Znaleziono 0 artykułów
27.07.2018

Kosmetyczny hit: jadeitowy roller

Jadeity i jadeitowy roller (Fot. Getty Images)

Lifting, odmłodzenie, wygładzenie zmarszczek i zwężenie porów to tylko część zalet jadeitowego rollera. Ten chiński gadżet do masażu twarzy lansują ostatnio influencerki. Bierzemy go w dłoń i pod lupę, pytając niezależne ekspertki o to, czy kamienna rolka naprawdę czyni cuda. 

Nie daj się wyrolować! Popularne akcesoria z instagrama czy youtube’a nie zawsze działają. Oglądając fimiki z jadeitowym wałeczkiem w roli głównej (#jaderolling), postanowiłyśmy sprawdzić, czy nie stał się przebojem odrobinę na wyrost. 

Według medycyny chińskiej jadeit jest kamieniem „żadowym”, czyli młodości. Jego energia przywraca skórze witalność. Odmładza, wygładza, zamienia szarą i zmęczoną cerę w promienną. Czy kamienne rolki są więc remedium na wszystkie problemy skóry?

(Fot. Getty Images)

Technologia kontra tradycja

Reklama


W dobie podróży kosmiczno-kosmetycznych, nowoczesnych urządzeń medycyny estetycznej i składników z dna oceanu lub szczytu wulkanu, ciężko się zatrzymać. Świat urody pędzi jak szalony, co rusz proponując nowsze, lepsze i bardziej niespotykane rozwiązania. Cel pozostaje niezmienny: wieczna młodość. Nic więc dziwnego, że odkopuje się zapomniane metody i akcesoria z przeszłości, żeby znaleźć receptę na piękno, które nie zna wieku. Jednym z takich sposobów jest roller z jadeitu (lub różowego kwarcu) znany od wieków i używany w Chinach, nie tylko ze względu na właściwości magiczne (energetyczne) i fajny design, ale i kosmetologiczne. 

Jadeitowe wałki leżały nieużywane w łazience mojej mamy. Kupione na pchlim targu stanowiły obiekt dekoracyjny, nawiązując do seledynowych kafli i marmurowego blatu od umywalki. Większy z wypustkami służyć miał do drenażu limfatycznego ciała, mniejszy do masażu twarzy. 

Teraz sprawiłam sobie nowy. Gładki, z większą i mniejszą rolką po obu końcach uchwytu, jest chłodny w dotyku i miły na skórze. Wydaje się prosty w użyciu. Ale zanim go przetestuję na twarzy, pytam ekspertkę o odpowiedni kierunek masażu.

- Jadeitowego rollera używa się od środka twarzy, kierując się do zewnętrznych jej części, czyli węzłów chłonnych. A także wzdłuż szyi z góry na dół, żeby poprawić drenaż limfatyczny. Zacznij więc od czoła w kierunku skroni, następnie ze skroni w dół do ucha, a później przejdź do policzków, zaczynając od miejsca przy nosie i schodząc do ucha – mówi Joanna Bohdanowicz, kosmetolog z Mr & Mrs Spa i dodaje – Oczywiście znacznie łatwiej jest się zrelaksować na leżąco w gabinecie. Gdy masuje specjalista, powstaje inny ucisk niż gdy siedzisz i wypatrujesz kolejnych kroków tutorialu na youtubie czy przed lustrem. Jeśli wykonuje się taki masaż samemu, uwaga na siłę ucisku wałeczka! Zwłaszcza pod oczami. Stosowany regularnie (co najmniej raz w tygodniu) zmniejsza cienie i worki. Ale kiedy przyciśnie się kamienny roller zbyt mocno, łatwo jest się nabawić siniaczka – dodaje Bohdanowicz.

Dwustronne rollery do masażu z jadeitu ( Fot. materiały prasowe TCM sklep)

Roluję twarz według wskazań bez patrzenia w telefon. Odczuwam lekki chłód. Jakby ktoś masował mnie zimnymi dłońmi w upalny dzień. Masażu powięziowego ten wykonany kamiennym rollerem z pewnością nie przypomina. Wydaje się dużo bardziej delikatny. 

Do takich akcesoriów jak rollery, bańki chińskie, czy „masażery” podchodzę dość sceptycznie. Zdecydowanie wolę czuć pod palcami mięśnie twarzy – ten moment, gdy się napinają i rozluźniają. Pod rollerem nie mam takiej możliwości. Wydaje mi się też, że jest to masaż, który może pobudzić krążenie, ale nie ma wpływu na mięśnie twarzy. Brakuje tu bodźca, jak w masażu manualnym, zassania lub podciągnięcia, więc wcale nie przyniesie spektakularnego efektu odmłodzenia czy liftingu. W dodatku, jeśli wykonujesz go raz w tygodniu, to zdecydowanie za mało, żeby przynieść widoczne rezultaty – mówi Patrycja Kondracka, instruktorka odmładzającej gimnastyki twarzy Facefitness. 

Jak to zwykle bywa z przedmiotem pożądania, zrobiło się o rollerze głośno, ale nie jest odpowiedzią na każdy problem skóry. Obietnica poprawy owalu, uniesienia policzków i działania przeciwstarzeniowego to najlepszy marketing. Jadeitowego rollera nie da się już kupić nawet przez internet. Wyprzedał się na pniu. 

Jadeit (Fot. Getty Images)

Przed użyciem kamiennego wałeczka warto najpierw wykonać masaż manualny drenujący, shiatsu lub japoński, z elementami akupresury. I dopiero później zastosować roller. Gdy wykonujesz masaż, wałek niech chłodzi się w lodówce. Jadeit zaskakująco długo utrzymuje niską temperaturę, dzięki czemu rzeczywiście roller poprawia mikrokrążenie, zamyka pory i zmniejsza wydzielanie sebum – mówi Joanna Bohdanowicz, kosmetolog z Mr & Mrs Spa.

Drenowanie na zimno

Kamienie szlachetne i minerały mają dobroczynny wpływ na organizm. Według medycyny wschodniej ze względu na ich energię, a według kosmetologii, m.in. z powodu utrzymywania na skórze stałej temperatury. Zimą nic nie rozluźni mięśni i nie przyniesie tak głębokiego relaksu jak masaż ciała gorącymi kamieniami bazaltowymi. Za to latem warto wykorzystać zdolności chłodzące innych kamieni. Wśród nich są właśnie jadeit oraz kwarc różowy, z którym również fotografują się influencerki.

Idea używania rozgrzanych lub schłodzonych kamieni do masażu jest bardzo stara i mało odkrywcza. Ale z kosmetologicznego punktu widzenia jadeitowy roller do masażu ma co najmniej dwa pozytywne aspekty działania. Po pierwsze, chłodzi (obkurcza naczynia krwionośne), pod warunkiem, że wcześniej trzymasz go w lodówce (byle nie w zamrażarce, bo wówczas zamiast obkurczyć naczyni, może się przyczynić do ich popękania!) i stosujesz do momentu, gdy się ogrzeje. A po drugie, drenujące. Taki zabieg poprawia przepływ limfy i zwiększa metabolizm tkanek, lepiej je dotleniając. Drenaż limfatyczny twarzy po upalnej nocy, imprezie, czy wtedy, gdy widać na niej obrzęki, jest bardzo przyjemny, skuteczny i przynosi ulgę. Cera wygląda świeżo, ma promienny koloryt – mówi Wiola Kaniewska, kosmetolog i masażystka z Kliniki Elite Centrum Laseroterapii. 

Jeżeli to naturalny sposób na wyrolowanie zmęczenia i pozbycie się obrzęków, brzmi cudownie! Natomiast blogerki pozują do zdjęć i nagrań wideo w pełnym makijażu albo nakładając na twarz po kolei produkt za produktem. Z czym powinno się taki drenujący masaż łączyć, żeby poprawić wygląd skóry, ale jej nie zaszkodzić?

Jadeitowy wałeczek jest przedmiotem higienicznym. Można go wydezynfekować preparatem z alkoholem, bez stresu, że uszkodzi strukturę kamienia. A w domu, jeśli używasz go tylko ty, wystarczy umyć go przed użyciem mydłem i wodą. Powód? Skóra poci się i przetłuszcza, więc gdy się masujesz, łatwo je przenieść na całą twarz. A wówczas mogą pojawić się niedoskonałości. Nie przesadzałabym z ilością preparatów stosowanych przed użyciem rollera. Już samo masowanie skóry jego gładką powierzchnią przynosi efekty – mówi Joanna Bohdanowicz. 

Dwustronny roller do masażu z jadeitu ( Fot. materiały prasowe TCM sklep)

Nie można też liczyć na to, że masując się kamiennym wałeczkiem, pozbędziesz się problemu przetłuszczającej się skóry, trądziku, czy usuniesz zmarszczki. Bez przesady! Chyba, że potraktujesz go jako część kosmetycznej terapii i połączysz z głębokimi masażami twarzy lub innymi zabiegami.  

Można przed użyciem wałeczka nałożyć na twarz kilka kropli olejku różanego, żeby uzyskać bardziej relaksujący wymiar zabiegu. Unikać za to należy preparatów z kwasami. W internecie krążą absurdalne opinie, że ten rodzaj kamienia ma odmładzającą energię, więc wystarczy kontakt ze skórą, żeby wyglądała młodziej. To tak, jakby powiedzieć, że od samego trzymania strzykawki z wypełniaczem, pozbędziesz się zmarszczek. To nonsens! Oczywiście, jeśli ktoś wierzy w energię kamieni, pozostaje efekt placebo. Z pewnością masaż jadeitowym rollerem poprawia przepływ krwi i limfy i zwiększa dotlenienie skóry. Ale nie dajmy się wyrolować. Niemożliwe, żeby masowanie skóry wałkiem działało jak dobry masaż manualny – podsumowuje Wiola Kaniewska. 

Jeśli więc nie masz jeszcze rollera, przetestuj najpierw tutoriale z masażami manualnymi, np. shiatsu. Albo poćwicz gimnastykę mięśni twarzy Facefitness, o której pisałyśmy jakiś czas temu. Jadeitowy wałek jest przyjemny w stosowaniu, i, co ważne, nie kosztuje fortuny, więc jeśli uda ci się go kupić, dołączysz do szczęśliwych posiadaczek najmodniejszego akcesorium sezonu. Ale skoro żyłyśmy bez niego tyle lat, może nie jest aż tak niezbędny.

Maria Kowalczyk
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę