Znaleziono 0 artykułów
28.09.2020

Na wystawie o Coco Chanel w Paryżu

Tina Isaac-Goizé

Była najlepszą ambasadorką własnego domu mody. Kobiety chciały wyglądać i żyć tak jak ona. W Palais Galliera otwiera się wystawa „Gabrielle Chanel: Fashion Manifesto” o Coco i Chanel. 

Po trwającej dwa lata rewitalizacji Palais Galliera została pierwszym stałym muzeum mody w Paryżu. Remont, który kosztował prawie 10 mln dolarów, sfinansowało miasto z marką Chanel. Galeria zyskała dwukrotnie większą przestrzeń do prezentacji własnych zbiorów i wystaw czasowych.

François Kollar. Coco Chanel in her apartment at the Ritz for Harper’s Bazaar, Paris
© Ministère de la Culture – Médiathèque de l’Architecture et du Patrimoine, Dist.
RMN-Grand Palais / François Kollar

„Gabrielle Chanel: Fashion Manifesto” poprzez 350 eksponatów podzielonych na 10 sekcji bada, jak ukształtował się styl słynnego domu mody i w jakim stopniu projektantka i jej twórczość stanowiły jedność. Na ekspozycję składają się stroje i przedmioty ze zgromadzonej w ciągu ostatniego stulecia kolekcji Palais Galliera. Dodatkowo duża część eksponatów pochodzi z archiwów Chanel Patrimoine, a także muzeów i zasobów osób prywatnych z całego świata (w tym dziennikarza brytyjskiego wydania „Vogue’a”, Hamisha Bowlesa, który przekazał powstałą w latach 30. posągową suknię z beżowej koronki).

Kultowe projekty domu mody Chanel, takie jak tweedowy garnitur, czy diamentowa broszka Comète z 1932 roku będą zajmować parter muzeum i nowy sektor „Galeries Gabrielle Chanel” na dole. Wśród wyróżnionych eksponatów są także skórzane akcesoria, kostiumy oraz oryginalny flakon po perfumach Chanel n°5 z 1921 r., którego prezentacji towarzyszy nagranie ze słynnego wywiadu z Marilyn Monroe z 1952 r. (mówiła w nim, że do łóżka nosi tylko kilka kropli perfum).

Richard Avedon. Gabrielle Chanel and Suzy Parker dressed by Chanel, Paris, January 1959 © The Richard Avedon Foundation

„Nikt nigdy dotąd nie widział tak wiele Chanel w jednym miejscu” – zapowiada Miren Arzalluz, nowa dyrektorka Palais Galliera.

„Tyle zostało już powiedziane na temat życia Gabrielle Chanel, my chcieliśmy się skoncentrować na jej pracy i na niej samej jako kobiecie. Z jednej strony projektowała dla siebie, z drugiej – stała się marką i jej najlepszą twarzą, dzięki czemu kobiety chciały wyglądać jak ona. Jest w tym coś nieuchwytnego, ale to, czego nauczała o niezależności, ambicji, młodzieńczości i wolności w działaniu, jest niezwykle współczesne. Mówimy o kobiecie, która stworzyła własny styl i była mu wierna przez całe życie. Nigdy nie stała się ofiarą nowinek. To bardzo aktualne”.

André Kertész. Coco Chanel in 1930s © Ministère de la Culture – Médiathèque de l’Architecture et du Patrimoine, Dist. RMN-Grand Palais / André Kertész

Kilka dni temu w muzeum pojawiła się ostatnia już mała czarna przysłana z archiwów Chanel. Eteryczna sukienka na kryształowych ramiączkach z około 1934 roku, została wykonana z marszczonego w okolicach dekoltu szyfonu pokrytego koronką. Zapakowany i owinięty w bibułę projekt oczekuje na przygotowanie do wystawy. Ten proces, a właściwie skrzętny rytuał, „w przypadku najdelikatniejszych okazów, zajmuje od kilku godzin do nawet całego dnia pracy” – wyjaśniła Rosa Ampedusa, która zarządza elementami z Chanel Patrimoine.

W strzelistej sali głównej dżersejowa koszulka z 1916 roku rozpoczyna serię dziennych kompletów (w tym ubrań, które nosiła sama Coco Chanel) oraz strojów wieczorowych. Kreacje są prezentowane na specjalnych manekinach nawiązujących do nonszalanckiej postawy, z której słynęła Gabrielle i jej modelki.

„Chanel uwielbiała wykorzystywać frędzle w swoich projektach. Kochała je za ich ruch, którym zmieniały oblicze każdej sukni, ale także dlatego, że nie gniotły się podczas podróży” – opowiada główna kuratorka Véronique Belloir. A wskazując na sukienkę w koronkowe wzory kwiatowe oraz na granatowy sweter wyszywany cekinami, należący niegdyś do Diany Vreeland, dodaje: „Kiedy przyjrzysz się im bliżej, zrozumiesz styl i specyfikę Chanel. U podstaw marki leży mistrzostwo. To nigdy nie jest sukienka dla samej sukienki, to sukienka dla kobiety”.

Artykuł po raz pierwszy ukazał się na Vogue.com.

1/30Wszystkie tajemnice Coco Chanel na paryskiej wystawie

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę