Znaleziono 0 artykułów
07.09.2022

Męska pielęgnacja, czyli jaka?

07.09.2022
Fot. ImaxTree

Męska cera nieco różni się od kobiecej – pokryta zarostem wymaga innych gestów pielęgnacyjnych niż ta bez niego. Jednak na pytanie, czy skóra ma płeć, odpowiadamy: nie. To, co ją tak naprawdę różnicuje, to jej potrzeby. 

Przez dekady mężczyźni sięgali wyłącznie po jeden krem – po goleniu z napisem „for men”, umacniając stereotyp, że stosowanie innych produktów jest niemęskie. Paradoksalnie, dziś to właśnie golibrodom zawdzięczamy rewolucję w temacie dbania o męską urodę. Moda na estetycznie przycięty zarost otworzyła mężczyzn na pielęgnację, dzięki czemu tak wielu z nich trafiło do profesjonalnych gabinetów, o czym pisaliśmy przy okazji ostatniego raportu dotyczącego trendów w medycynie estetycznej. Peeling z retinolem czy botoks nie są dedykowane konkretnej płci – mogą zmienić kondycję skóry, samopoczucie, a nawet wizerunek. Każdego.

Fot. Materiały prasowe

Różnice w anatomii

Skóra jest skórą, niezależnie od płci, ale warto bliżej przyjrzeć się jej niektórym różnicom. Na przykład większej liczbie mieszków włosowych, z których wyrasta twardszy od „meszku” zarost, aktywności gruczołów łojowych, na które wpływa testosteron czy grubości naskórka, od którego zależy tempo odwadniania. – Niektórzy mężczyźni skarżą się, że kosmetyki stworzone z myślą o nich wysuszają skórę. Dlatego warto dobierać pielęgnację do rodzaju skóry i jej potrzeb, a nie do wieku czy płci. Mężczyzna mieszkający w mieście przebywa w zanieczyszczonym powietrzu, jest narażony na stres oksydacyjny, zmęczenie, przepracowanie – oprócz nawilżenia, potrzebuje więc antyoksydantów. Jeśli przebywa więcej na powietrzu – kremu z filtrem. W nowej męskiej pielęgnacji sprawdzi się na co dzień niacynamid i kwasy regulujące pracę gruczołów łojowych, np. azelainowy lub migdałowy. W przypadku cer suchych, egzamin zdadzą bogatsze formuły kremów z mocznikiem, regenerującą witaminą E, skwalenem czy ceramidami – mówi Wiola Kaniewska, kosmetolożka z Kliniki Elite Centrum Laseroterapii. 

Fot. Materiały prasowe
Fot. ImaxTree

„Męskie” zabiegi

U dermatologa podziałów nie ma, bo zdrowie i dobra kondycja cery są ważne dla każdego, jednak niektóre schorzenia są charakterystyczne właśnie dla mężczyzn. – Często problematyczne są naczynka i nieleczony trądzik różowaty. Rhinophyma, zwana „czerwonym nosem pijaka”, występuje wyłącznie u panów. Dzieje się to w wyniku pojawiania się guzowatych, przerośniętych naczyń. Jeśli skóra wykazuje wcześniej nadwrażliwość, czerwieni się, należy zgłosić się do dermatologa, żeby do tego nie dopuścić. Poza tym u mężczyzn często też zdarza się ropne zapalenie mieszków włosowych. Zarost stanowi barierę mechaniczną. Tam, gdzie jest włos i mieszek włosowy, jest też gruczoł łojowy, który nieodpowiednio oczyszczany może doprowadzić do stanów zapalnych. Oczyszczanie odpowiednim żelem do mycia skóry i nawilżanie to podstawa pielęgnacji – mówi Dr Ivana Stanković, specjalistka dermatolog z Kliniki Dermea. 

Oprócz potrzeby uzyskania porad dotyczących pielęgnacji, mężczyźni przychodzą do gabinetu dermatologicznego ze względu na potrzebę odmłodzenia się. Andropauza mocno wpływa na kondycję włókien kolagenu i elastyny w ich skórze. I pomimo że u panów włókna podporowe mają większą średnicę, wraz z wiekiem tak samo jak u kobiet ulegają uszkodzeniu. – U mężczyzn nie widać drobnych zmarszczek, ale pojawiają się głębsze bruzdy, ze względu na nieco inną budowę skóry (jest grubsza na poziomie skóry właściwej i włókien podporowych). Zazwyczaj jest ona bardziej odporna na działanie różnych czynników środowiskowych i drażniące składniki aktywne. Dlatego, kiedy wykonujemy zabiegi, np. mikronakłuwanie Dermapen, kobietom polecam cztery powtórzenia, a panom pięć-sześć, żeby było widać efekty – mówi dermatolożka.

Fot. Materiały prasowe

Wybór brody drwala zamiast krótkiego zarostu lub codziennego golenia się na gładko to kwestia gustu i upodobań. Jednak jak mówi Marcin Ratyński, Master Barber Barberian Academy & Barber Shop, niezależnie od długości i gęstości włosów, zarost wymaga regularnej pielęgnacji. – Do mycia brody wybierz kosmetyki, które zapewnią nie tylko oczyszczenie włosów, lecz także ich pielęgnację. Najlepiej szampon lub mydło do mycia twarzy i brody (barber w dobrym salonie dopasuje produkt zarówno pod kątem rodzaju skóry, jak i preferencji zapachowych). Ważnym elementem jest czesanie brody szczotką z naturalnego włosia, które działa jak peeling – podpowiada ekspert. W zależności od długości zarostu, specjaliści radzą sięgać po balsam lub olejek, który zapobiegnie przesuszaniu skóry, zminimalizuje podrażnienia, zmiękczy naskórek. Taki kosmetyk tworzy na powierzchni ochronny film – tarczę zapobiegającą przyjmowaniu zapachów, np. z jedzenia. Niektóre olejki wykazują również działanie bakteriobójcze, antyseptyczne i kojące, a dzięki wykonanemu nim masażowi mogą być codzienną chwilą przyjemności. Dla każdego. 

Maria Kowalczyk/Nostressbeauty
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę