Znaleziono 0 artykułów
19.06.2020

Być sobą: Filmy o osobach transpłciowych

„Dziewczyna z portretu”, reż. Tom Hooper (Fot. materiały prasowe)

Przy okazji trwającego Miesiąca Dumy i niepokojącej sytuacji w kraju prezentujemy listę filmów, które pozwolą lepiej zrozumieć doświadczenia osób transpłciowych, których tożsamość jest stale podważana i odrzucana.

„Dziewczyna z portretu”, reż. Tom Hooper

 

Niezwykła historia miłosna inspirowana życiem artystów, Einara i Gerdy Wegener, malarzy, a prywatnie małżonków. Związek artystów zostaje wystawiony na próbę, gdy Einar decyduje się na operację zmiany płci, stając się Lili Elbe. Obie kobiety muszą poznać na nowo zarówno same siebie, jak i siebie nawzajem. Za rolę Gerdy Alicia Vikander została doceniona Oscarem, a Eddie Redmayne otrzymał nominację.

„Dziewczyna z portretu” to niezwykle czuła i subtelna opowieść o pragnieniu bycia w pełni sobą, która przypomina również, że osoby transpłciowe były obecne w społeczeństwie od dawna.

„Fantastyczna kobieta”, reż. Sebastián Lelio (Player.pl)

 

Wciąż jeden z niewielu filmów, w których w postać transpłciową wcieliła się osoba o tej tożsamości. W chilijskim dramacie Daniela Vega gra transseksualistkę, która mierzy się z nagłą śmiercią ukochanego. Kobieta musi zmierzyć się nie tylko z odrzuceniem i niechęcią krewnych zmarłego, ale również z systemową transfobią. Bohaterka musi bezustannie walczyć o prawo do swoich uczuć, godności, a nawet przeżywania żałoby.

Tytuł nagrodzono Oscarem w kategorii najlepszy film nieanglojęzyczny, a Vega była pierwszą transseksualną aktorką na ceremonii.

„Wszystko o mojej matce” (Fot. East News)

„Wszystko o mojej matce”, reż. Pedro Almodóvar

 

Nagrodzony Oscarem film Pedra Almodóvara opowiada historię samodzielnej matki, której ukochany syn ginie w tragicznym wypadku. Zdruzgotana kobieta, postanawiając spełnić jego ostatnią wolę, wyrusza na spotkanie z ojcem chłopca. Almodóvar z typową dla siebie uważnością i wrażliwością podejmuje temat samotnego wychowywania dziecka, ale również wprowadza do filmu postać transseksualnego rodzica. Fenomenalne kreacje Cecilii Roth i Toniego Cantó.

„Dziewczyna”, reż. Lukas Dhont (HBO GO)

 

Lara jest piętnastolatką, urodzoną w ciele chłopca. Marzy o karierze baletnicy i ciężko trenuje w jednej z najlepszych szkół baletowych. Jest w trakcie kuracji hormonalnej, a ojciec wspiera ją z całych sił, jednak okres dojrzewania okazuje się dla niej wyjątkowo trudny. Lara codziennie staje do walki o własną tożsamość, lecz jednym z jej największym przeciwników pozostaje jej własne ciało. „Dziewczyna” to oryginalne, subtelne i niezwykle empatyczne spojrzenie na temat transpłciowości. Belgijska produkcja wzięła szturmem festiwale filmowe na całym świecie.

„Paryż płonie” (Fot. Materiały prasowe Netflix)

„Paryż płonie”, reż. Jennie Livingston (Netflix)

 

Choć vogueing kojarzony jest dziś przede wszystkim ze słynnym teledyskiem Madonny, to ten niezwykły styl tańca zapoczątkowały czarnoskóre drag queens i społeczność LGBTQ. To w harlemowskich klubach lat 80. narodziła się kultura ballroomów, którą dziś możemy oglądać w takich produkcjach jak „Pose” i „RuPaul’s Drag Race”. Vogueing po raz pierwszy trafił do mainstreamu za sprawą dokumentu Jennie Livingston. Reżyserka została zaproszona do tętniącej energią, pełnej zjawiskowych kreacji i teatralnych show społeczności zbudowanej przez wykluczone, odsunięte na margines jednostki, w tym osoby transpłciowe.

„Śmierć i życie Marshy P. Johnson”, reż. David France (Netflix)

 

Nazywana królową nowojorskich ulic Marsha P. Johnson stała się ikoną tęczowej społeczności jeszcze za życia. Razem z przyjaciółką, Sylvią Riverą założyły S.T.A.R. (Street Transvestites Action Revolutionaries), które walczyło o prawa osób transseksualnych. W 1992 roku ciało Marshy znaleziono w rzece Hudson. Jej przyjaciele nigdy nie uwierzyli, że popełniła samobójstwo, jak wynikało z policyjnego raportu. Dokument to nie tylko filmowe śledztwo, którego celem jest oddanie sprawiedliwości zapomnianej pionierce, ale również portret niezwykłej osoby, której charyzma i pragnienie całego życia zmieniły świat.

„Nie czas na łzy” (Fot. East News)

„Nie czas na łzy”, reż. Kimberly Peirce (Player.pl)

 

Do małego miasteczka przyjeżdża Brandon. Choć chłopak wydaje się inny niż wszyscy, od razu zdobywa sympatię mieszkańców i uwagę Leny, w której szybko się zakochuje. Aby zbliżyć się do dziewczyny, Brandon próbuje przypodobać się jej kumplom – grupie recydywistów, którzy trzęsą miejscowym półświatkiem. Nikt jednak nie wie, że Brandon jest transseksualny.

Oparta na faktach historia to przygnębiający obraz tego, jak łatwo stereotypy i uprzedzenia potrafią zaślepić w kontakcie z drugim człowiekiem. Hilary Swank za rolę Brandona otrzymała Oscara.

„Różowe lata”, reż. Alain Berliner (Mubi)

 

Historia siedmioletniego Ludovica, który pewnego dnia oświadcza rodzinie, że kiedyś będzie dziewczyną. Chłopiec chce nosić sukienki, bawić się lalkami i podoba mu się kolega z ławki. Zaskoczeni rodzice starają się ukrywać marzenie dziecka, tajemnica jednak wychodzi na jaw. Bliska rodzina odwraca się od nich, sąsiedzi ich unikają, a dyrekcja szkoły grozi wyrzuceniem chłopca ze szkoły. Rodzina przeprowadza się, a zdruzgotani rodzice zaczynają szukać porozumienia z synem. „Różowe lata” to poruszająca opowieść o tym, że tożsamość kształtuje się w dzieciństwie, a jej zrozumienie i akceptacja to proces.

"Mandarynka" (Fot. materiały prasowe)

„Mandarynka”, reż. Sean Baker (Vod.pl)

 

Sin-Dee wychodzi z aresztu w Wigilię Bożego Narodzenia. Jej najlepsza przyjaciółka Alexandra ma dla niej złe wieści – pod jej nieobecność jej partner ją zdradzał. Wściekła Sin-Dee postanawia się zemścić, dumnie przemierzając zakazane ulice Los Angeles. Film Seana Bakera (znanego m.in. z cudownego „Florida Project”) to nie tylko kolejny tytuł, w którym postaci transseksualne wcieliły się osoby niecisgenderowe (fenomenalne debiutantki Kitana Kiki Rodriguez i Mya Taylor). To również jeden z niewielu obrazów pokazujących zaradne, silne i zabawne bohaterki, które pomimo nienawiści ze strony świata wciąż są pełne optymizmu i wiary w ludzi.

„W roku 13 pełni”, reż. Reiner Werner Fassbinder (Mubi)

 

Erwin Weisshaupt od dawna nie jest szczęśliwy w swoim ciele. Na dodatek pewnego dnia postanawia w końcu wyznać koledze z pracy, że go kocha. Zaskoczony mężczyzna odpowiada, że żałuje, że ten nie jest kobietą. Te słowa utwierdzają Erwina w decyzji o zmianie płci. Niestety, gdy bohater powraca już jako Elvira, ukochany ją odrzuca, koledzy z pracy wyśmiewają, a przechodnie obrażają. Brutalny obraz świata, w którym każda inność jest wytykana palcami, poniżana i wrzucana w spiralę przemocy.

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę