Znaleziono 0 artykułów
09.04.2021

Lil Nas X: Raper w różu

(Fot. Getty Images)

Kawałek „Old Town Road” pobił rekord wszech czasów, spędzając 19 tygodni na szczycie amerykańskiej listy przebojów. Jego twórca – 22-letni raper z Południa – zasłynął najpierw na TikToku, teraz godzi rolę artysty, aktywisty LGBTQ+ i mistrza stylu. 

W grudniu 2018 roku 20-letni Montero Lamar Hill wrzucił kawałek na iTunesa i Sound Cloud. „Old Town Road” był trochę rockową balladą, trochę rapem, a trochę popem o kowboju, który jedzie sobie przez miasto. W międzyczasie zdobywa pewność siebie, status gwiazdy i bogactwo, które z przyjemnością przepuszcza na diamentowe pierścionki Fendi i kapelusze Gucci jak na rodeo.

(Fot. Getty Images)

Przechytrzyć algorytm

Branżowa anegdota głosi, że Nas długo czekał na odpowiedni moment na debiut. Piosenkę wypuścił, gdy w internecie zaczęły krążyć memy o ruchu Yeehaw Agenda, który zaprzecza zafałszowanemu wizerunkowi kowboja w popkulturze. Zgodnie z mylącym stereotypem to zawsze biały, heteroseksualny facet. Gdy wszyscy googlowali historię archetypicznej dla Ameryki postaci, Hill anonimowo robił memy nawiązujące do własnego kawałka, a piosenkę w serwisach streamingowych tagował gatunkiem country, by przechytrzyć algorytm. Zadziałało.

Od TikToka do Billboardu

„Old Town Road” wpadła w ucho użytkownikom TikToka, wskoczyła na pierwsze miejsce listy Billboardu i została tam na 16 tygodni, czyli najdłużej w historii. Szybko znalazła się wytwórnia, a Lil X Nas z internetu przeszedł do mainstreamu. Dziś na TikToku ma 13,4 mln obserwujących, na Instagramie 7,2 mln, aż pięć jego piosenek odtwarzano na YouTubie ponad 100 mln razy, najchętniej tę ostatnią, też kontrowersją. 

(Fot. Getty Images)

Coming out w różowych włosach

W klipie do „Montero” (numer jeden na liście Spotify z rekordową liczbą odtworzeń) Lil w długich, różowych włosach ułożonych na meksykańską cholę, majtkach Calvina Kleina i winylowych kozakach na szpilce tańczy na rurze i uwodzi szatana, by w końcu skręcić mu kark i odebrać władzę w piekle. 

Podtytuł piosenki nawiązuje do kultowego filmu „Tamte dni, tamte noce” z 2017 roku. To w tej produkcji Lil po raz pierwszy widział na wielkim ekranie romantyczną historię gejowską. Jego piosenka też jest taką historią. Mówi o tym, jak to jest być otwarcie gejem w świecie czarnych raperów. A jak się komuś nie podoba, to trudno. 

Szatańskie sneakersy

Zamiast przepraszać, dolał oliwy do ognia – we współpracy z genialnym nowojorskim kolektywem MSCHF wypuścił limitowaną kolekcję butów Nike. Model Air Max 97s wyprodukowano w 666 sztukach i sprzedano przez aplikację mobilną za 1018 dol. za parę. Cena to jednocześnie nawiązanie do 18 wersu 10 księgi św. Łukasza z Nowego Testamentu. Wyrwany z kontekstu fragment brzmi: „Widziałem szatana spadającego z nieba jak błyskawica”. Na języku dynda odlany z brązu pentagram, a w poduszce powietrznej w podeszwie przelewa się czerwony atrament z jedną kroplą ludzkiej krwi – artyści zapewniają, że poświęcili własną. Butom nadano przydomek szatańskich, a nawet satanistycznych. W sieci rozpętała się burza, a prawnicy Nike w obawie przed stratami wizerunkowymi wystosowali odpowiednie oświadczenie i stosowne pozwy. 666 par sprzedano w ciągu 60 sekund, ale wysyłkę podobno wstrzymał sąd z powodu naruszenia znaku towarowego. Wiadomo, że kilka par przed startem sprzedaży MSCHF sprezentowało znajomym – ich wartość wielokrotnie wzrośnie. 

(Fot. Getty Images)

Prince i Grace Jones w jednym

Lil w rzeczywistości jest pozytywnym chłopakiem z sąsiedztwa. Pewność siebie manifestuje poprzez modę. O jego wizerunek dba 37-letnia stylistka Hodo Musa – Somalijka, która w dzieciństwie wyemigrowała z rodziną do Szwecji, a jako 18-latka przeniosła się do Oslo. To z Finlandii przyjechała na plan teledysku „Old Town Road”. Gdy poznała Lila, nosił już kowbojskie buty i kapelusze, postanowiła wzbogacić jego strój o elementy charakterystyczne dla lat 80. – błysk, krótkie marynarki, masywne buty na platformie. Inspiracje Prince’em i Grace Jones wymieszała z elementami kultury hip-hopu i dodatkami jak z sex shopu. W stylu Lila nic nie jest oczywiste. Bez względu na to, czy założy dresy i T-shirt, fluo garnitur szyty na miarę, czy metaliczną kurtkę z frędzlami, wspiera niszowe marki. Chce pomagać zdeterminowanym młodym zdolnym. Takim, jakim sam był jeszcze przed chwilą.

Kamila Wagner
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę