Znaleziono 0 artykułów
18.02.2021

Yoko Ono: Najsłynniejsza wdowa świata

Yoko Ono (Fot. Sean Gallup/Getty Images)

Malarka, piosenkarka, performerka, kompozytorka. Wszechstronna artystka, której prace wystawiały najbardziej prestiżowe galerie świata. Gdy związała się z Johnem Lennonem, musiała zmierzyć się z gniewem jego fanów, którzy obwiniali ją za rozpad Beatlesów. Postanowiła być głucha na krytykę i robić swoje, bo – jak mówiła – akceptacja ma większą siłę niż agresja. Dziś Yoko Ono kończy 88 lat. 

Fani Beatlesów odsądzają ją od czci i wiary, uważają, że to ona odpowiada za rozpad zespołu. Ale inni twierdzą, że praca solo wyszła Johnowi Lennonowi na dobre, a Yoko Ono zainspirowała go do napisania najsłynniejszych przebojów, z „Imagine” na czele. Niechętni artystce kwestionują jej talent i wytykają, że karierę zrobiła przez łóżko, dzięki wsparciu słynnego męża. Yoko Ono zmaga się obecnie z trzymaną w tajemnicy chorobą i wycofała się w cień, ale nieustannie budzi kontrowersje.

Yoko Ono: Od początku w stronę sztuki 

Yoko Ono znana jest nie tylko jako wdowa po Beatlesie i artystka, lecz także jako niestrudzona wojowniczka o pokój na świecie. Korzeni pacyfistycznych przekonań Ono można się doszukiwać w jej dzieciństwie. 

Yoko Ono i John Lennon (Fot. Reg Lancaster/Daily Express/Hulton Archive/Getty Images)

Urodziła się w 1933 r. w Tokio, w szacownej rodzinie o tradycjach samurajskich. Wkrótce wybuchła wojna. Mała Yoko była świadkiem nalotów bombowych. Jej ojciec trafił do obozu koncentracyjnego w Wietnamie, a matka była zmuszona żebrać o jedzenie dla dzieci. Obdarzona bogatą wyobraźnią dziewczynka wymyśliła dla siebie i młodszego brata zabawę — gdy chłopiec płakał z głodu, kazała mu w myślach przywoływać smak ulubionych potraw.

Po wojnie Yoko Ono trafiła do prestiżowej szkoły Gakushin. Placówka mieściła się w pałacu królewskim, w tym samym czasie uczęszczał do niej przyszły cesarz Japonii, książę Akihito. Chciała zostać pianistką, ale gdy miała 13 lat, ojciec – z wykształcenia muzyk, odnoszący sukcesy jako bankier – oznajmił, że powinna porzucić marzenia o profesjonalnej pianistycznej karierze, bo ma zbyt drobne dłonie. Niewzruszona odpowiedziała, że i tak woli zostać kompozytorką. I nawet słowa ojca, że przecież kobiety nie komponują, nie odebrały jej pewności siebie. Kilka lat później zdecydowała się na studia na Gakushin University – była pierwszą w historii uczelni kobietą przyjętą na filozofię. Czas pokazał, że Yoko nigdy nie porzuciła marzeń o muzyce.

Yoko Ono (Fot. Koh Hasebe/Shinko Music/Getty Images)

Po zaledwie roku spędzonym na tokijskiej uczelni Yoko zrozumiała, że dusi się w patriarchalnej Japonii. Postanowiła dołączyć do brata i rodzeństwa, którzy wcześniej przenieśli się do USA. Tam, studiując na uczelni Sarah Lawrence College, po raz pierwszy zetknęła się ze środowiskiem bohemy artystycznej. Postaci, takie jak członkowie wzorowanej na koncepcji dadaizmu grupy Fluxus, oraz mnogość wystaw, happeningów i przeróżnych doznań artystycznych sprawiły, że Yoko sama poczuła wenę. Jej mieszkanie na poddaszu w dzielnicy Tribecca szybko stało się pracownią. 

Yoko Ono już stawiając pierwsze kroki jako artystka, wiedziała, że pragnie tworzyć sztukę otwartą na widzów, zapraszającą ich do interakcji. Taka też była jedna z jej pierwszych prac. „Malowidło do deptania”. Zwiedzający wystawę przechodzili po rozciągniętym płótnie, zostawiając na nim swoje ślady, tworząc wraz z artystką dzieło sztuki.

Pierwsi mężowie 

Gdy zaczynała artystyczną karierę, była związana z japońskim kompozytorem, Toshim Ichiyanagim. Słynne były koncerty, które organizowali w mieszkaniu. Pojawiali się tam między innymi Marcel Duchamp, Jasper Johns czy Philip Glass. 

W 1962 r., po sześciu latach małżeństwa, Yoko i Toshi rozstali się. Ona rozwód przypłaciła depresją, której konsekwencją był kilkumiesięczny pobyt w zakładzie psychiatrycznym. Gdy tylko wyszła na prostą, znów wzięła ślub. Tym razem z muzykiem jazzowym Anthonym Coxem. Urodziła córkę Kyoko Chan Cox, ale nadal chciała realizować się jako artystka. Mąż miał do niej wieczne pretensje, że zbyt mało czasu poświęca na zajmowanie się domem i dzieckiem. W rok po urodzeniu Kyoko, w 1964 r., Yoko Ono zaczęła wystawiać swój słynny performance „Cut piece”, podczas którego publiczność mogła odcinać kawałki ubrania artystki aż do momentu, gdy zostawała naga. 

Yoko Ono (Fot. Michael Putland/Getty Images)

Yoko Ono i John Lennon: Jak się poznali 

Nie ma jednej wersji tego, jak poznali się Yoko Ono i John Lennon. Najbardziej rozpowszechniona i zarazem najbardziej romantyczna mówi o tym, że Lennon przyszedł na retrospektywną wystawę Yoko Ono w londyńskiej Indica Gallery. Jedni wspominają, że Yoko wręczyła mu karteczkę z odręcznie napisanym słowem „Breathe” („Oddychaj”). Inni, że gwiazdor wspiął się na drabinę, sięgnął po zamocowaną na szczycie lupę i przez nią zobaczył napis „Yes”. Następnie runął na ziemię, ale przez następne lata miał unosić się nad ziemią – zakochany bez pamięci w pochodzącej z Japonii artystce. 

Yoko Ono i John Lennon (Fot. Mark and Colleen Hayward/Redferns)

W lutym 1969 r. Yoko rozwiodła się z Anthonym Coxem. Podczas rozprawy zeznał, że Yoko jest złą matką i dostał prawo do opieki nad córką. Dwa lata później zniknął z ośmioletnią dziewczynką — Yoko udało się ją odnaleźć i ponownie spotkać dopiero w 1998 r. Tymczasem John Lennon, żonaty wówczas z Cynthią Powell, pod jej nieobecności zapraszał Yoko do ich domu. Kiedy Cynthia zobaczyła Yoko w swoim szlafroku, wiedziała, że tym razem to więcej niż błahy romans.

Na wieść o rozwodzie Johna Lennona prasa okrzyknęła Yoko Ono złodziejką mężów. Fani Beatlesów od początku nie darzyli sympatią „tej Japonki”. Prawdziwa fala nienawiści nadeszła, gdy John oświadczył, że odchodzi z zespołu. Pozostali muzycy przeczuwali katastrofę od chwili, kiedy Yoko po raz pierwszy przekroczyła próg ich studia nagraniowego. Niepisana zasada mówiła, że nikt z zewnątrz nie ma tam wstępu. Tymczasem dziewczyna Johna przychodziła codziennie i zdawała sobie nic nie robić ze złośliwych docinków i krzywych spojrzeń. 

Fani zespołu uważają, że gdyby nie Yoko, Beatlesi nagraliby wspólnie jeszcze wiele płyt, ale prawda jest taka, że w chwili, gdy wkroczyła w życie Lennona, zespół już od dwóch lat przeżywał kryzys. Nowa miłość Johna prawdopodobnie więc tylko przyspieszyła proces nieuchronnego rozpadu.

Yoko Ono i John Lennon (Fot. Votava/Imagno/Getty Images)

Burzliwa historia miłości

W 1968 r. związek Johna i Yoko był na ustach wszystkich. Tymczasem para zniknęła z życia publicznego. John pojawiał się w studiu, gdzie kończył nagrywanie płyty „White Album”, a resztę czasu spędzał z Yoko w łóżku. Plotkowano, że para odurza się heroiną — istotnie, skłonność obojga do narkotyków nie była tajemnicą. John już wcześniej, podobnie jak większość ówczesnych artystów, eksperymentował z substancjami psychoaktywnymi. Ale kiedy Norman Pilcher, oficer Scotland Yardu znany ze ścigania słynnych narkomanów, urządził w domu Johna rewizję, obwiniano Yoko.

Yoko i John nic sobie z tego nie robili. 20 marca 1969 r., na Gibraltarze para wzięła ślub. Ale o ile ceremonia była cicha, z dala od fanów i mediów, o tyle podczas miesiąca miodowego nowożeńcy wystawili się na publiczny widok. Para wynajęła pokój w amsterdamskim hotelu Hilton i ogłosiła, że rozpoczyna „publiczny pobyt w łóżku”. Natychmiast zaczęto spekulować, że nowożeńcy będą publicznie uprawiać seks. Tymczasem przybyli do hotelowego apartamentu oglądali ubraną w piżamy parę, pozdrawiającą każdego słowami: „Pokój, bracie”. Reakcja na happening była miażdżąca. Nawet najwierniejsi fani Lennona wątpili, żeby pobyt w luksusowym hotelu mógł poprawić sytuację w Wietnamie. Kolejne miesiące pokazały, że fanów Beatlesów bardziej niż wpływ performance’ów na pokój na świecie boli to, że centrum świata Johna stała się Yoko. I nawet sukces wydanej w 1971 r. płyty Lennona „Imagine”, w powstawaniu której czynnie uczestniczyła Yoko, nie był w stanie poprawić wizerunku pary.

Yoko Ono i John Lennon (Fot. Susan Wood/Getty Images)

John i Yoko zdecydowali się opuścić Europę. Ich kolejny, najsłynniejszy łóżkowy happening odbył się w Montrealu. Następnie przenieśli się do USA. W Nowym Jorku zorganizowali wystawę „To nie tutaj”. Fani Beatlesów zdemolowali ją. Nie ze złości nawet, a w nadziei na koncert Beatlesów – pojawiła się plotka, że zagrają na wernisażu. Sztuka Yoko zeszła na dalszy plan, więcej mówiono o demolce. 

Yoko Ono i John Lennon (Fot. Mark and Colleen Hayward/Redferns)

Klęska wystawy stała się jedną z przyczyn kryzysu w związku Ono i Lennona, ale nie jedyną. Były Beatles nie cieszył się sympatią Amerykanów. To, że w Anglii był ścigany za posiadanie narkotyków, sprawiło, że władze federalne założyły w mieszkaniu pary podsłuch. Najmniejsze potknięcie groziło deportacją. Na domiar złego Yoko kilkukrotnie poroniła. Para zdecydowała się na separację. 

Śmierć Johna Lennona 

Po półtora roku Yoko zdecydowała się ponownie przyjąć Johna do domu. Wyglądało na to, że wszystko układa się pomyślnie. W dniu 35. urodzin Lennona na świat przyszedł syn pary, Sean Taro Ono Lennon. Były Beatles został z dzieckiem w domu, tymczasem Yoko skupiła się na pracy i pomnażaniu rodzinnego majątku. Inwestowała w nieruchomości, rozwijała artystyczne wizje, planowała kolejne projekty. Nawet niechętni wcześniej związkowi córki z nisko urodzonym Europejczykiem rodzice Yoko zaakceptowali Johna. 

Rodzinną sielankę przerwała tragedia. 8 grudnia 1980 r. Mark Chapman zaczaił się na Lennona przed wejściem do Dakota Building. Na oczach Yoko Ono oddał w jego kierunku serię strzałów. Pomimo prób reanimacji, krótko przed północą John Lennon zmarł.

Yoko Ono (Fot. Gabe Ginsberg/Getty Images)

Niezależna artystka, a nie najsłynniejsza wdowa 

Po śmierci ukochanego męża Yoko Ono popadła w letarg. Sytuację pogarszało nieustanne zainteresowanie mediów i fanów Johna. Podniosła się jednak. Sprzedała wiele ze swoich nieruchomości, część zysków przeznaczyła na cele charytatywne. Wróciła do pracy artystycznej, starając się, by wreszcie dostrzeżono w niej niezależną artystkę, a nie tylko „najsłynniejszą wdowę”. 

W swoich pracach, również tych powstałych po śmierci Johna Lennona, Yoko Ono wielokrotnie akcentowała ciało i seksualność kobiet. Oprócz działalności na rzecz pokoju na świecie i ekologii, angażowała się też w prokobiece kampanie i projekty. Prace Yoko Ono były wystawiane w tak prestiżowych galeriach, jak MoMA w Nowym Jorku czy Galeria Peggy Guggenheim w Wenecji. Obsypano ją honorowymi doktoratami, na weneckim Biennale dostała nagrodę za całokształt twórczości. I choć wciąż są tacy, którzy mają jej wiele do zarzucenia, Yoko Ono nie zwraca na nich uwagi. „Przez 40 lat byłam w oczach opinii publicznej wiedźmą. I pewnego dnia zdecydowałam, że skoro wszyscy mnie tak postrzegają, to rzeczywiście nią zostanę. Będę głucha na krytykę i znów będę robić swoje. Akceptacja ma większą siłę niż gniew i agresja” — powiedziała podczas londyńskiego Meltdown Festival, którego była kuratorką.

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę