Znaleziono 0 artykułów
20.11.2020

Wszystko o fryzurze Beth Harmon z „Gambitu królowej”

(Fot. materiały prasowe Netflix)

W nowym serialu Netfliksa podążamy za mistrzynią szachową Beth Harmon, która na oczach widzów ewoluuje z dziewczyny w elegancką kobietę. – Jej wizerunek jest integralną częścią opowieści – twierdzi stylista fryzur i makijażysta, Daniel Parker.

Pochodzący z Wielkiej Brytanii hollywoodzki stylista fryzur i makijażysta Daniel Parker pracował na planie „Troi” (2004), „Wroga numer jeden” (2012), serialu „Czarnobyl” (2019) oraz „Gambitu królowej”.

Adaptacja powieści Waltera Tevisa z 1983 r. o tym samym tytule została wymyślona i wyreżyserowana przez Scotta Franka. To studium dojrzewania osadzone na przełomie lat 50. i 60. XX w. Beth Harmon (Anya Taylor-Joy) z sieroty przeistacza się w młodą kobietę walczącą o miejsce w zdominowanym przez mężczyzn świecie rozgrywek szachowych.

Małą Beth poznajemy, gdy trafia do sierocińca. Jej schludna fryzura z króciutką grzywką symbolizuje pozbycie się tożsamości. Z biegiem lat włosy delikatnie układają się w miękkie fale, które ostatecznie przybierają kształt kaskadowych loków wraz z wstąpieniem w dorosłość. Gładko upudrowana porcelanowa twarz, starannie podkreślone oczy i krwista szminka, która rozmywa się i rozmazuje razem z zanurzaniem się bohaterki w uzależnienie od leków i alkoholu.

(Fot. materiały prasowe Netflix)

Od czego zaczynasz swoją pracę i co jest największym wyzwaniem?

Najpierw czytam scenariusz. Na nim opieram dalszą pracę. Największym wyzwaniem jest uspójnienie wszystkich elementów, czyli wymogów scenariusza, wizji reżysera i mojej własnej. W dzisiejszych czasach trudność może sprawiać także zachowanie autentyczności bez zbędnych ulepszeń komputerowych. Wszystko musi wyglądać prawdziwie.

Jak ważny jest wygląd Beth?

Niezbędny. Obserwujemy to, jak dorasta – makijaż i włosy muszą opowiadać tę historię. To właśnie makijaż i włosy widzimy na wszystkich bliższych kadrach. One są nośnikami emocji. Strój jest równie istotny.

(Fot. materiały prasowe Netflix)

W książce Beth ma brązowe włosy, w serialu – rude. Co dało wprowadzenie takiej zmiany?

Zdecydowałem się na ten krok po przeczytaniu scenariusza. Od razu widziałem w niej zadziorną kobietę o płomiennych włosach. Powiedziałem Scottowi: „Słuchaj, myślę, że ona powinna mieć kasztanowe włosy”. A on odpowiedział: „Absolutnie. Zgadzam się!” Później spytałem o zdanie Anyę. „Co masz na myśli? Oczywiście, że ona jest ruda” – odpowiedziała.

Ale trzeba pamiętać, że scenariusz to jedno. Gdy widzisz obsadę, dokonuje się zwrot o 180 stopni. Na przykład pani Wheatley, przybrana matka Beth, pierwotnie miała być blondynką. Została brunetką i wygląda fenomenalnie.

Czy za fryzurami głównej bohaterki stało jakieś przesłanie?

Włosy opowiadają tę historię podobnie jak kostiumy. Biedna mała dziewczynka po utracie matki zostaje pozbawiona bujnych kosmyków. Walka o krótkiego boba nie była łatwa, ale uważałem, że najdobitniej przedstawi cały proces. To smutna fryzura, którą otrzymywały sieroty.

Jak można odtworzyć loki dorosłej Beth?

Najważniejsze jest dobre cięcie. Bez tego nie ma szans. Fryzura była utrzymana w duchu dawnych lat, dlatego przygotowania starałem się dostosować do epoki – wykorzystałem podgrzewane wałki. Używałem peruk.

(Fot. materiały prasowe Netflix)

A jeśli chodzi o makijaż? Skąd czerpałeś inspiracje?

Podobne artykułyKostiumy z „Gambitu królowej” Julia Hobbs Główną inspiracją była dla mnie aktorka Natalie Wood. Elegancję i piękno, które chciałem uzyskać, uosabiają także Rita Hayworth, Lauren Bacall i Grace Kelly. Doskonałość, ale w najprostszej formie – puder, kredka do oczu, róż i szminka. Gdy chcieliśmy uwydatnić jej zły stan, zmywaliśmy makijaż, zostawiając naturalny blask skóry twarzy, który w kamerze nie wygląda dobrze.

Czy jest coś, czego jeszcze nie robiłeś w swojej karierze, a zawsze o tym marzyłeś?

Przyszły rok zapowiada się ciekawie. Będę pracował przy fabule osadzonej w XVIII w., a zatem pojawią się potężne peruki. Jedna z nich, która już czeka na właściciela, ma 1,3 m wysokości!

Tish Weinstock
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę