Znaleziono 0 artykułów
14.04.2022

Zoopatrol ratuje zwierzęta uwięzione w kijowskich mieszkaniach

14.04.2022

Do licznych problemów spowodowanych wojną w Ukrainie dołączył kolejny wymagający szybkiego rozwiązania: w zamkniętych mieszkaniach, które opuścili ewakuujący się z Kijowa ludzie, pozostało dużo zwierząt potrzebujących pomocy. Zaangażowani Ukraińcy zorganizowali w tym celu specjalne zoopatrole.

Zoopatrol został założony przez Dmytra Revniuka i jego żonę Gannę Revniuk i funkcjonuje od 3 marca. Osoby, które do niego dołączyły, nigdy wcześniej nie ratowały zwierząt ani nie działały w organizacjach wolontariackich. Produktywny i ambitny zespół składa się z 20 koordynatorów, administratorów i asystentów oraz w sumie z aż 13 patroli.

Organizatorzy stworzyli specjalny formularz w dokumencie Google, który ludzie mogą uzupełniać w ramach zgłoszeń (dziś łączna liczba wszystkich to 714), uruchomione zostały też profile na Facebooku i Instagramie, działa call center, a telefony i kontakty do kijowskiego Zoopatrolu udostępniono na różnych czatach. Dzięki temu wiele osób się zgłosiło po zwierzęta, którymi trzeba się było zaopiekować.

Zoopatrol stosuje kilka metod ratowania pupili. Pierwszą z nich jest dokarmianie, które ma zapobiec głodowej śmierci. W tym celu zwykle wybijany jest wizjer w drzwiach i przez powstały otwór wkładana specjalna rurkę, przez którą wsypywane jest jedzenie i wlewana woda. Inną opcją jest zrobienie otworu w ścianie przy drzwiach. W taki sposób można nie tylko karmić, ale również wypuszczać koty: Zoopatrol czeka przez jakiś czas, aby zobaczyć, czy zwierzę wyjdzie, a jeśli nie, to przez dziurę wsypuje mąkę do mieszkania, a na zewnątrz stawia miskę z jedzeniem i wodą. Sąsiedzi proszeni są wtedy o obserwację lub patrol sam przychodzi następnego dnia. Za pomocą tej techniki można sprawdzić, czy kot wyszedł z domu i zostawił białe ślady. Oznacza to, że jest żywy. W skrajnych przypadkach Zoopatrol wycina zamki w drzwiach, a później wymienia je lub spawa drzwi, aby je za sobą zamknąć. Oczywiście wszystko odbywa się za zgodą właścicieli, którzy przesyłają odpowiednie dokumenty i nagrywają wiadomość wideo, w której potwierdzają swoją tożsamość i udzielają zgody na otwarcie drzwi mieszkania.

Większość zwierząt jest zabierana przez sąsiadów, ale niektóre pozostają w swoich domach – właściciele umawiają się wtedy z mieszkającymi obok co do ich dokarmiania i nadzoru. Jeśli sytuacja jest krytyczna, zwierzęta trafiają do schroniska lub domu tymczasowego. Zdarza się też, że ludzie pracujący w patrolach uratowane zwierzęta zabierają po prostu do siebie do domu.

Do tej pory udało się uratować 138 zwierząt, głównie kotów i psów. Zoopatrol deklaruje, że będzie kontynuował swoją działalność tak długo, jak będzie to potrzebne.

Artykuł oryginalnie ukazał się na Vogue.ua.

Redakcja Vogue.ua
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę