Znaleziono 0 artykułów
16.09.2019

Demna Gvasalia odchodzi z Vetements

Demna Gvasalia z Alek Wek podczas rozdania nagród Fashion Awards (fot. Getty Images)

– Założyłem Vetements, bo byłem znudzony modą w jej ówczesnym kształcie – wyznał Gvasalia w rozmowie z portalem WWD, informując jednocześnie, że jego rola w kolektywie dobiega końca. Marką kierować będzie jego brat, Guram, a on sam pozostanie dyrektorem kreatywnym Balenciagi.

Gdy Vetements pojawiło się na mapie mody w 2014 roku, wywołało zamęt, jakiego branża dawno nie doświadczyła, a skrycie chyba  potrzebowała. Taki zresztą był cel przyjaciół (Demna założył markę wspólnie z bratem i znajomymi, od początku mówił o niej jako o „kolektywie kreatywnych umysłów”): wyśmiać świat mody w jego ówczesnym kształcie, na nowo zinterpretować ideę luksusu i maksymalnie wyolbrzymiać codzienność z jej najbardziej zwyczajnymi i najmniej estetycznymi aspektami. Jak poinformował Gvasalia w rozmowie z WWD, jego pięcioletnia kariera w Vetements dobiega końca. Kolektywem, który ma siedzibę w Zurychu, kierować będzie jego brat, Guram, a on sam pozostanie dyrektorem kreatywnym Balenciagi. Na to stanowisko spółka Kering mianowała go w 2015 roku.

Vetements wiosna-lato 2017 (fot. Getty Images)

 Odkąd na rynku pojawiło się Vetements, branża mody zmieniła się na zawsze – mówi Gvasalia w rozmowie z WWD. – Otworzyło drzwi wielu zdolnym osobom. Mam więc wrażenie, że wypełniłem w Vetements swoją misję jako konceptualista i innowator, a sama marka dojrzała do bycia firmą, której kreatywne dziedzictwo wystarczy, by rozpocząć nowy, ekscytujący rozdział w jej historii. 

Finał pokazu Vetements wiosna-lato 2017 (fot. Getty Images)

Absolwent Royal Academy of Arts w Antwerpii i były podopieczny  Martina Margieli, jako twórca Vetemens, projektant i kreatywny nonkonformista, zawładnął światem mody. Wyśmiewał pojęcie luksusu, przekonując klientów do tego, by płacili dwa tysiące dolarów za bluzy z logo DHL albo T-shirt z wizerunkiem „Titanica”, wierzył w modę demokratyczną i zaangażowaną, także w politykę i kwestie społeczne. Doceniał potęgę współpracy, tworząc kolekcje do spółki z Reebokiem, Levi’sem i Brioni. Swoją wizję od początku przeszczepił też do Balenciagi, tworząc kolekcje, w których wieloletnie dziedzictwo i tradycja couture towarzyszyły skrajnemu i agresywnemu wręcz normcore’owi. 

 
Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę