Znaleziono 0 artykułów
12.01.2021

„Nie znasz Alexis? Nie-mo-żli-we”. 40. urodziny „Dynastii”

Fot. East News

W fazie projektu serial nosił tytuł „Ropa”. Miał być odpowiedzią na sukces innej opery mydlanej – „Dallas”. Pierwszy sezon nie powalił widzów na kolana. Dopiero wprowadzenie klasycznego szwarccharakteru sprawiło, że świat oszalał na punkcie historii dwóch rywalizujących ze sobą rodów: Carringtonów i Colbych. Połowa globu śledziła kolejne starcia Krystle i Alexis, a ich catfights do dzisiaj cieszą się popularnością na YouTubie. 12 stycznia mija 40 lat od debiutu „Dynastii”. 

Jest w „Przyjaciołach” odcinek, w którym Monica spotyka się ze studentem college’u, przynajmniej tak jej się wydaje, gdyż nie tylko ona odjęła sobie lat – on, jak się okazało, także. Ów student okazał się licealistą, na co Monica zareagowała okrzykiem: „O Boże, jestem Joan Collins!”. Na to jej młodszy kochanek odpowiedział: „Kim?”. Żart, można powiedzieć, pokoleniowy. Każda osoba, która wie, kim jest Joan Collins, reaguje na tę scenę histerycznym śmiechem i zapewne każda z nich widziała „Dynastię”. Powiedzieć bowiem w latach 80. i 90. XX wieku, że nie wie się, kim jest Alexis, oznaczało bycie osobą niespełna rozumu. To było po prostu nie-mo-żli-we.

Fot. East News

A wszystko zaczęło się od – kto by pomyślał – ajatollaha Chomeiniego, duchowego i politycznego przewódcy irańskiej rewolucji. Otóż kiedy w 1979 roku upadł reżim wspieranego przez CIA szacha Iranu i Chomeini przejął władzę, wybuchł światowy kryzys naftowy, który szczególnie mocno dotknął mających obsesję na punkcie samochodów Amerykanów. Cena ropy zaczęła rosnąć tak szybko, że prezydent Carter musiał apelować o zmniejszenie jej zużycia, a wiele stanów zaczęło wprowadzać ograniczenia dotyczące kupna paliwa. Szybko odżyły niemiłe wspomnienia sprzed zaledwie sześciu lat, kiedy to w odpowiedzi na izraelsko-arabską wojnę Jom Kipur kraje OPEC wprowadziły embargo na sprzedaż ropy dla sojuszników Izraela, wśród nich – Stanów Zjednoczonych. Wszystko to powodowało wielkie zainteresowanie tematem ropy naftowej w USA, co szybko odczuła telewizja CBS nadająca już od kilkunastu miesięcy serial „Dallas” (do Polski dotarł on dekadę później). Opowieść o zamożnych nafciarzach z Teksasu przyciągała miliony widzów – nie tylko dlatego, że produkowali coś, z czego kupnem wszyscy Amerykanie mieli właśnie problem, ale także dlatego, że ludzie niemający dużo pieniędzy uwielbiają oglądać ludzi mających ich bardzo wiele. Wtedy właśnie w głowach Esther i Richarda Shapiro, małżeństwa telewizyjnych scenarzystów, pojawił się pomysł na „Dynastię”. W jednym z wywiadów Esther mówiła, że chcieli dać ludziom coś, co odciągnie ich od codziennych problemów i zabierze w świat, jakiego wcześniej nie znali. I tak też się stało. Małżeństwo Shapiro szybko połączyło siły z uznanym już producentem filmowym Aaronem Spellingiem i cała trójka zapukała do drzwi ABC, innego wielkiego nadawcy, którzy szukał czegoś, co mogłoby konkurować z „Dallas”. Tym czymś okazał się serial noszący w fazie pomysłu tytuł „Oil”, czyli „Ropa”. Szybko go na szczęście zmieniono na bardziej seksowną szlachecko-królewską „Dynastię”, którą widzowie w USA zobaczyli po raz pierwszy 12 stycznia 1981 roku.

Fot. East News
Fot. East News

„Dynastia”, tu krótka informacja dla urodzonych zbyt późno, opowiadała historię dwóch rywalizujących ze sobą rodów (skąd my to znamy): Carringtonów i Colbych, milionerów z Denver w Kolorado, którzy żyją w swych pałacowych rezydencjach i jeżdżą rolls-royce’ami, a w wolnych chwilach piją drogie alkohole i spiskują przeciw sobie. Głową rodu Carringtonów jest Blake (nieżyjący już John Forsythe), a jego drugą żoną (o nowej za chwilę) i byłą sekretarką jest Krystle l (Linda Evans). Z pierwszego małżeństwa Blake ma córkę Fallon (Pamela Sue Martin) i synów Adama (Gordon Thompson) oraz Stevena (Al Corley), z którym stosunki mu się jednak nie układają, bo Steven jest gejem. Nie mogę się tu nie zatrzymać z kilku powodów, gdyż: 1) Steven to pierwsza gejowska postać w serialu dramatycznym nadawanym w prime timie, 2) był sportretowany jako przystojny, sympatyczny, wrażliwy i uczciwy facet, czyli w zupełnej opozycji do kształtowanego wówczas społecznie bardzo negatywnego obrazu homoseksualnego mężczyzny, 3) pojawił się w telewizji w 1981 roku, kiedy rozwijała się pandemia HIV/AIDS, 4) był pierwszym gejem, jakiego „znałem”. „Dynastia” nadawana była w Polsce od 1990 roku i ja, mając lat 9, usłyszałem po raz pierwszy w życiu słowo „homoseksualista”. Nie muszę chyba dodawać, jak przeżyłem śmierć Teda, chłopaka Stevena, którego zabił Blake Carrington!

Fot. East News

Pierwszy sezon nowego serialu oglądał się jako tako i – nie ma co ukrywać – rozczarował nieco władze ABC, które chciały przecież znokautować „Dallas”. Do drugiego sezonu postanowiono więc wprowadzić Alexis (Joan Collins), pierwszą żonę Blake’a i klasyczny szwarccharakter. Efekt? Oglądalność wystrzeliła w kosmos! W 1985 roku był to już najchętniej oglądany serial w Ameryce (śledziło go średnio 30 milionów widzów) i zakupywany przez kolejne kraje. Połowa globu śledziła kolejne starcia Krystle i Alexis, a ich catfights do dzisiaj cieszą się wielką popularnością na YouTubie, powstają z nich kolejne memy i gify. Nic niestety nie trwa wiecznie, szczególnie przebywanie na szczycie. Tak też było z „Dynastią”, która mimo że nadal cieszyła się wielką popularnością, w drugiej połowie lat 80. zaczęła ustępować miejsca innym, bo ile można odnajdywać zaginione dzieci, dowiadywać się, że mąż jest przyrodnim bratem, ile można przejść w życiu operacji zmian twarzy i mózgu czy zapadać w śpiączki. Wraz z dziewiątym sezonem, w roku 1989, ABC zakończyło produkcję serialu, który dobił do 220 odcinków. Wtedy właśnie dotarł do Polski.

Fot. East News
Fot. East News

„Dynastia” była w dużej mierze rewią mody. Chyba żaden wówczas powstający serial nie miał takiego budżetu na kostiumy, a trzeba pamiętać, że ani Krystle, ani Alexis, ani nikt inny nie pojawiał się nigdy drugi raz w tym samym ubraniu. Było to kategorycznie wykluczone. Nie dziwi więc, że zmarły niemal dekadę temu Nolan Miller, autor kostiumów do „Dynastii”, miał pracę jak nikt inny i dostał za nią nagrodę Emmy w 1984 roku. Pracę i wielki wpływ na ówczesną modę, bo kobiety natychmiast chciały mieć taki styl i glamourowe kreacje jak główne bohaterki serialu – dla nich właśnie Miller wymyślił „The Dynasty Collection”. W ciągu ośmiu lat projektant stworzył trzy tysiące ubrań, wśród których było bardzo dużo miejsca na cekinowe suknie, kapelusze z szerokim rondem, etole, turbany i oczywiście poduszki na ramiona. Do dzisiaj trudno znaleźć serial, w którym moda odgrywałaby aż tak wielką rolę i miała aż taki wpływ na to, jak się ubierają i czeszą kobiety.

Fot. East News

W 2021 roku, 40 lat od swojej premiery, „Dynastia” jest czymś na kształt legendy. Nieustannie powstają kolejne spin-offy i remaki, jeden z nich można oglądać od 2017 roku na Netfliksie. Wszystko to jednak wydaje się nieudaną podróbką, jak to określił niedawno z emfazą jeden z moich na wskroś homoseksualnych znajomych – bez prawdziwej Alexis i Krystle! Po czym dodał: Gdyby dzisiaj Netflix zaserwował nam oryginalną „Dynastię”, urządziłbym watch party. Oczywiście oglądalibyśmy ją w eleganckich strojach i pili prosecco. To się nazywa siła serialu.

Mike Urbaniak
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę