Znaleziono 0 artykułów
31.07.2020

Singapur: Podróż do miasta przyszłości

Basia Czyżewska

Zaliczany do najczystszych, najbezpieczniejszych i najbardziej nowoczesnych miast na świecie Singapur dowodzi, że symbioza technologii i natury to pomysł na miasto przyszłości.

Kogo serial „Czarne lustro” zachwycił innowacyjnością, powinien wybrać się do Singapuru. Zaczynające jako kolonia brytyjska w XIX wieku, obecnie niepodległe miasto to dziś metropolia (mieszka tu 5,5 mln ludzi) i jedno z najczystszych miast na świecie. Paulina Wilk w swojej książce „Pojutrze” o architekturze przyszłości nazywa Singapur „miastem laboratorium”, bo w innowacyjny sposób łączy centrum biznesowe wybudowane ze stali i szkła z egzotyczną przyrodą strefy równikowej.

Choć sercem miasta pozostaje kolonialna dzielnica (tu znajdują się modne lokale, eleganckie rezydencje i zaskakujące zabytki, takie jak neogotycka katedra), to panoramę miasta rysuje szarpana linia wieżowców. Nowoczesna i zaawansowana technologicznie architektura przeplata się z egzotyczną zielenią. Singapur od równika dzieli tylko 134 km. Dzięki innowacyjnym założeniom urbanistycznym powstaje przyjazna do życia przestrzeń rekreacyjna o imponującej skali. Wystarczy wymienić słynne (i popularne na Instagramie) ogrody nad zatoką, które rozciągają się od centrum miasta wzdłuż wybrzeża. Tworzą malownicze trasy spacerowe z licznymi atrakcjami, takimi jak małe lasy tropikalne, gigantyczne chłodzone szklarnie z roślinami z całego świata czy imponujące drzewa. Te wysokie nawet na 50 m konstrukcje, przypominające stylistyką film „Avatar”, to kolejny przejaw symbiozy technologii z naturą. 18 wysokich „drzew” tworzy las, który staje się wertykalnym ogrodem. Wyposażone w ogniwa fotowoltaiczne, zbierają energię słoneczną. Dzięki systemowi kanałów i zbiorników kumulują wodę deszczową, którą zasilany jest system fontann. Odprowadzają też powietrze i chłodzą pobliską szklarnię.

Do atrakcji miasta należy też nowoczesne zoo bez krat i klatek oraz ogrody botaniczne ze specjalnymi sekcjami z imbirem, lasem równikowym czy orchideami. Ogród odwiedzany co roku przez blisko 4,5 mln osób ma tak unikalne gatunki roślin, że został wpisany do rejestru UNESCO. 

Nowoczesność w Singapurze to też robopsy, czyli czteronożne roboty patrolujące parki, które szacują liczbę spacerowiczów, a w razie konieczności upominają do zachowania bezpiecznej odległości. To na razie tylko test, podobnie jak system monitorowania terenów zielonych z powietrza przy pomocy dronów, które dodatkowo informują zainteresowanych o tym, czy planowane przez nich trasy nie są w danym momencie zatłoczone.

Mimo trwającej na świecie pandemii miasto jest bezpieczne. Granice kraju stopniowo się otwierają, choć na razie z zastrzeżeniami co do intensywności ruchu, skąd i w jakim celu goście przyjeżdżają oraz zgodnie z niezbędnymi środkami bezpieczeństwa. Zezwolono również na stopniowe ponowne otwarcie atrakcji w Singapurze. Jak na razie mogą z nich korzystać tylko mieszkańcy, ale już niedługo Singapur wznowi ruch turystyczny. Jednego możemy być pewni – przyjeżdżający będą mogli czuć się bezpiecznie. A to zarówno dzięki powszechnemu przestrzeganiu zasad higieny, jak i innowacyjnym rozwiązaniom, np. powszechnemu używaniu aplikacji TraceTogether, która   pomaga śledzić, czy użytkownik znajdował się w pobliżu osoby z COVID-19, bez faktycznego śledzenia lokalizacji GPS ani ujawniania tożsamości.

1/6Ogrody nad zatoką

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę