Znaleziono 0 artykułów
02.03.2018

Z kolekcji Mody Polskiej. Od podszewki

Pokaz mody przedsiebiorstwa panstwowego Moda Polska, Warszawa, 23.04.1986 (Fot. Andrzej Marzec / EAST NEWS)

W szyciu jak w życiu. To, co pozwala trzymać fason, jest starannie ukryte. Ujawniamy, co (i kto) sprawiało, że suknie Mody Polskiej wirowały.

Tomasz Ossoliński jest w biegu. Przegląda kolekcję setek ubrań, z których na początku października ułoży wystawę poświęconą Jerzemu Antkowiakowi i Modzie Polskiej. Nie ma jeszcze pewności, co wybierze, by pokazać w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, pewien jest jednak, że wszystkie te ubrania były wybitnie szyte. – Moda Polska tworzyła kreacje według klasycznej zasady krawieckiej, że tkanina zewnętrzna jest obwolutą, a na sylwetce pracuje tkanina nośna – mówi.

Brzmi jak brzmi, ale wygląda o wiele lepiej.

Balowa suknia z lat 80, Moda Polska (Fot. Hasenien Dousery)
Balowa suknia z lat 80, Moda Polska (Fot. Hasenien Dousery)

Wybieramy balową suknię z lat 80., żeby wyjaśnił to na przykładzie – sam projektuje głównie modę męską, ale szyjąc dla kobiet, hołduje starym zasadom. Ubrań nie kroi na płasko, tylko układa je na sylwetce. Zasad, którymi przez lata kierowała się Moda Polska, przestrzegał choćby projektując suknie dla Małgorzaty Foremniak do sztuki ,,Być jak Elizabeth Taylor” w reżyserii Jakuba Przebindowskiego.

Dla nas odsłania tajniki szycia na bal.

Z wierzchu wygląda to tak: koronkowy dół i góra plus rękawy z aksamitu. W pasie lekko unosi się, u stóp nieco zwalnia, ale wciąż się pręży. Od środka ma staranną konstrukcję – to jest podstawa wszystkiego. Obracamy delikatną koronkową suknię na lewą stronę. Pierwsze wrażenie: nadal można by ją nosić, tyle że raczej na imprezy, niż bale dla dam. U dołu leje się płótno, nad rękawami i w pasie piętrzą się misterne konstrukcyjne falbany. Jak gdyby – co robią dziś sieciówki – połączyć sportowy fason z efektowym wykończeniem. Tu jednak chodzi o coś trudniejszego: by suknia przetrwała bal nie tracąc nic z efektu.

Balowa suknia z lat 80, Moda Polska (Fot. Hasenien Dousery)
Balowa suknia z lat 80, Moda Polska (Fot. Hasenien Dousery)

Tomasz Ossoliński tłumaczy szczegółowo:

– Płótno pod spodem spódnicy jest klejone i doszywane, po to, by utrzymać wrażenie lekkości; ono jest w tej konstrukcji najważniejsze;

– Satyna pod koronką sprawia, że ta wygląda lekko, a służy przykryciu płótna;

– Sztywniki z fizelin – to robota architektoniczna – służą temu, by suknia mogła „wstać”;

– Ukryte falbany na ramionach i w pasie służą bufom – dzięki temu suknia będzie w talii wirować, a w rękawach mieć moc;

– Wewnętrzny pasek w talii jest po to, by suknia nie pękła na suwaku;

– I jeszcze troczki ręcznie obszyte z dwóch kawałków – ważne, bo pozwalały złożyć suknię w pół i zawiesić ją na wieszaku, by bezpiecznie przetrwała transport.

Nad tym, żeby tak to wyglądało pracował w Modzie Polskiej sztab konstruktorek, krojczyń i krawcowych. Za czasów pierwszej dyrektor artystycznej Mody Polskiej Jadwigi Grabowskiej – najważniejsza w sprawach konstrukcji była Jana Wysocka i, zaraz po niej Wanda Ratajewska i Czesława Wiatrowska. – Wandzia była rozrywkowa, z Czesi śmialiśmy się, że opracowuje naukowo małą pachę – wspomina Jerzy Antkowiak. – Grabolka – mówi o szefowej – słynęła z tego, że wyrzuciła z wojennej mody poduchy w ramionach i wraz z nimi tak zwane głębokie pachy. Trzeba było więc wymyślić małe, Czesia biedziła się nad tym bardzo długo.

Balowa suknia z lat 80, Moda Polska (Fot. Hasenien Dousery)
Balowa suknia z lat 80, Moda Polska (Fot. Hasenien Dousery)

Halinie Kłobukowskiej, następczyni Grabowskiej, w konstrukcji doradzała Anna Słoniewska. W dziale wzornictwa prym wiodły Ada Główka i Stefania Ośko. Nad technologią czuwali Eugeniusz Trzaska i Stanisław Mazurczak, którzy szlify zdobywali pod okiem pierwszego projektanta męskich ubrań w Modzie Polskiej, Stanisława Kudaja.

Oni uprodukcyjniali nasze pomysły – tłumaczy Antkowiak. – We wzorcowni projektowaliśmy w jednym rozmiarze, oni wiedzieli, co zrobić, by dostosować to do obowiązujących wówczas w Polsce rozmiarów.

W latach 80. za konstrukcję odpowiadała Irena Nowińska.

Bez nich nic by nie było – mówi Antkowiak. – My, projektanci, byliśmy po szkołach artystycznych. Rysowaliśmy pięknie, ale to nie było łatwe do rozszyfrowania. A oni potrafili przełożyć język plastyczny na techniczny. Pewnie dzięki tej symbiozie ubrania Mody Polskiej tak dobrze trzymają się do dziś.

Pokaz mody przedsiebiorstwa panstwowego Moda Polska, Warszawa, 23.04.1986. (Fot. Andrzej Marzec / EAST NEWS)

Przeczytaj więcej o historii Mody Polskiej: "Wyjątkowe archiwum odnalezione po latach".

5 października w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi rozpocznie się  wystawa poświęcona twórczości Jerzego Antkowiaka i Modzie Polskiej, której kuratorem jest Tomasz Ossoliński. Projektant pracuje też na filmem o Antkowiaku. „Vogue Polska” objął nad przedsięwzięciami patronat. 

Aleksandra Boćkowska - dziennikarka, autorka książek "To nie są moje wielbłądy. O modzie w PRL” i „Księżyc z peweksu. O luksusie w PRL”. Współpracuje m.in. z „Gazetą Wyborczą” i „Wysokimi Obcasami Extra”. Wcześniej redaktorka w magazynach „Elle” i „Viva! Moda”. 

Aleksandra Boćkowska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę