Znaleziono 0 artykułów
22.09.2020

Kup i sprzedaj w aplikacji

(Fot. Getty Images)

Czas na porządek w szafie. Dzięki aplikacji Vestiaire Collective kupicie i sprzedacie ubrania największych domów mody, na Vinted poczujecie się jak w ulubionym second-handzie, a ściągając Depop, zainspirujecie się influencerkami.

Vinted: Dla wygody

Vinted to jedna z najpopularniejszych aplikacji do sprzedawania ubrań w Polsce. Twórcy litewskiego start-upu przekonali 30 mln użytkowników do zarabiania na sprzedawaniu używanych ubrań. Z początku aplikacja powstała, by pomóc twórcom w pozbywaniu się ubrań przy przeprowadzce. Szybko jednak przeobraziła się w platformę do wynajdywania vintage’owych klasyków i nawiązywania znajomości. Wystarczy zdjęcie produktu, wycena i krótki opis. Każdy może skorzystać z aplikacji za darmo. Platforma nie pobiera także prowizji od sprzedaży. Dzięki Vinted możemy sprecyzować parametry wyszukiwania – rozmiar, materiał, fason. Aplikacja jest dostępna w 12 krajach: Luksemburgu, Hiszpanii, Belgii, Holandii, Niemczech, Austrii, Wielkiej Brytanii, Czechach, USA, Polsce, we Francji i na Litwie. Vinted to idealne rozwiązanie dla użytkowników, których odstrasza wielogodzinne wyszukiwanie ubrań w second-handach.

LESS_: Z dbałości o środowisko

Pomysł na LESS_ zrodził się w 2015 r. Twórca aplikacji Mateusz Oleksiuk zaobserwował, że ludzie mają więcej rzeczy, niż są w stanie użyć. Postanowił więc stworzyć swoisty Instagram dla ubrań. Jego filozofią jest świadome kupowanie i dbanie o planetę. Aplikacja opiera się o zaangażowaną społeczność. Sprzedając ubranie, kupujący dostaje informację o początkowej cenie produktu i dokładnym miejscu jego pochodzenia. Aplikacja łączy w sobie funkcję sprzedaży i kupowania ubrań z poznawaniem nowych ludzi. Każdy może stworzyć tu wirtualną szafę. LESS_ monitoruje także wydatki i wpływy ze sprzedaży każdego z użytkowników. Aplikacja zwiększa świadomość wydatków. Podobnie jak Vinted, nie pobiera żadnej prowizji od sprzedaży ubrań. LESS_ odpowie na potrzeby zarówno miłośniczek luksusowych marek, jak i poszukujących okazyjnych cen. Aplikacja popularyzuje minimalizm, kulturę recyklingu i dbanie o środowisko.

Wallapop: Kupuj po sąsiedzku

Z bezpłatnej aplikacji Wallapop korzysta 15 mln użytkowników. To wirtualny pchli targ, gdzie kupimy ubrania od osób w pobliżu. Platforma nie pobiera prowizji od sprzedaży. Oprócz ubrań użytkownicy mogą sprzedawać i kupować meble, telefony czy samochody. Na pierwszym miejscu pojawiają się przedmioty znajdujące się w pobliżu. Twórcy zachęcają w ten sposób do wspierania lokalnych sprzedawców. Wystarczy zrobić zdjęcie i dodać krótki opis. Aplikacja pozwala także na łatwe kontaktowanie się ze sprzedawcami. Jeżeli znajdziemy produkt w innym mieście, platforma także pozwoli na transakcję. Większość wystawianych przedmiotów pochodzi z drugiej ręki. W ten sposób Wallapop promuje rozważną konsumpcję i ekonomię cyrkularną.

(Fot. Getty Images)

Depop: Ciuch od blogerki

To właśnie na Depopie znane blogerki wystawiają swoje ubrania. Aplikacja nadaje się nie tylko dla miłośników mody vintage, lecz także dla pasjonatów streetwearu. Depop zyskał szczególną popularność wśród milenialsów. Platforma pozwala na dzielenie się stylizacjami na każdy dzień. Depop pełni także funkcję społeczną – pozwala na wysyłanie prywatnych wiadomości i kreowanie wizerunku. Twórcy promują różnorodność i inkluzywność. Chcą, aby moda łączyła ludzi na całym świecie i pozwalała na swobodną ekspresję. Obecnie aplikacja cieszy się największą popularnością w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Polscy użytkownicy korzystają jednak z angielskiej wersji.

Vestiaire Collective: Dostępny luksus

Vestiaire Collective to francuski sklep internetowy i aplikacja na telefon, z której korzystają m.in. Kim Kardashian West i Cara Delevingne. Współzałożycielka platformy Fanny Moizant pracowała wcześniej jako dyrektorka ds. marketingu u Johna Galliano. Aplikacja idealnie sprawdzi się dla fanów luksusowych marek, takich jak Givenchy, Bottega Veneta, Celine czy Chloé. Platforma wybiera marki tygodnia i przecenione produkty na każdy dzień. Użytkownicy mogą zdać się także na polecenia twórców w zakładce „We Love” albo zobaczyć nadchodzące nowości w „Coming Soon”. Oryginalność wystawianych ubrań i dodatków jest dokładnie sprawdzana przez ekspertów. W każdym tygodniu w aplikacji pojawia się ponad 60 tys. nowych produktów. Vestiaire Collective ma ponad 10 mln klientów w 90 krajach na całym świecie.

Kamila Wojtkiewicz
Komentarze (1)

Gość26.03.2021, 11:23
Lubię bardzo odsprzedwać ubrania. Zaczynałam od vinted, teraz mam też konto na less bo jest darmowe. Znalazłam tam już wiele fajnych rzeczy i jest też konto Jess: https://less.app/profile/305514/activity/sale
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę