Znaleziono 0 artykułów
18.09.2019

Porcelanowe złoto Wettinów

(Fot. Materiały prasowe)

Wszyscy kiedyś byliśmy na Wawelu w ramach szkolnej wycieczki. Warto jednak pamiętać, że Wawel to nie tylko krużganki, arrasy i Kaplica Zygmuntowska. Kolejna wizyta może przynieść sporo niespodzianek.

W słynnym niegdyś serialu „Hrabina Cosel” jest scena, w której tytułowa bohaterka, osadzona już w zamku Stolpen wieloletnia nałożnica króla Augusta II Mocnego, podziwia stojący przed nią niewielki wazon z wąską szyjką, w brunatnoczerwonym kolorze. To jeden z pierwszych wyrobów królewskiej manufaktury w Miśni. 

(Fot. Materiały prasowe)

Królewsko-Polska i Elektorsko-Saska Manufaktura Porcelany powstała w wyniku decyzji Augusta II w roku 1710. W rzeczywistości królowi nie chodziło wówczas o porcelanę, tylko o złoto, które berliński alchemik Johann Friedrich Böttger próbował wytopić z metali nieszlachetnych, a przy okazji swoich drezdeńskich eksperymentów uzyskał masę porcelanową. Chcąc zachować tajemnicę produkcji złota, król kazał przenieść alchemika do nieodległej Miśni (w zasadzie go tam uwięził) i dał mu do pomocy fizyka Ehrenfrieda von Tschirnhausa. Efektem ich współpracy była „porcelana jaspisowa”, czyli kamionka, która została uwieczniona w serialu o życiu królewskiej kochanki. 

Białą porcelanę uzyskano już w roku 1713. W tym pierwszym okresie wyroby modelował złotnik królewski Johann Jakob Irminger, ich zdobienia przypominały zatem srebrne i złote nakrycia stołowe. Niedługo później, od roku 1720, porcelanę zaczęto malować „w stylu chińskim”. Powstał też znany na całym świecie znak firmowy, malowane podszkliwnie kobaltem dwie skrzyżowane szpady, wzięte z herbu Wettinów.

(Fot. Materiały prasowe)

Największy rozkwit miśnieńska manufaktura przeżywała w latach 1733–1756, czyli już za czasów Augusta III. Kosztowną ceramikę, zwaną białym złotem, stawiano na królewskich stołach Wettinów i królowej Marii Leszczyńskiej. Była tak modna, że chętnie kupowano ją także do wystawnych rezydencji arystokratycznych. August III obdarowywał swoich ulubieńców specjalnie produkowanymi serwisami. Na przykład serwis zdobiony herbami otrzymał naturalny syn Augusta II Mocnego Aleksander Józef Sułkowski, pełniący na dworze swego królewskiego brata wiele wysokich i zaszczytnych funkcji. A najsłynniejszą zastawę, zwaną łabędzią, wykonano dla Henryka Brühla, pierwszego ministra zarządzającego wszystkimi polskimi sprawami, ponieważ król wolał przebywać w Dreźnie i tylko z rzadka gościł w Warszawie.

(Fot. Materiały prasowe)

W okresie największego rozkwitu zdobieniem serwisów zajmowali się biegli malarze; na porcelanowych powierzchniach, obok ptaków, zwierzątek, tarcz herbowych czy motywów kwiatowych pojawiały się precyzyjnie odmalowane motylki, chrabąszcze, muszki, biedronki, a nawet gąsieniczki. Te i inne porcelanowe cacka, całe sceny rzeźbiarskie czy wymyślne figurki do dekoracji stołów, zgromadzono właśnie na wielkiej wystawie w trzech salach Wawelu. Zobaczyć tam można 450 obiektów, które na co dzień eksponowane są na stałych ekspozycjach zamku jako element dekoracji wnętrz. Obecna wystawa pozwala zaprezentować te zabytki jako pojedyncze, wybitne dzieła rzemiosła artystycznego epoki saskiej.

Wystawa „Porcelana miśnieńska w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu” czynna od 3 września do 1 grudnia 2019 roku. Kurator Dorota Gabryś – Dział Ceramiki i Szkła

 

Anda Rottenberg
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę