Znaleziono 0 artykułów
15.12.2019

Charlotte Perriand: Oczy otwarte jak wachlarze

15.12.2019
Charlotte Perriand na szezlongu (1928-1929) (Fot. F.L.C. / ADAGP, Paris 2019 © ADAGP, Paris 2019 © AChP)

Nie haftujemy tutaj poduszek – oznajmił Le Corbusier, zbywając Charlotte Perriand, ubiegającą się o pracę w jego studiu. Wkrótce pożałował swoich słów, a Perriand stała się jedną z najbardziej wpływowych projektantek modernizmu.

Był rok 1927. W Paryżu trwał coroczny Salon d’Automne, pokazujący to, co aktualnie najlepsze i najświeższe w sztuce oraz wzornictwie. Le Corbusier, przechadzając się po Grand Palais, trafił do zaaranżowanego tam baru. Pomiędzy biało-niebiesko-różowymi ścianami stały aluminiowy kontuar, krzesła z niklowanych rur i chromowana otomana obita błękitną skórą. Sterylny, zimny i na wskroś nowoczesny wystrój wnętrza błyskawicznie urzekł architekta. „Bar Sous le Toit” (fr. bar pod dachem) okazał się projektem kobiety – 24-letniej Charlotte Perriand. – Ta studentka mogłaby podjąć praktyki w tworzeniu mebli – uznał Le Corbusier. I tak też się stało.

Charlotte Perriand – Noyau central de l’exposition Proposition d’une synthèse des arts, Paris 1955. Le Corbusier, Fernand Léger, Charlotte Perriand, Tokyo 1955. Reprodukcja na potrzeby wystawy „Charlotte Perriand: Inventing a New World” (Fot. Fondation Louis Vuitton / Marc Domage)
Charlotte Perriand, Furniture and scenography, Steph Simon gallery, 1956 (Fot. Adagp, Paris, 2019 © Gaston Karquel / AChP)

Perriand – córka paryskich krawców haute couture – studiowała w École de l’Union Centrale des Arts Décoratifs. Z nauk u Henriego Rapina, Paula Follota i Maurice’a Dufrêne wyniosła rzemieślniczy fach, ale też rozczarowanie. Zawiodła ją bowiem nadmierna zdobność secesji i niefunkcjonalność art déco. Bardziej pociągające od kwiatowych ornamentów i drewnianych intarsji były dla niej lustrzane powierzchnie chromu, przejrzystość szkła czy logika geometrii. Perriand zachwycała się surowością fabrycznych machin, opływowymi kształtami okrętów i elegancją samochodowej karoserii. Podziw dla ery maszyn zaszczepił w niej Le Corbusier, którego traktaty o unowocześnieniu budownictwa czytała z zapartym tchem. W 1927 roku ich drogi nareszcie się skrzyżowały. Następne 10 lat Perriand spędziła w jego studiu przy Rue de Sèvres jako projektantka mebli i wnętrz.

Jak na rewolucyjnego architekta wizjonera, Le Corbusier był zachowawczy, gdy chodziło o aranżację przestrzeni mieszkalnej. Zwykle sięgał po thonetowskie meble z giętego drewna. Do czasu. Wraz z pojawieniem się Charlotte Perriand zrodziła się idea krzesła jako maszyny do siedzenia, wedle której mebel musi spełniać funkcje, do jakich został powołany, a także dostosowywać się do konkretnych potrzeb i czynności człowieka. Z maszyną miały się kojarzyć też tworzywa: surowy metal, szkło czy skóra.

Charlotte Perriand – Maison de la Tunisie, chambre d'étudiant - Cité universitaire internationale de Paris, 1952. Reprodukcja na potrzeby wystawy „Charlotte Perriand: Inventing a New World” (Fot. Fondation Louis Vuitton / Marc Domage)

W 1928 roku powstały cztery ikony dizajnu, sprzedawane do dziś: fotel LC1 z bujanym oparciem, LC2 i LC3 – kubiczne fotele biurowe, oraz szezlong LC4, zwany maszyną do odpoczynku. Dowód jego funkcjonalności znaleźć można na archiwalnym zdjęciu, ukazującym Perriand, która zażywa relaksu na mechanicznej leżance.

Wkrótce z atelier projektantów wychodziły kolejne domowe sprzęty: industrialna lampa, stół z mlecznego szkła i obrotowe krzesło inspirowane kierownicą auta. Wszystko to składało się na wizję nowoczesnego mieszkania, którego wnętrzarską aranżacją pochwalono się podczas Salon d’Automne w 1929 roku.

Charlotte Perriand, Guy Rey-Millet (AAM). Arc 1600, La Cascade, façade nord, 1968-1969 (Fot. Charlotte Perriand / AChP)

Pod koniec lat 30. Charlotte Perriand, pragnąc się rozwijać, podjęła współpracę z architektem i projektantem form użytkowych – Jeanem Prouvé. – Wszystko, czego dotknie, natychmiast zyskuje elegancki i plastyczny kształt o błyskotliwie pomyślanej wytrzymałości i gotowości do produkcji przemysłowej – mówił o nim Le Corbusier. W obliczu II wojny światowej elegancja musiała jednak ustąpić miejsca praktyczności. Perriand konstruowała więc żołnierskie baraki i meble do domów tymczasowych. Nauczyła się, jak tworzyć rzeczy proste, pożyteczne i łatwe w wykonaniu.

Charlotte Perriand, Le Corbusier, Pierre Jeanneret – Nowoczesne mieszkanie - Salon d’automne 1929 (Fot. Fondation Louis Vuitton / David Bordes)

W 1940 roku wyjechała z okupowanej Francji do Japonii. Zainspirowana tamtejszym rzemiosłem, porzuciła maszynową estetykę na rzecz stylu bliższego przyrodzie. Zamiast chromowanych rur używała bambusa, skórę zastąpiła naturalną tkaniną, a tradycyjne japońskie maty tatami przetłumaczyła na nowoczesne podziały przestrzeni mieszkalnej. Jej najsłynniejszą realizacją, u podstaw której leżało zainteresowanie Wschodem, był Maison du Thé – pawilon herbaciany, zaprezentowany na dachu siedziby UNESCO w 1993 roku.

Charlotte Perriand. Agence Air France, Londres, 1957  (Fot. Adagp, Paris, 2019 © Gaston Karquel / AChP)

Po powrocie do Paryża w 1946 roku Perriand skoncentrowała się na użytecznej roli dizajnu. Oprócz Le Corbusiera, Prouvé i Pierre’a Jeannereta współpracowała z malarzem Fernandem Légerem, brazylijskim urbanistą Lúcio Costą i węgierskim architektem Ernő Goldfingerem. Wspólnymi siłami kształtowali oblicze powojennego modernizmu. Praktyczne podejście do wzornictwa przyniosło jej wiele intratnych zleceń.

Le Corbusier, Pierre Jeanneret, Charlotte Perriand Fauteuil grand confort, large model,1928 (Fot. Fondation Louis Vuitton)

Le Corbusier powierzył jej wystrój słynnego Unité d’Habitation w Marsylii, a linie Air France zamówiły aranżację biur w Londynie, Paryżu i Tokio. Meble jej pomysłu cechowały się pomysłowością, prostotą oraz wysoką jakością materiałów. Ruchome półki w regale „Tunise” pozwalały zmieniać jego formę zależnie od formatu książek, a drewniany taboret z 1955 roku był na tyle poręczny i kształtny, że mógł funkcjonować jako mebel albo domowa rzeźba.

Projekty Perriand sprawdzały się w prywatnych mieszkaniach, akademikach i urzędach. Ona sama projektowała nie tylko wnętrza, ale również budynki. W latach 1967-1982 pracowała nad budową swojego opus magnum – kompleksu hotelowego w alpejskim kurorcie Les Arcs, gdzie zespoliła architekturę, wzornictwo i miłość do górskiej przyrody. 

Musisz ciągle mieć oczy otwarte jak wachlarze. Nic nie jest niemożliwe – mawiała Charlotte Perriand. Nieustannie poszukiwała innowacyjnych form dla sztuk użytkowych. Natchnienie czerpała z otaczających ją realiów i reagowała na potrzeby czasu. Wprawdzie słynna maszyna do odpoczynku nosi w nazwie inicjały Le Corbusiera, ale to Perriand odpowiedzialna była za prototyp tej ikony dizajnu. Mimo cienia rzucanego przez wielkich architektów odniosła błyskotliwy sukces. Przyczyniły się do tego jej talent, upór i otwartość, które zapewniły Perriand miejsce wśród najbardziej prominentnych dizajnerek i dizajnerów XX wieku.

Ekspozycja „Charlotte Perriand: Inventing a New World” w paryskiej Fondation Louis Vuitton potrwa do 24 lutego 2020 roku.

Charlotte Perriand – La Maison de thé, 1993. Reprodukcja na potrzeby wystawy „Charlotte Perriand: Inventing a New World” (Fot. Fondation Louis Vuitton / Marc Domage)

 

Wojciech Delikta
  1. Kultura
  2. Sztuka
  3. Charlotte Perriand: Oczy otwarte jak wachlarze
Proszę czekać..
Zamknij