Znaleziono 0 artykułów
15.05.2020

Zespół Popkultura powraca z nowym albumem

Maciej Olbrych (Fot. Michał Pańszczyk)

Niektórzy mówią, że artysta nie powinien angażować się w kwestie polityczne. Ja chcę dotrzeć do grup, które myślą inaczej. Możemy wtedy spotkać się na płaszczyźnie muzycznej i podyskutować – mówi Maciej Olbrych o „Miłość Zdrada”, nagranym po ośmiu latach przerwy, drugim albumie swojego zespołu.

Po ośmiu latach ciszy można wreszcie kupić nowy album zespołu Popkultura. Inspirowany stylistyką New Romantic i muzyką nowo-falową, porusza aktualne tematy społeczne. Opisuje nie tylko szerokie spektrum emocji, jakie pojawiają się w relacji miłosnej, ale także diagnozuje zjawiska takie jak hejt i wykluczenie. – Piosenka jest dość zamkniętą formą. Albo śpiewa się o emocjach takich jak miłość, tęsknota, samotność czy ból, albo o ideach, czyli o religii, polityce i społeczeństwie. Żeby nie zanudzić słuchacza, który o miłości i buncie politycznym słyszał już tysiące piosenek, postanowiłem przesycić to przez własne emocje. Moje teksty odzwierciedlają osobiste przeżycia i doświadczenia. Są jednak napisane w uniwersalny sposób. Tak, aby słuchacz mógł się z nimi utożsamić – opowiadał Maciej Olbrych, wokalista i założyciel zespołu. 

Maciej Olbrych (Fot. Michał Pańszczyk)

Tak powstał teledysk do utworu „Emigracja”, którego tekst koresponduje z obecną sytuacją na świecie. Autor nawiązuje w nim do emigracji wewnętrznej. Przejawia się w wycofaniu z życia publicznego, społecznego i miłosnego, a prowadzi do tego, że wszyscy stajemy się uchodźcami. – Tekst powstał w odpowiedzi na słynne zajścia w Paryżu, ale też na sytuację polityczną w Polsce. Zmęczyło mnie to, że nie można porozmawiać z osobą o odmiennych poglądach. Albo jest się po jednej stronie albo obrzucają cię błotem – tłumaczy wokalista. W teledysku zespół przepycha się i wyrywa sobie kamerę. Funkcjonuje ona jako symbol władzy, a dosłowne smarowanie się błotem reprezentuje słowne obelgi. 

„Emigracja” ma też walor edukacyjny. Olbrych niejednokrotnie spotkał się z hejtem. Różowy garnitur budził negatywne komentarze i wyzwiska, a odważne teksty piosenek skutkowały głuchymi telefonami. – Nasz album ma na celu uwrażliwić słuchaczy. Ludzie, którzy słuchają mojego zespołu, mają zazwyczaj podobne światopoglądy. Chcę jednak dotrzeć do grup, które myślą inaczej. Możemy wtedy spotkać się na płaszczyźnie muzycznej i podyskutować – opowiada. 

Maciej Olbrych (Fot. Michał Pańszczyk)

W tytułowym utworze „Miłość Zdrada” Popkultura porusza tematy związane ze zdradą samego siebie w relacjach. Inspiracją stało się hało słoweńskiego filozofa, Slavoja Žižka, „Miłość to wykluczenie”. Žižek tłumaczył, że w relacji miłosnej partnerzy chcą mieć siebie na wyłączność i izolują się od świata. Zespół postanowił potraktować to jako punkt wyjścia do rozważań na temat zdrady. Tak powstał utwór, który interpretuje zdradę jako poświęcenie samego siebie dla partnera. Podkreśla, jak ważne jest, by nie zapominać o swoich potrzebach w relacji.

Maciej Olbrych (Fot. Michał Pańszczyk)

Najnowszy teledysk do utworu „SOS Warszawa” zaskakuje oryginalną formą. Zdjęcia do teledysku zaczęły się krótko przed ogłoszeniem pandemii. Muzycy zostali z fragmentami materiału, nie mogąc dograć reszty. Postanowili więc stworzyć animację. Do współpracy zaprosili Edytę Herbuś. – Edyta zagrała warszawską, zmysłową piękność. Animacja powstała natomiast w Los Angeles, a odpowiada za nią absolutny geniusz, Dawid Krępski. Myślę, że udało nam się oddać energię i atmosferę Warszawy – opowiada Olbrych. „SOS Warszawa” to trzy tysiące ręcznie rysowanych klatek z wykorzystaniem metody rotoscopingu. Wokalista oddaje w niej hołd miastu, w którym się wychował. Zadbał jednak o to, by efekt nie był zbyt pompatyczny.

„Miłość Zdrada”, drugi studyjny album Popkultury, to opowieść o skrajnych emocjach, utrzymana w brzmieniu lat 80-tych. Na płycie usłyszymy dziesięć tanecznych utworów, które pobudzą wyobraźnię, ale też skłonią do refleksji. Album jest już dostępny w sklepach i na portalach streamingowych.

Kamila Wojtkiewicz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę