Znaleziono 0 artykułów
06.03.2022

Niezapomniane urodowe looki gwiazd na galach Oscarów

06.03.2022
(Fot. Getty Images)

Zapraszamy w podróż na czerwony dywan z przeszłości. Sprawdzi się na nim ponadczasowa czerwona pomadka, ale i dzisiejszy odcień nude, pod warunkiem że będzie wykończony lśniącym błyszczykiem. Kilka wsuwek do włosów i wałki, bo we fryzurach z lat 60. 70. 80. i 90. zawsze rządziła objętość. W lookach z dawnych oscarowych gali doceniamy ich dopracowany, ale niezobowiązujący charakter – wystarczyło zmienić kreację i ze złotą statuetką w dłoni można było już spokojnie iść na spotkanie z przyjaciółką czy randkę w barze.

Audrey Hepburn w 1954 roku

Któż inny mógłby otwierać przegląd niezapomnianych hollywoodzkich looków vintage? Audrey Hepburn, ikona kina starego Hollywoodu, w 1954 roku odebrała Oscara dla najlepszej aktorki za rolę księżniczki Anny w swoim pierwszym amerykańskim filmie „Rzymskie wakacje”. Na gali zachwyciła minimalistyczną, wręcz chłopięcą, fryzurą z zawadiacką grzywką. Na uwagę zasługuje też geometryczny, dosyć masywny i o prostej linii kształt brwi aktorki. Są idealną przeciwwagą dla kociego oka i nadają dziewczęcej urodzie Hepburn charakteru.

(Fot. Getty Images)

Grace Kelly w 1955 roku

Choć księżną Monako miała zostać dopiero rok później, na Oscarach w połowie lat 50. Grace Kelly już wyglądała jak księżniczka. Kiedy odbierała nagrodę dla najlepszej aktorki, nie było w niej nic z tytułowej „Dziewczyny z prowincji” George’a Seatona. Do wieczorowej sukni i długich białych rękawiczek wybrała klasycznie upiętą fryzurę z lekko uniesioną z przodu grzywką. Gdyby włożyć jej na głowę atłasową opaskę, wyglądałaby jak disnejowski Kopciuszek.

(Fot. Getty Images)

Sophia Loren w 1962 roku

W erze „Boccaccio ’70” Federica Felliniego słynna Włoszka nosiła swoją charakterystyczną kasztanową fryzurę w maksymalnie ujarzmionym wydaniu. Na Oscarach na samym początku lat 60. zamiast w mocnych lokach czy opadających falach zaprezentowała się w mahoniowym, niezwykle lśniącym bobie z lekko podkręconymi końcówkami. Oczy podkreślone ulubioną czarną kredką, którą nosi do dziś, i brwi – jedyny znak tamtych czasów, który jest niekoniecznie wart powtórzenia – jakby odrysowane od szklanki.

(Fot. Getty Images)

Liza Minnelli w 1970 roku

Rzęsy i nic więcej – tak można byłoby w skrócie opisać look Lizy Minnelli, amerykańskiej aktorki, choreografki i tancerki. Pod koniec lat 60. Liza mocno inspirowała się wyglądem Twiggy. Na zdjęciach z tamtego okresu za każdym razem ma mocno podkreślone rzęsy, rozdzielone w kępki. Prawie zawsze sztuczne, tak jak na 42. gali rozdania Oscarów.

(Fot. Getty Images)

Jane Fonda w 1972 roku

Jeśli mielibyśmy wybrać najbardziej vintage ze wszystkich looków sprzed lat, wygrałby najprawdopodobniej ten Jane Fondy. Aktorka, odbierając Oscara za rolę w filmie „Klute” Alana J. Pakuli, zaprezentowała najbardziej kojarzone z latami 70. cięcie. Przypomina trzecią członkinię ABBY albo fankę Beatlesów. Look retro podkreśla cielista szminka z lekko ceglastym akcentem.

(Fot. Getty Images)

Cher w 1973 i 1974 roku

Aż trudno uwierzyć, że to ona. Fiołkowe spojrzenie z sięgającymi nieba rzęsami, elegancki koczek, mocna opalenizna i – to jeszcze nie wszystko – czerwone lśniące usta i policzki podkreślone podobnym odcieniem. Maksymalizm i ekstrawagancja (twarz ozdabiają połyskujące kwiaty) zdradzają, że to Cher. W looku na bollywoodzką księżniczkę piosenkarka pojawiła się na Oscarach już rok wcześniej, w 1973 roku (na zdjęciu w towarzystwie wokalisty Sonny’ego Bono), choć przez makijaż i włosy bardziej przypomina królową Egiptu. Brązowe kreski na oczach wyciągnięte poza zewnętrzny kącik w stylu Kleopatry i otwierające spojrzenie rzęsy o nieregularnej długości wyglądają jak współczesny look z wybiegu. Na uwagę zasługuje perfekcyjne konturowanie twarzy. Bez wątpienia Cher była jedną z inspiracji Kim Kardashian.

(Fot. Getty Images)
(Fot. Getty Images)

Meryl Streep w 1979 roku

Wyglądać na Oscarach jak dziewczyna z sąsiedztwa, a jednocześnie sprawić, by zachwycali się tobą wszyscy wokół, potrafi chyba tylko Meryl Streep. Naturalna uroda jednej z najwybitniejszych aktorek XX i XXI wieku nigdy nie potrzebowała zbyt wielu zabiegów. Meryl wygląda, jakby na wyjście na czerwony dywan potrzebowała dosłownie pięciu minut w łazience (przeczesać włosy szczotką, nałożyć ulubioną szminkę w odcieniu ust i pacnąć ceglastym różem policzki), co bardzo pasuje do życiowego podejścia do swojego wyglądu, jaki prezentuje aktorka. 

(Fot. Getty Images)

Julia Roberts w 1990 i 1991 roku

Podobnie do swojej starszej koleżanki po fachu wyglądała w 1990 roku Julia Roberts. Na rozdaniu Oscarów zachwycała młodzieńczą cerą jakby bez grama make-upu i fryzurą, wystylizowaną w sposób, który dziś wraca do łask – blow out, czyli objętość zbudowana na mocno odbitych u nasady włosach. Rok później Julia przeszła totalną metamorfozę, która dodała jej wizualnie więcej niż kilkanaście miesięcy. Długie włosy skróciła i przefarbowała na blond, stylizując je na fryzurę Gillian Anderson. Brązowe smokey eye i naturalne usta sprawiają, że nawet z perspektywy trzech dekad wciąż wygląda w tej wersji bardzo elegancko i nowocześnie.

(Fot. Getty Images)
(Fot. Getty Images)

Madonna w 1991 roku

Królowa popu jako królowa dawnego hollywoodzkiego kina, czyli Marilyn Monroe, to jedno ze słynniejszych urodowych looków w historii kalifornijskiego czerwonego dywanu. Na 63. gali rozdania Oscarów piosenkarka mogłaby spokojnie wykonać utwór „Diamonds are a girl’s best friend” i zostać pomylona z oryginalną wykonawczynią.

(Fot. Getty Images)

Geena Davis w 1991 roku

Dla wszystkich kobiet, które twierdzą, że blond w ciepłych żółtawych tonach nie może wyglądać szlachetnie, przywołujemy to zdjęcie: Geena Davis w złocie i z krótką, ale pełną objętości fryzurą podczas Oscarów. Świetliste blond kosmyki kontrastują z ciemną oprawą oczu, a brzoskwiniowe usta dodają dziewczęcego elementu, przez co aktorka w takim wydaniu nie wygląda zbyt poważnie. Rok później została nominowana do nagrody za najlepszą rolę damską w filmie „Thelma i Louise” Ridleya Scotta.

(Fot. Getty Images)

Halle Berry w 1996 i 1998 roku

Wiemy, że Halle Berry pojawia się w praktycznie każdym oscarowym przeglądzie, ale nic na to nie poradzimy. Zwłaszcza jeśli w grę wchodzi jedno z jej słynniejszych wyjść – w fiołkowej kreacji w 1996 roku. Niezwykły kolor podkreślał umiejętnie dobrany makijaż: dopracowane usta, najpierw obrysowane śliwkową kredką, a później wypełnione pomadką w cielistym odcieniu z kroplą fioletu. Charakterystyczne dla Halle czarne krótkie włosy zniknęły dwa lata później, gdy na Oscarach pojawiła się w blond koczku „palemce” z dwoma wypuszczonymi kosmykami tak bardzo w stylu Y2K. Całość uzupełniały soczysto wyglądające usta w ombre nude. W tej wersji można było ją pomylić z Jennifer Lopez.

(Fot. Getty Images)
(Fot. Getty Images)

Jennifer Lopez w 1997 roku

Skoro już o niej mowa, warto wspomnieć look latynoski z 69. rozdania nagród Akademii Filmowej. W brązowej fryzurze do ramion z uniesioną górą i hollywoodzkimi lokami, ustami podkreślonymi zgaszoną czerwoną pomadką i grafitowym cieniem na powiekach wygląda bardzo szykownie. Blask, który bije z jej policzków, czubka nosa, brody i łuków brwiowych, to najlepszy dowód na to, że słynny „glow by JLo” był od zawsze jej znakiem rozpoznawczym.

(Fot. Getty Images)

 

Agnieszka Zygmunt
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę