Znaleziono 0 artykułów
31.05.2021

Najlepiej ubrane antybohaterki w historii kina

Christian Allaire

Niektóre ukrywają swoją prawdziwą tożsamość, nosząc różowy tiul. Inne są dumne ze swojej nikczemnej natury, więc przywdziewają buntownicze skóry. Oto najbardziej elektryzujące kostiumy filmowych czarnych charakterów.

W Disnejowskiej „Cruelli” odtwórczyni tytułowej roli Emma Stone wprowadza nas do świata legendarnej panny de Mon za pośrednictwem mody. Nikczemna projektantka pożądająca futra z dalmatyńczyków wkracza do sali balowej w kremowej pelerynie. Gdy jej kreacja staje w płomieniach, odsłania ukrytą pod spodem suknię z krwistoczerwonej satyny. Dzięki oscarowej kostiumografce Jenny Beavan film zachwyci niejednego widza, a Cruella przejdzie punkową metamorfozę (oczywiście trudno będzie przebić „101 dalmatyńczyków” z Glenn Close z 1996 roku). Istnieje zaledwie kilka antagonistek równie czarujących, co de Mon, ale Hollywood od dekad dodaje im glamouru.

GLen Close jako Cruella De Mon / Fot. East News

Na ekranie czasami oglądamy pozornie niewinne wredne dziewczyny, takie jak Regina George, a innym razem ostre jak brzytwa seksbomby, choćby Fembotki w różowych peniuarach z filmu „Austin Powers: Agent specjalnej troski” lub Villanelle z „Obsesji Eve” w sukience z tiulu od Molly Goddard. Te bezwzględne antybohaterki stroszą się w piórka, by uśpić czujność ofiary. Jak pisał Szekspir, „wyglądaj jako kwiat niewinny, ale niechaj pod kwiatem tym wąż się ukrywa”.

Są też drapieżniczki, które z trudem maskują kipiącą złość, co sprawia, że fascynują jeszcze bardziej. Doskonałym przykładem jest Halle Berry jako kobieta-kot w filmie z 2004 roku. Jej skórzany kombinezon projektu Angusa Strathie był znacznie seksowniejszy od stroju Michelle Pfeiffer z „Powrotu Batmana” (1992). Podobnie w przypadku Grace Jones w „Zabójczym widoku”. Kreacja spod igły Azzedine Alaïa sprawia, że podczas seansu każdy chciałby przejść na złą stronę mocy.

Artykuł oryginalnie ukazał się na Vogue.com.

6/20Catherine Tramell, Harley Quinn i Cruella – oto najlepiej ubrane antybohaterki w historii kina

O-Ren Ishii, "Kill Bill"

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę