Znaleziono 0 artykułów
23.06.2022

Brad Pitt o aktorstwie: „Jestem na ostatniej prostej”

23.06.2022
Fot. Getty Images

Brad Pitt został gwiazdą okładki sierpniowego wydania magazynu „GQ”. Awangardowej sesji autorstwa Elizavety Porodiny towarzyszy wywiad, w którym aktor opowiedział o zakończeniu kariery, koszmarach nocnych, uzależnieniu i samotności.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by GQ (@gq)

O Anonimowych Alkoholikach: Czułem się tam bezpiecznie

Brad Pitt od lat miał problem z nadużywaniem alkoholu. Choroba miała wpływ na rozpad jego małżeństwa z Angeliną Jolie. Aktorka złożyła pozew o rozwód w 2016 roku, a sądowa batalia zakończyła się po trzech latach. Po rozstaniu Pitt trafił na odwyk w zamkniętym ośrodku na pustyni. W rozmowie z „GQ” wyznał, że chodził na spotkania Anonimowych Alkoholików. – Miałem świetną grupę mężczyzn, bardzo prywatną i niedostępną dla wszystkich. Czułem się tam bezpiecznie. Wielokrotnie słyszałem o przypadkach, takich jak u Philipa Seymoura Hoffmana, którego nagrano, gdy ujawniał swoje tajemnice. To jest dla mnie po prostu okropne – powiedział Brad Pitt i dodał: – Daję z siebie wszystko. I zamierzam wytrwać. Straciłem swoje przywileje.

O samotności: Wszyscy mamy złamane serce

Pitt wyznał, że przez całe życie zmagał się z dojmującą samotnością, która popchnęła go w uzależnienie: – Myślę, że w pewnym stopniu wszyscy mamy złamane serce. Ja zawsze czułem się bardzo samotny. Jako dziecko i nawet teraz. Właściwie od niedawna jestem bliżej z przyjaciółmi i rodziną. Myślę, że przez lata cierpiałem na depresję. Dopiero kiedy się z tym pogodziłem, próbując zrozumieć wszystkie moje nastroje, piękno i brzydotę, udało mi się uchwycić momenty radości.  

O papierosach: Pochłonęły mnie

Alkohol nie był jedynym uzależnieniem aktora. W czasie pandemii gwiazdor postanowił rzucić palenie papierosów, zastąpił je gumami z nikotyną. – Nie potrafię wypalić tylko jednego albo dwa dziennie. To nie dla mnie. Jeśli w coś wchodzę, to całym sobą i całkowicie mnie to pochłania – przyznał aktor.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by GQ (@gq)

O koszmarach nocnych: Budziłem się z przerażeniem

Brad Pitt stara się zapisywać swoje sny. Na stoliku nocnym trzyma długopis i kartkę i notuje wszystko, co zapamiętał, gdy budzi się rano. – Odkryłem, że to bardzo pomocne – przyznał. – Jestem ciekawy, co się dzieje w mojej głowie, kiedy świadomość nie jest u steru. (…) Od czterech czy pięciu lat głównie śni mi się, że zostałem napadnięty i zadźgany. Zawsze działo się to w nocy. Szedłem chodnikiem w parku lub wzdłuż promenady i kiedy przechodziłem pod latarnią, ktoś wyskakiwał z otchłani i dźgał mnie w żebra. Albo byłem śledzony i złapany w pułapkę przez dwóch morderców. Albo gonili mnie i dziecko, któremu pomogłem uciec, ale zostałem przygwożdżony i dźgnięty. Zawsze dźgany. I budziłem się z przerażeniem. Nie rozumiałem, dlaczego chcą mnie skrzywdzić. To się skończyło rok czy dwa lata temu, kiedy zacząłem wracać do tego snu i pytać po prostu: „dlaczego?” – opowiadał Pitt.

O karierze: Jestem na ostatniej prostej

58-letni Brad Pitt ma za sobą niesamowitą karierę. Grał w takich hitach, jak „Pan i pani Smith”, „Wywiad z wampirem”, „Zniewolony. 12 Years a Slave”, „Bękarty wojny”, „Podziemny krąg”. W 2020 roku zdobył Oscara za rolę drugoplanową w filmie Quentina Tarantino „Pewnego razu… w Hollywood”. W lipcu tego roku zobaczymy go na dużym ekranie w filmie „Bullet Train”. I choć aktorskie drzwi wciąż stoją przed nim otworem, Amerykanin twierdzi, że postrzega swoją karierę filmową jako schyłkową: – Uważam, że jestem na ostatniej proste. To ostatni semestr lub trymestr.

O sztuce: Gdy nie tworzę, umieram

Brad Pitt jest nie tylko wybitnym aktorem, ale interesuje się także rzeźbą, poezją i tworzy muzykę. – Sztuka jest czymś niewytłumaczalnym. To coś, co przyprawia o gęsią skórkę, co sprawia, że włosy stają dęba na karku, co sprawia, że łza się kręci w oku. Może to dlatego, że ktoś przed tobą zrozumiał, że nie jesteś sam. (…) Sztuka to mój sposób na wyrażanie myśli. Chcę po prostu zawsze tworzyć. Jeśli nie tworzę, to część mnie umiera – wyjaśniał.

Aleksandra Kupras
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę