działa internet pod względem zużycia energii oraz jaki ma on wpływ na środowisko naturalne na różnych etapach.
W filmie przywołuje badanie, z którego wynika, że do odtworzenia klipu do piosenki „Despacito” ponad 5 mld razy wykorzystano tyle samo energii, ile w ciągu roku zużywa pięć afrykańskich krajów.

Jednak używanie internetu nie jest jedyną aktywnością, która – choć tego nie podejrzewamy – sprawia, że przyczyniamy się do zwiększenia śladu węglowego. Radzimy, jak tego uniknąć. 

Wysyłanie e-maili

Ślad węglowy: 0,004 kg na jednego wysłanego e-maila

Według profesora Mike’a Bernersa-Lee zwykły e-mail pozostawia 4 g dwutlenku węgla, a z dużymi załącznikami – nawet do 50 g CO2. Wiąże się to z ilością energii potrzebnej do wysłania, odebrania i przechowywania poczty elektronicznej. Wydaje się, że to niewiele, ale jeśli weźmiemy pod uwagę e-maile wysyłane w skali globalnej, liczba robi się potężna. 

Co możemy zrobić? Badania przeprowadzone niedawno przez przedsiębiorstwo energetyczne OVO sugerują, że jeśli każdy dorosły obywatel Wielkiej Brytanii nie wysłałby jednego e-maila z podziękowaniami, oszczędziłoby to ok. 16 500 ton CO2 rocznie.

Oglądanie seriali

Ślad węglowy: 0,42 g na jedną godzinę oglądania 

Nadrabianie ulubionych seriali na Netfliksie to aktywność każdego z nas, szczególnie w czasie pandemii. Jednak niestety pozostawia znaczny ślad węglowy. Jedno z badań sugeruje, że każda godzina spędzona przy filmie z platformy streamingowej to emisja ok. 420 g CO2. W lutym Netflix przyznał, że w 2019 roku ich zużycie energii wzrosło o 84 proc. w stosunku do roku poprzedniego.

Co możemy zrobić? Najprościej – oglądać ulubione programy w standardowej rozdzielczości. Ona zużywa pięć razy mniej energii niż wysoka. Swoją drogą – w czasie pandemii platformy streamingowe zobowiązały się do zmniejszenia rozdzielczości, by odciążyć operatorów internetu. Ważne też, by wyrobić sobie nawyk wyłączania filmu, gdy coś nas od niego odrywa. Tak jak podczas mycia zębów wstrzymujemy strumień wody, tak tu wyłączajmy strumień obrazu.

Zużycie ciepłej wody

Ślad węglowy: 875 kg rocznie na gospodarstwo domowe

River Network Study szacuje, że ok. 5 proc. dwutlenku węgla w Stanach Zjednoczonych pochodzi ze zużycia wody. Natomiast Energy Saving Trust sugeruje, że używanie gorącej wody w jednym gospodarstwie domowym może przyczyniać się do produkcji 875 kg CO2 rocznie.

Co możemy zrobić? Skrócić długość pryszniców, prać w 30 stopniach, ładować do pełna nasze pralki i zmywarki.

Jedzenie sera

Ślad węglowy: do 13,5 kg na kilogram sera

Większość z nas ma świadomość, jaki wpływ na środowisko ma jedzenie mięsa, ale okazuje się, że produkcja nabiału również jest szkodliwa. Przy produkcji sera wydziela się między 8,8 a 13,5 kg CO2 na kilogram – to więcej niż np. w przypadku kurczaka, dla którego ten sam współczynnik wynosi 6,9 kg na kilogram.

Co możemy zrobić? Jeśli nie jesteśmy gotowi zrezygnować z nabiału, zacznijmy sięgać po odtłuszczone, mniej skondensowane sery, takie jak mozzarella czy ricotta.

Pranie ubrań

Ślad węglowy: 15 kg na jeden T-shirt

Fast fashion odpowiada dzisiaj za emisję ok. 10 proc. wszystkich gazów cieplarnianych na świecie. Produkcja tkanin oraz ich pielęgnacja (pranie) najbardziej wpływają na powstawanie śladu węglowego. Dla przykładu para dżinsów już podczas użytkowania może prowadzić do wydzielenia do atmosfery 33,4 kg CO2, a jeden bawełniany T-shirt aż do 15 kg CO2.

Co możemy zrobić? Rzadziej prać i mniej kupować. Badania WRAP mówią, że jeśli uda nam się wydłużyć życie rzeczy o dziewięć miesięcy, ich ślad węglowy spadnie o 20–30 proc. 

Odpady domowe

Ślad węglowy: 313 kg rocznie na gospodarstwo domowe 

Czy wiecie, że za każdym razem, kiedy wyrzucacie śmieci, dokładacie się do swojego śladu węglowego? Jeśli dodamy do siebie energię potrzebną do produkcji tych rzeczy i gazy cieplarniane wydzielane podczas ich utylizacji na wysypisku, sprawa robi się groźna.

Co możemy zrobić? Zachować umiar i nie robić kompulsywnych zakupów, a resztki jedzenia, jeśli to możliwe, kompostować. W redukcji CO2 pomaga recykling odpadów, zwłaszcza aluminium i plastiku. Zgodnie z wyliczeniami EPA w Stanach Zjednoczonych w 2014 roku dzięki utylizacji i kompostowaniu śmieci udało się wyeliminować ponad 181 mln ton CO2. To tak, jakbyśmy ściągnęli z dróg 38 mln samochodów.

 
Emily Chan
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę