Znaleziono 0 artykułów
03.02.2021

Amal Clooney: Nie kręci mnie łatwy sukces

Z mężem, George'em (Fot. Getty Images)

Posągowa piękność, kobieta sukcesu, żona amanta. Trudno jej nie zazdrościć, ale nie da się nie podziwiać. Amal Clooney świętuje dziś 43. urodziny.

Zaczęło się od nadziei. Po arabsku to właśnie oznacza imię Amal. Dziewczynka urodziła się w Bejrucie podczas trwającej w Libanie wojny domowej (1975-1990). Rodzina Alamuddinów mierzyła się nie tylko z napiętą sytuacją społeczno-polityczną, lecz także problemami zdrowotnymi mamy Amal, Barii. Lekarze namawiali ją, żeby usunęła ciążę. Nie zgodziła się, bo czuła, że powinna urodzić. – Gdy w końcu zobaczyłam jej twarz, była dokładnie taka, jak w moich snach – mówiła Baria.

Z dziećmi (Fot. Getty Images)

Pod koniec lat 70. Alamuddinowie wyemigrowali do Wielkiej Brytanii. Od drugiego roku życia Amal mieszkała w Gerrards Cross na przedmieściach Londynu. Rodzice zarazili ją ambicją. Mama jest uznaną dziennikarką polityczną, marzyła, żeby zostać prawniczką. Tata Ramzi pracował przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. W Wielkiej Brytanii Alamuddinowie mieli już rodzinę. Ciotki, wujkowie, kuzyni – wszyscy razem spędzali czas. Amal była najmłodsza. I równie świetnie się bawiła, co uczyła. Studiowała na Oksfordzie, wciąż najbardziej prestiżowej uczelni świata. W St. Hugh’s College uczyła się prawa. Wcześniej chodziła do żeńskiego liceum, więc na uniwersytecie zachwyciła ją obecność chłopców.

Amal przebija szklany sufit

Amal skorzystała z tego, że poprzednie pokolenie kobiet zdążyło już sobie wywalczyć mocną pozycję. Gdy w ramach wymiany studenckiej studiowała prawo na NYU, jej mentorką została Sonia Sotomayor, wtedy sędzia sądu apelacyjnego, dziś Sądu Najwyższego. – Kobiety niezależnie od szerokości geograficznej dzielą to samo doświadczenie, więc muszą się wspierać – mówiła w 2018 r. w wywiadzie dla „Vogue’a”, deklarując wsparcie dla ruchu #MeToo.

Po studiach Alamuddin zdecydowała, że będzie zajmować się prawami człowieka – dziedziną równie zaszczytną, co niewdzięczną. – Większa część mojej pracy odbywa się za zamkniętymi drzwiami – mówiła w wywiadzie dla BBC. Od 2010 r. zatrudnia ją brytyjskie Doughty Street Chambers, które zajmuje się prawem międzynarodowym, także karnym. – Najlepsi specjaliści prawa międzynarodowego są bardzo kreatywni, ona też taka jest – mówi jej szef Geoffrey Robertson. Wcześniej była adwokatką w korporacyjnej kancelarii Sullivan & Cromwell w Nowym Jorku. – Gdy kończyłam pracę o 22, cieszyłam się, że zdążę złapać przyjaciół przy ostatnim winie – mówiła w „Vogue’u”. Dużo pracowała też w Hadze, gdzie dostała się do programu dla młodych prawników przy Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości. Trwał właśnie proces Slobodana Miloševica oskarżonego o zbrodnie wojenne. Amal już miała wracać do Nowego Jorku, gdy ONZ zajęła się sprawą zabójstwa libańskiego premiera. Amal – niespełna trzydziestoletnia – dzieliła czas między Hagę a Bejrut (nie wróciła na stałe do rodzinnego Libanu, ale nigdy o nim nie zapomniała. Stypendium jej imienia wspiera teraz dorastające Libanki. Dzięki organizacji charytatywnej 100 Lives co roku jedna dziewczynka dostaje stypendium – szansę życia).

Na ślubie Meghan i Harry'ego (Fot. Getty Images)

Pracowała tylko przy najbardziej prestiżowych sprawach – doradzała sekretarzowi generalnemu ONZ Kofiemu Annanowi w kwestii Syrii, reprezentowała założyciela WikiLeaks Juliana Assange’a, pomogła w sprawie pracowników Enronu. Jednocześnie broni przywódców politycznych i wspiera marginalizowane społeczności. Niektórzy jej klienci, chociażby była premierka Ukrainy Julia Tymoszenko, prezydent Malediwów Mohamed Nasheed czy król Bahrajnu Hamad bin Isa al Khalifa, budzą kontrowersje. – Jeśli chcesz osiągnąć łatwy sukces, zostań prawnikiem od łamania przepisów drogowych. Mnie to nie kręci – mówiła w NBC.

Jak zaczął się romans państwa Clooney

George’a Clooneya próbowało usidlić wiele kobiet. Umawiał się z licznym gronem koleżanek z planu – Renée Zellweger, Kristą Allen czy Lucy Liu, arystokratkami, chociażby Carole Radziwill, i modelkami, np. Lisą Snowdon. Gdy dobił do czterdziestki, przyklejono mu łatkę wiecznego kawalera, a niektórzy powątpiewali, czy w ogóle lubi kobiety, jeśli z żadną nie potrafi związać się na stałe.

W końcu trafiła kosa na kamień. Latem 2013 r. George jak zwykle odpoczywał w willi nad jeziorem Como. W drodze do Cannes odwiedził go przyjaciel, który zabrał ze sobą Amal. – Mój agent zadzwonił do mnie chwilę wcześniej z informacją, że ją zna. „Poślubisz ją”, powiedział mi – opowiadał George u Davida Lettermana. Wakacje we Włoszech spędzali akurat jego rodzice, więc od razu poznali przyszłą synową. Nie było wątpliwości, że Amal i George wpadli sobie w oko. Przez kilka tygodni wymieniali wiadomości. – Czułem, że to coś więcej niż przyjaźń – mówił Clooney w „The Hollywood Reporter”. – A pierwsza randka była niesamowita! – dodawał.

 (Fot. Getty Images)

Oficjalnie umówili się dopiero w październiku, gdy oboje byli akurat w Londynie. George zaprosił Amal do Abbey Road Studios, gdzie kiedyś nagrywali Beatlesi, a Clooney pracował nad ścieżką dźwiękową do reżyserowanego przez siebie filmu „Obrońcy skarbów”. Jej rodzice od razu zaczęli wypytywać, czy ten gwiazdor ma aby poważne zamiary względem ich córki. „Cierpliwości”, mówiła im. Miała 35 lat, przestała już myśleć o tym jedynym, nie wiedziała, dokąd zaprowadzi ją związek z Clooneyem. A George planował zaręczyny. 28 kwietnia 2014 r. ugotował dla ukochanej kolację. W zapalniczce ukrył 7-karatowy pierścionek. – Klęczałem przez 20 minut, czekając, aż powie „tak” – wspominał George. W tle leciała wymarzona piosenka – „Why Shouldn’t I?” Franka Sinatry.

Power couple Amal i George

Pobrali się 27 września 2014 r. Ona wystąpiła w sukni Oscara de la Renty, ten sam projektant stworzył też kreację na wesele w stylu „Wielkiego Gatsby’ego”. O wielkim wydarzeniu nikt nie miał się dowiedzieć. Clooneyowie planowali intymną ceremonię w Wenecji z kilkorgiem sławnych przyjaciół u boku – Cindy Crawford z mężem, Randem Gerberem, Johnem Krasinskim i Emily Blunt, Mattem Damonem. Gdy paparazzi sfotografowali parę przy weneckim kanale, nie było już wątpliwości, że bajka stała się rzeczywistością. Tyle że zamiast bezwolnej księżniczki w roli głównej wystąpiła jedna z najpotężniejszych kobiet świata. Miesiąc miodowy nowożeńcy spędzili w domu na Sonning Eye, malutkiej wysepce na Tamizie, który kupili i odnowili.

Małżeństwo nie uczyniło z Amal bohaterki masowej wyobraźni – była nią już wcześniej, ale też nie ograniczyło jej możliwości rozwoju (rok po ślubie, w 2015 r., prowadziła zajęcia na Columbii o karze śmierci, prawach kobiet i emancypacji osób LGBTQ+). Do roli jednej z najbardziej znanych prawniczek świata dołożyła po prostu zadania związanie z życiem rodzinnym. A sławę, pozycję i pieniądze męża wykorzystała, by czynić więcej dobra. Trafiła na podatny grunt – Clooney od dawna słynął z zaangażowania w sprawy społeczne, m.in. walkę z niesprawiedliwością w czasie konfliktu w sudańskim Darfurze. Teraz razem prowadzą Clooney Foundation for Justice. – To ona jest profesjonalistką, ja tylko amatorem – mówi. Co nietypowe, działalność charytatywna Clooneyów jest zarówno instytucjonalna, jak i zupełnie prywatna. W 2018 r. przyjęli pod dach uchodźcę z Iraku, Hazima Avdala. Należący do społeczności Yazidi, był prześladowany przez ISIS. – Zachwycił nas odwagą – mówiła Amal w wywiadzie z

 (Fot. Getty Images)

Lettermanem.

Wśród najważniejszych ludzi świata

Z początku Clooneyowie nie rozmawiali o dzieciach. Ona miała jeszcze czas, on zbliżał się do wieku dziadka, a nie ojca. – Chyba oboje zakładaliśmy, że tego nie chcemy. Ale gdy zobaczyliśmy, jak wiele szczęścia od losu dostaliśmy, uznaliśmy, że niesprawiedliwym byłoby tym szczęściem się nie podzielić – mówił George.

W 2017 r. urodziły się bliźniaki – Ella i Alexander. – Nie chcieliśmy dawać im dziwacznych imion. I tak będą miały ciężko, bo są dziećmi znanych ludzi. Podobno o powiększenie rodziny poszło w ostatniej kłótni między małżonkami – ona chce mieć więcej dzieci, on nie. Kilka tygodni temu tabloidy pisały, że Clooneyowie rychło się rozstaną. Aktor postanowił zdementować plotki w wywiadzie dla AARP. – W czasie pandemii pisaliśmy do siebie liściki, które kładliśmy sobie na biurkach. Taki mały przejaw miłości, który naprawdę nas zbliżył.

Niezależnie od pogłosek o kryzysie, Amal i George są jedną z najbardziej wyrazistych power couples na świecie. Na ścianach w ich domu obok zdjęć rodzinnych wiszą oprawione fotografie ze spotkań z Obamami i papieżem Franciszkiem. Najmożniejsi tego świata traktują Clooneyów jak partnerów do rozmowy i do interesów.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę