Znaleziono 0 artykułów
10.06.2020

Nowe technologie w służbie urody

(Fot. Getty Images)

Rzeczywistość rozszerzona, personalizacja, DIY – czy już niedługo kosmetyki do makijażu stworzymy we własnych domach? A może make-up zastąpią nam ostatecznie filtry na Instagramie?

„Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego twoi znajomi tak dobrze wyglądają na swoich selfie? – brzmi hasło reklamowe Facetune2, jednej z najczęściej pobieranych na świecie aplikacji do edycji zdjęć. Odpowiedź na to pytanie jest prosta – rzeczywistość rozszerzona. Dzięki najnowszej aktualizacji użytkownicy mogą modyfikować (czytaj: całkowicie zmienić) swój wygląd, jeszcze zanim zrobią zdjęcie.

Technologia nigdy nie była bliżej piękna. Szacuje się, że nowy rynek do 2023 r. osiągnie wartość 805 mld dolarów. Dodatkowo, ze względu na pandemię i obawy związane z kontaktem fizycznym, przełomowa technologia – sztuczna inteligencja, rozszerzona rzeczywistość oraz inteligentne narzędzia – szybko trafi pod strzechy.

W styczniu 2020 r. CES, światowe targi prezentujące najbardziej pionierskie technologie konsumenckie‚ odnotowały 10-procentowy wzrost wystawców branży beauty. Mowa o wysokiej klasy urządzeniach kosmetycznych, które wykraczają poza świat jadeitowych rollerów, mezoterapii mikroigłowej, a nawet masek LED do terapii światłem.

Prawdziwie innowacyjne systemy do pielęgnacji skóry to np. Opté marki Procter & Gamble, ręczny skaner dopasowujący pielęgnację do potrzeb skóry, personalizowana drukarka maseczek 3D koreańskiej firmy Amorepacific czy Perso marki L’Oréal, który zbiera dane środowiskowe i diagnostykę skóry, aby wytworzyć dopasowane kosmetyki.

(Fot. Felicity Ingram)

Spersonalizowana przyszłość

Przyszłość technologii kosmetycznej będzie napędzana przez rosnący popyt na szyte na miarę formuły. Clare Varga, szefowa urody w agencji prognozowania trendów WGSN, nazywa to „kosmetykotechnologią na zamówienie”. Te luksusowe narzędzia, mimo że poza możliwościami finansowymi większości klientów, wprowadzą nowy trend. Dzięki technologii profesjonalne zabiegi będą możliwe w zaciszu naszych łazienek, co jest szczególnie ważne w czasie przymusowej izolacji.

W branży wellness pojawiają się urządzenia monitorujące aktywność sportową czy boty do terapii sztucznej inteligencji. Piękno staje się coraz bardziej cyfrowe. Dotychczasowe personalizowane produkty kosmetyczne były oparte na „uproszczonych ankietach, bez możliwości sprawdzenia, czy rzeczywiście działają”, mówi „Vogue’owi” Victoria Buchanan, starszy analityk ds. strategicznych przewidywań w The Future Laboratory. Gromadzenie danych pozwala na uzyskanie informacji zwrotnej o efektywności produktu. Przykład? HiMirror, lustro umożliwiające analizę zmieniającej się kondycji skóry, rejestruje, jakich kosmetyków pielęgnacyjnych używamy i jakie jest ich działanie. Innymi słowami, codzienna pielęgnacja przejdzie na wyższy poziom.

Widzimy ogromne przyspieszenie rozwoju technologii w branży urody w czasie kwarantanny – mówi Varga. To prawda, La Roche-Posay, Dermalogica i Shiseido również wprowadzają swoje własne rozwiązania, zaprojektowane w celu zapewniania dokładnych pomiarów pielęgnacji skóry i rekomendacji produktów. Stanowi to szeroką zmianę z reaktywnego do proaktywnego podejścia w dbaniu o siebie, gdzie technologia może pomóc zbudować bliższą relację z nami samymi.

Wyścig po innowację

Ponieważ druga fala koronawirusa jest prawdopodobna, marki prześcigają się w szukaniu innowacyjnych rozwiązań. – Postęp technologii rzeczywistości rozszerzonej odegra kluczową rolę – wierzy Ukonwa Ojo, starsza wiceprezes Mac Cosmetics. W końcu zalecenia pozostania w domu oznaczają, że zostaliśmy zachęceni do priorytetowego traktowania bezkontaktowych zakupów i wirtualnego próbowania produktów.

Marka MAC twierdzi, że może „stworzyć fotorealistyczne symulacje, które można testować na dowolnym odcieniu skóry i dostosować do różnych tekstur – matu, połysku i ponad 200 odcieni produktów do makijażu ust czy oczu”.

(Fot. materiały prasowe MAC Cosmetics)

Nic więc dziwnego, że ta technologia spowodowała trzykrotny wzrost lojalności klientów w ciągu ostatnich ośmiu tygodni, a zainteresowanie wirtualnym testowaniem szminki Estée Lauder wzrosło aż o 133 proc.! Rzeczywistość rozszerzona ma potencjał zmienić świat kolorowych kosmetyków.

A jaka jest różnica między wirtualnym testowaniem produktów, a instagramowym filtrem?

Nowy wspaniały świat urody

Media społecznościowe, a szczególnie Instagram i YouTube są odpowiedzialne za demokratyzację urody. Władza przypisywana niegdyś europejskim domom mody leży teraz w rękach internetowych społeczności, kierowanych opiniami Charlesa Jeffreya, Jackie Winy i Nikkie de Jager. W 2018 r. treści o tematyce urodowej wygenerowały ponad 169 mld wyświetleń na YouTubie.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

@omundodajackie made her portrait to NEXT LEVEL with YouCam Perfect 💜🌈 Swipe for the tutorial video😍⁠⠀ ⁠⠀ Share your edit with tagging @youcamperfect.official or hashtag #youcamperfect or #youcamfan for a chance to be featured! 😊⁠⠀ .⁠⠀ .⁠⠀ .⁠⠀ #Photoediting #PhotoEdit #PhotoEditor #PhotoEditingApps #Photography #Creative #Creativity #Creators #SocialDistancing #StaySafe #CreateAtHome #stayinspired #Aesthetic #Aesthetics #aesthetic#AestheticEdit #AestheticPic #AestheticEdits #Edit #Edits #aesthetic #aesthetics #aesthetic_photos #Mood #Moodedits #Portrait #Selfie #GirlArt ⁠⠀

A post shared by YouCam Perfect: Photo Editor (@youcamperfect.official) on

W internecie chcemy wyglądać lepiej niż w prawdziwym życiu – jak to ujęła Elizabeth Cherian. Ale co jeśli nasze cyfrowe wersje poszerzą definicję piękna? Przykładem jest Ines Alpha, wizażystka 3D i twórczyni filtrów, która współpracowała z Selfridges i Christianem Diorem. Jak mówi, „piękno to emocje, to bardzo osobiste”. Nie interesuje się tym, co nazywa „standardami urody Kardashianek”. Jej prace są futurystyczne. Pokazują, że można być dziwnym i innym. Najwyraźniej jest to uczucie podzielane na Instagramie, który w ubiegłym roku zakazał stosowania filtrów chirurgii plastycznej. Są sugestie, że makijaż 3D mógłby stać się równie popularny, jak ten rzeczywisty, co mogłoby zmienić to, jak widzimy siebie. Jak mówi Alpha, „przyszłość piękna nigdy się nie skończy”.

Daniel Rodgers
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę