Znaleziono 0 artykułów
22.10.2018

Nareszcie można naprawdę zjeść śniadanie u Tiffany'ego

Podpis

Tu nic złego nie może się wydarzyć – pisał o nowojorskim salonie Tiffany'ego Truman Capote. Jego bohaterka, Holly Golightly spędzała poranki, podziwiając biżuterię przez szybę. Dziś naprawdę można tu zjeść śniadanie. 

Legendarny nowojorski jubiler Tiffany & Co. swoją sławę zawdzięcza luksusowej biżuterii. Holly Golightly, bohaterka powieści „Śniadanie u Tiffany'ego” Trumpana Capote'a, zamiast do kawiarni na śniadanie przychodziła właśnie tutaj. – To miejsce mnie uspokaja – mówiła. Dziś każdy może poczuć się jak Holly, którą unieśmiertelniła Audrey Hepburn, grając 

Blue Box Cafe to kawiarnia, która powstała na czwartym piętrze budynku Tiffany & Co., nie serwuje jednak kawy w papierowych kubkach (a taką piła Holly), tylko trzydaniowe śniadanie na turkusowej porcelanie (podaje się je przez cały dzień). 

Nie każdy dostąpi jednak zaszczytu zamówienia croissanta w Tiffanym, bo każde z 40 miejsc w jednej z najbardziej instagramowalnych knajp w Nowym Jorku, jest rezerwowane na wiele miesięcy naprzód. 

Planując wyprawę do Wielkiego Jabłka, warto wpisać Blue Box Cafe w swój kalendarz. Przy okazji można pooglądać, nie tylko przez szybę, najbardziej imponujące diamenty świata. Dress code? Oczywiście mała czarna. 

Blue Box Cafe w Tiffanym (Fot. materiały prasowe)

 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę