Znaleziono 0 artykułów
31.03.2020

Najlepsze role Ewana McGregora

„Duża ryba” (Fot. East News)

Jest jak kameleon. Z narkomana walczącego z nałogiem z łatwością przeobraża się w mistrza Jedi, a potem w romantycznego amanta. Tańczy, śpiewa i walczy. W dniu 49. urodzin Ewana McGregora przypominamy niezapomniane role zdobywcy Złotego Globu.

„Trainspotting” (1996)

„Trainspotting” (Fot. East News)

Słowo „odpowiedzialność” nie widnieje w słowniku Marka Rentona. Młody mężczyzna z Edynburga wiedzie ze swoimi kumplami beztroskie życie. Każdy dzień to niekończąca się impreza, narkotyki i jazda bez trzymanki… Aż do pewnego tragicznego zdarzenia. Renton postanawia się zmienić, zerwać z nałogiem i ustatkować się. Nagle na szczycie listy jego priorytetów pojawiają się stabilna praca, emerytura, rodzina i, oczywiście, świetny telewizor. Przeprowadza się więc do Londynu, ale dawni kumple i nałóg tak łatwo nie dadzą o sobie zapomnieć. Przerażająco realistyczny portret narkomanii sprawił, że film stał się jednym z ważniejszych obrazów lat 90. A pierwsza duża rola otworzyła szkockiemu aktorowi drogę do międzynarodowej kariery.

„Moulin Rouge!” (2001)

„Moulin Rouge” (Fot. East News)

Jeden z najlepszych musicali i melodramatów w historii kina. Ewan McGregor wciela się w postać pisarza bez grosza przy duszy. Wbrew rodzinie przeprowadza się do Paryża. Śniąc o wielkiej karierze, w słynnym Moulin Rouge poznaje kurtyzanę Satine, która przez niefortunną pomyłkę bierze go za bogatego księcia. Mimo przeciwności losu zakochują się w sobie. Przygotowują też spektakl, który ma odmienić los ich obojga. Wszystko to z kultowymi piosenkami w tle. Aktor udowadnia, że nie tylko potrafi grać, lecz także śpiewać i tańczyć.

„Moulin Rouge” (Fot. East News)

„Duża ryba” (2003)

„Duża ryba” (Fot. East News)

Nikt nie opowiada surrealistycznych historii równie pięknie i mrocznie jak Tim Burton. Edward Bloom był człowiekiem, którego w życiu spotykały nieprawdopodobne przygody, a w każdym razie tak twierdził. Na łożu śmierci postanawia opowiedzieć synowi, Williamowi, prawdziwą historię swojego życia. William nigdy nie miał bliskich relacji z ojcem. Uważał, że używa fantazji, żeby ukryć niepowodzenia. Ale im lepiej William poznaje młodego Edwarda (w tej roli Ewan McGregor), tym bardziej zaczyna rozumieć, jak wiele przeszedł jego ojciec. Szkocki aktor w roli młodego Edwarda perfekcyjnie oddaje upór bohatera w dążeniu do celu.

„Gwiezdne wojny” (I-III) (1990-2005)

„Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów” (Fot. East News)

O fenomenie oryginalnej trylogii „Gwiezdnych wojen” napisano już chyba wszystko. Kiedy w 1994 r. George Lucas rozpoczął dalsze prace nad sagą, aby przybliżyć fanom historię rycerzy Jedi i rodu Skywalkerów, największe emocje wzbudzał oczywiście casting. Ewan McGregor w prequelach do „Nowej nadziei” wcielił się w postać mistrza Jedi, Obi-Wan Kenobiego (w filmach z przełomu lat 70. i 80. grał go sir Alec Guinness), który szkolił młodego Anakina Skywalkera, uważanego za wybrańca ze znanej rycerzom przepowiedni. Nie wiedząc, że młody człowiek w przyszłości będzie stanowił największe zagrożenie dla pokoju w galaktyce, Obi-Wan Kenobi przekazuje mu tajemną wiedzę i powierza ochronę królowej Amidali. To dla aktora pierwsza hollywoodzka produkcja stworzona z tak wielkim rozmachem.

"Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo" (Fot. East News)

„I Love You, Phillip Morris” (2009)

„I Love You, Philip Morris” (Fot. East News)

Film opowiada prawdziwą historię notorycznego oszusta i wielokrotnego więziennego zbiega Stevena Jaya Russella (Jim Carrey). Russell wiedzie nudne życie jako mąż, ojciec i oficer policji. Wypadek samochodowy, w którym pewnego dnia uczestniczy, zmienia jego życie o 180 stopni. Steven postawia przestać żyć w kłamstwie (okazuje się, że jest homoseksualistą) i spełnić wszelkie swoje pragnienia i zachcianki. Finansuje je oszustwami. W końcu ląduje w więzieniu, gdzie poznaje miłość swojego życia – spokojnego i wrażliwego Philippa Morrisa (w tej roli Ewan McGregor).

„I Love You Philip Morris” (Fot. East News)

Serial „Fargo” (2017)

„Fargo” (Fot. East News)

Zaczęło się od filmu braci Coen, który zachwycił krytyków i widzów na całym świecie. Osiemnaście lat później komediowy kryminał, którego akcja dzieje się w zasypanej śniegiem Minnesocie, ponownie zachwyca, co sezon prezentując inną historię w konwencji podobnej do oryginału. W trzeciej odsłonie serialu przyglądamy się rywalizacji dwóch braci, która szybko zaczyna wymykać się spod kontroli. Emmit Stussy (Ewan McGregor) to potentat na rynku nieruchomości. Jego młodszy brat, Ray (w tej roli również Ewan McGregor), to z kolei otyły, łysiejący kurator, który całe życie spędził w cieniu Emmita. Ta z pozoru stereotypowa rodzinna rywalizacja szybko przeradza się w kryminalną opowieść z nie jednym, a dwoma morderstwami w tle. Podwójna rola szkockiego aktora, za którą zdobył Złoty Glob. Czysta perfekcja!

„Młody Adam” (2003)

„Młody Adam” (Fot. East News)

Niespełniony, młody pisarz Joe (Ewan McGregor) zatrudnia się na barce. Pewnego dnia razem z kapitanem wyławiają półnagie zwłoki kobiety z kanału, a sprawą tajemniczego zabójstwa zajmuje się policja. Podczas gdy Joe wdaje się w romans z żoną kapitana (w tej roli Tilda Swinton), przywołuje też we wspomnieniach znalezioną martwą kobietę, z którą łączyło go o wiele więcej niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Mroczny, erotyczny i klaustrofobiczny klimat filmu niepokoi i uwodzi.

„Młody Adam” (Fot. East News)

„Debiutanci” (2010)

„Debiutanci” (Fot. East News)

Nigdy nie warto tracić nadziei. Słodko-gorzka komedia Mike’a Millsa opowiada historię Olivera (Ewan McGregor), którego elegancko poukładane życie zmienia się nie do poznania, kiedy jego ojciec (w tej roli nagrodzony Oscarem Christopher Plummer) oznajmia, że jest gejem i ma dużo młodszego kochanka. Dzięki niezwykłej szczerości między ojcem a synem na nowo tworzy się bliska relacja, która otwiera głównego bohatera także na inne doświadczenia. Krótko po jego śmierci Oliver poznaje bowiem szaloną francuską aktorkę Annę. Dzięki chwilom spędzonym z ojcem postanawia całym sobą zawalczyć o rodzące się między nimi uczucie. Rozbrajający uśmiech McGregora sprawia, że śmiejemy się razem z nim, współczujemy w chwilach głębokiego smutku, ale przede wszystkim, optymistycznie patrzymy w przyszłość. Niezależnie od tego, co może przynieść.

„Debiutanci” (Fot. East News)

 

Katarzyna Pietrewicz-Żero
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę