Znaleziono 0 artykułów
11.05.2021

Mieszkanie w przedwojennej kamienicy

Magda Żakowska

Joanna Jezierska i Tymek Bryndal są parą od pięciu lat, na Powiślu urządzili teraz pierwsze wspólne mieszkanie. Podczas remontu starali się zachować równowagę między jego przeszłością, a ich wspólną przyszłością.

Kamienica na Powiślu formą nawiązuje do neobarokowej architektury Paryża. Zbudowana w 1928 r. według projektu Józefa Napoleona Czerwińskiego i Wacława Heppena dla Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej „Domostwo”, przetrwała II wojnę światową. Na fasadzie znajdziemy półkoliste wykusze, nad portalami oryginalne kartusze.

(Fot. w_srodku)

Przeszłość i przyszłość 

Tymek Bryndal, muzyk jazzowy i artysta wizualny, do niedawna asystent Mirosława Bałki w Pracowni Działań Przestrzennych Warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, chociaż urodził się w Kanadzie, mieszka na Powiślu od dzieciństwa. To on ściągnął tu Joannę Jezierską, copywriterkę i jurorkę konkursu Papaya Young Directors, która przez 15 lat była wierna Starej Ochocie.

Mama Tymka, która zmarła dwa lata temu, była z tym mieszkaniem bardzo związana. Przez pierwszy rok po jej śmierci każda wizyta tutaj była dla niego trudna. Przechodził podobne etapy żałoby, jak Marcin Wicha, który w książce „Rzeczy, których nie wyrzuciłem” porządkując książki i rzeczy pozostawione przez zmarłą matkę, ostatecznie się z nią żegna. Decyzję o remoncie przyspieszyła pandemia – oboje z Joanną pracują teraz w domu, a na 100 m to zdecydowanie wygodniejsze. 

Podobne artykułyMieszkanie z klasykami dizajnuBasia Czyżewska Podczas remontu chciałem zachować zdrowy balans między kompletnie nowym wnętrzem, a domem, który znałem z dzieciństwa, który kochałem i z którym wiąże się mnóstwo wspomnień – mówi Tymek. – Czułem respekt do tego, jak zaprojektowana została ta kamienica, do stuletniej stolarki, okien skrzynkowych, rozkładu pomieszczeń. Na początku każda zmiana wydawała mi się zbyt radykalna, ostatecznie w remoncie i przygotowaniu nowej koncepcji pomogła nam architektka wnętrz Ewelina Pik i jej pracownia architektoniczna Modullar. Wspólnie wypracowaliśmy zdrową równowagę między moją przeszłością i naszą wspólną przyszłością. 
Zanim zamieszkali razem, Tymek nie przywiązywał szczególnej uwagi do otaczających go przedmiotów. To Joanna zawsze interesowała się architekturą i wzornictwem. – Rozdzieliliśmy kompetencje. Ja miałam już za sobą doświadczenie remontu, urządzania, przetestowałam, co się sprawdza, a co nie, jaki rodzaj mebli lubię. Wiedziałam, że chcę mieć dużo roślin. Mamy ponad 70 doniczek. Rozstawiłam je na parapetach, półkach i kwietnikach, które kupiłam na targach staroci – mówi Joanna. 

(Fot. w_srodku)

Sztuka nowoczesna na ścianach 

Joasia i Tymek, pod czujnym okiem konserwatora, zdecydowali się wyburzyć ścianę dzielącą kuchnię z korytarzem. Klimat kuchni budują przede wszystkim pochodząca z lat 60. czechosłowacka witryna Tatra Nabytok i lodówka Smeg w kolorze miętowym kupiona z drugiej ręki. W regale trzymają rodzinną porcelanę i zbierane od lat filiżanki, figurki, zestawy. Większość mebli w ich mieszkaniu pochodzi z kolekcji Joasi. Jej ulubionym stylem jest danish modern. Duńskie meble z lat 60. kupiła od firmy Przetwory Design. Ściany kuchni i reszty mieszkania w większości zajęte są przez sztukę nowoczesną. W kuchni uwagę przykuwa sowiecki propagandowy plakat przedstawiający Gagarina w przestrzeni kosmicznej. – To nasza odpowiedź na kredowe „K+M+B” na drzwiach sąsiadów. Legenda głosi, że Gagarin po powrocie na Ziemię spotkał się z pierwszym sekretarzem Leonidem Iliczem Breżniewem i zameldował z satysfakcją, że dużo się rozglądał tam w kosmosie, ale żadnego Boga nie wypatrzył, czyli „Boga niet”.

Na drugiej ścianie wisi obraz Włodzimierza Zakrzewskiego z kolekcji mamy Tymka, a między oknami zdjęcie Ady Zielińskiej z serii „Post-Turystyka”. Nie sposób nie zwrócić też uwagi na „kotki”, które wiszą nad parapetem. – Dwa lata temu podczas OFF Festivalu w Katowicach poszliśmy na spotkanie w Kawiarni Literackiej z Olgą Drendą, autorką książki „Wyroby. Pomysłowość wokół nas” – mówi Joasia. – Opowiadała o tym, jak w Polsce kształtowała się kultura powielania, kserokopii, kopiowania monideł i sielskich pejzaży. Podała przykład tych kotków, bo pojawiają się w wielu domach i wspomnieniach, a przedstawiają dość niecodzienny obraz: słodkie małe zwierzątka, które patrzą na gnijące owoce, po których chodzą robaki. Olga poleciła ich szukać na jarmarku w Mikołowie.

(Fot. w_srodku)

Oryginalny rozkład

Podobne artykułyMieszkanie twórców Acephali na Powiślu Magda Żakowska Kolejne pomieszczenia zachowały oryginalny rozkład. Joasia i Tymek zdecydowali się zostawić szafy wnękowe w przedpokoju wykonane w przedwojennej stolarce. Tymek ma swój gabinet, w którym pracuje, nagrywa audycje i ćwiczy grę na basie i kontrabasie. Joasia wstaje wcześniej niż Tymek, pracę zaczyna przy pierwszej kawie i porannym świetle w kuchni, później przenosi się do salonu na kanapę, a po południu siada przy biurku w sypialni. Pracownia Tymka to chyba najbardziej eklektyczne z pomieszczeń ich mieszkania – od czechosłowackiej kanapy Jitona z lat 60. przez wiszącą na ścianie mapę księżyca z 1971 r., plakat retrospektywy Seymoura Chwasta w Galerii Plakatu w Wilanowie po duńskie biurko z lat 60., roboczy blat IKEI i prostą warsztatową metalową szafkę kupioną w sklepie budowlanym.

W łazience na podłodze powraca lastryko, za obudowę umywalki posłużyła przerobiona szafka z lat 60., ale niepowtarzalny klimat tworzy czerwone, ciepłe światło zamontowane przez Tymka nad wanną. Łazienka była kompletnie wyremontowana, a jedynym jej elementem niezmienionym jest stary piec kaflowy i reprodukcja obrazu Jerzego Nowosielskiego „Pływaczki”, który kochała mama Tymka. 

(Fot. w_srodku)

Centrum życia 

Życie towarzyskie toczy się w salonie. Pod ścianą nadal stoi pianino, na którym mały Tymek żmudnie ćwiczył w dzieciństwie, ale największą ozdobą tego wnętrza jest regał na książki, który jak większość mebli przeprowadził się wraz z Joasią z Ochoty. Dywan pojawił się w salonie przypadkiem. Tata Joasi kupił go na przełomie lat 80. i 90. do gabinetu, a potem zmieniła się moda i dywan wylądował na strychu. Joasia i Tymek lubią go, bo ociepla wnętrze. Na ścianie wisi obraz Tomasza Tatarczyka, malarza związanego z Galerią Foksal, którego prace znajdują się dziś w kolekcjach Muzeum Narodowego i Muzeum Sztuki w Łodzi. Sypialnia to przede wszystkim komoda z lat 60. i biurko Joasi, duże wygodne łóżko, a przy łóżku portret… porucznika Columbo. – Jestem jego wielkim fanem. W naszej rodzinie krąży legenda, że mojej mamie odeszły wody podczas oglądania tego serialu – mówi Tymek. W centralnym miejscu na ścianie sypialni wisi zdjęcie Morza Bałtyckiego autorstwa Andrzeja Bielawskiego. Jak sami przyznają, gdyby nie mieszkali w Warszawie, wybraliby Gdynię, ewentualnie Tel Awiw.

1/16Mieszkanie w przedwojennej kamienicy na Powiślu

(Fot. w_srodku)

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę