Znaleziono 0 artykułów
29.01.2020

Najważniejsze trendy na sezon wiosna-lato 2020 cz.2

Louis Vuitton (Fot. Imax Tree)

Dobrze znane motywy w zaskakującej odsłonie. Funkcjonalne ready-to-wear niepozbawione wyrazistych detali i oryginalnej formy. W sezonie wiosna-lato 2020 projektanci zabierają nas w inspirującą podróż po dekadach, motywy retro łączą z nowymi formami i pilnują, aby ich twórczość można było zinterpretować na co najmniej kilka sposobów.

Trójkąt bermudzki

Od lewej: Paco Rabanne, Victoria Beckham, Louis Vuitton (Fot. Imax Tree)

Nieważne – szerokie, wąskie, jasne czy ciemne. Ważne, by miały ostre zakończenie. Spiczaste kołnierze, najczęściej kojarzone z disco erą lat 70., garderobą członków zespołu BeeGees i Johnem Travoltą w „Gorączce sobotniej nocy”, w sezonie wiosna-lato 2020 powracają na fali fascynacji projektantów właśnie tą dekadą. Kreatorzy nie ograniczali się jednak wyłącznie do jedwabnych koszul i lejących bluzek. W spiczaste kołnierze wyposażyli także klasyczne płaszcze i żakiety. Najbardziej dosłowny look? Ten z pokazu Paco Rabanne. Dyrektor kreatywny marki Julien Dossena haftowaną koszulę z ostrym kołnierzykiem połączył z białą marynarką, spodniami w malarskie kwiaty i wściekle pomarańczowymi botkami z lakierowanej skóry.

Ostre cięcie

Od lewej: J.W. Anderson, Dio Lee, Christopher Kane (Fot. Imax Tree)

Dla tych, którym moda na wyeksponowaną bieliznę wydaje się zbyt odważna, z pomocą przychodzą Jonathan Anderson, Dion Lee i Olivier Rousteing z Balmain. Proponują wycięcia.

Rick Owens (Fot. Imax Tree)

Anderson – asymetryczne, w talii lejących się sukienek. Dion Lee –całą paradę spódnic z rozporkami sięgającymi bioder, gorsetowych topów z wstawkami imitującymi podwiązki i dziurkowanych dzianin. W kolekcji Balmain znajdziemy modele sukienek i topów, w których geometryczne cięcia odkrywają umięśnione brzuchy. Trend ryzykowny, ale robi piorunujące wrażenie.

Sport kontaktowy

Od lewej: Balenciaga, Versace, Balenciaga (Fot. Imax Tree)

Bufki i poduszki to za mało. W tym sezonie linia ramion jest jeszcze szersza i pudełkowa jakby projektanci inspirowali się strojami zawodników futbolu amerykańskiego. Motyw ten najbardziej przypadł do gustu Demnie Gvasalii z Balenciagi, który w kwadratowe ramiona wyposażył marynarki, trencze, a nawet lejące sukienki maksi. Nieco subtelniej do tematu podeszła Donatella Versace, która klasyczny, szeroki na górze trencz połączyła z wąskimi dżinsami i wydłużającymi sylwetkę sandałami na obcasie.

Nie ma nudy

Od lewej: Bottega Veneta, Coach, Sally LaPointe (Fot. Imax Tree)

Czarnym skórom, przynajmniej na razie, mówimy au revoir. A głośnym i entuzjastycznym salut! witamy jej kolorowe wersje: pomarańczową, rdzawą, żółtą i w odcieniu maślanego écru. Dzięki eksperymentom, jakie na tym materiale przeprowadzili projektanci, trend zarezerwowany do tej pory dla sezonu jesień-zima znajdzie zastosowanie wiosną, a nawet wczesnym latem. Z kolorowej skóry powstały oversize’owe trencze, które śmiało można też nosić jako sukienki (Bottega Veneta), a także bermudy, garnitury i krótkie topy.

Krótko, coraz krócej

Od lewej: Chanel, Chloe, Saint Laurent (Fot. Imax Tree)
Givenchy (Fot. Imax Tree)

Bermudy, kolarki, a może mikroszorty? Na szczęście w tym sezonie nie musimy wybierać. Na wybiegach Nowego Jorku, Londynu, Mediolanu i Paryża spodenki stanowiły element luźnych garniturów, szyto je ze skóry (Bottega Veneta), wełny (Ferragamo), dżinsu (Rag&Bone) i sztywnej pianki (Mugler), a w ultrakrótkiej i kończącej się tuż za pośladkami wersji łączono je z kryjącymi rajstopami (Chanel) lub, na zasadzie kontrastu, z obszernymi swetrami i kurtkami (Isabel Marant). Spódnice będą musiały poczekać na lepsze czasy.

Robótki ręczne

Od lewej: Fendi, Alexander McQueen, Jonathan Simkhai (Fot. Imax Tree)

Niby retro, a jednak w bardzo współczesnym wydaniu, w dodatku spójnym z zasadami zrównoważonej mody. Koronkowe detale, misterne hafty oraz szydełkowe ściegi to tylko z pozoru powiew nostalgii za minionymi latami. Z sukienkami i narzutkami, jakie nosiły nasze babcie, mają mało wspólnego. Częściej występują na nowoczesnych konstrukcjach: bieliźnianych sukienkach typu „slip dress” przewiązanych w pasie swetrem (Jonathan Simkhai), wiązanych na szyi topach nonszalancko opadających wzdłuż nogawek spodni (Ferragamo) i krótkich sweterkach zarzucanych na  bluzy z kapturem (Louis Vuitton). Zupełnie jakby Twiggy, Jane Birkin i Brigitte Bardot z lat 60. przeniosły się do 2020 r. I zapragnęły przy tym nieco odświeżyć swoją garderobę.

Nieoczywista oczywistość

Od lewej: J.W. Anderson, Junya Watanabe, Loewe (Fot. Imax Tree)

Czym byłaby wiosenna moda bez trencza? Dla wszystkich znudzonych jego klasyczną formą projektanci przygotowali nowe – niektóre zahaczają o awangardę, inne detalami nawiązują do mody sprzed lat, a pozostałe stanowią wynik eksperymentów z kolorem, tkaniną i formą. Lazaro Hernandez i Jack McCollough z Proenzy Schouler ozdobili trencze drapowaniami, Junya Watanabe pobawił się z lakierowaną skórą, Jonathan Anderson postawił na metaliczne złoto i srebro, a dla domu Loewe stworzył hybrydę płaszcza i marynarki.

 

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę