Znaleziono 0 artykułów
21.04.2020

Elżbieta II: God Save The Queen

Królowa Elżbieta II (Fot. Getty Images)

Najdłużej panująca monarchini w historii Wielkiej Brytanii i najdłużej panująca głowa państwa na świecie zasiada na tronie od 1953 r. Z powodu pandemii koronawirusa po raz pierwszy nie odbędzie się oficjalna uroczystość z okazji 94. już urodzin królowej. Odwołano także czerwcową ceremonię Trooping the Colour.

Choć dziś trudno sobie wyobrazić Anglię bez Elżbiety II, niewiele brakowało, aby panująca od 67 lat monarchini w ogóle nie została królową. Była dopiero trzecia w kolejce do tronu. W dodatku mogła spaść na jeszcze dalsze miejsce, gdyby jej ojciec albo wuj doczekali się męskiego potomka. Realną następczynią tronu stała się, gdy książę Edward w obliczu postawionego przez rząd brytyjski ultimatum wybrał małżeństwo z Wallis Simpson. Kiedy w wieku 26 lat, po śmierci ojca, została królową, Europę dzieliła Żelazna Kurtyna, a Wielka Brytania stopniowo traciła status monarchii, nad którą nigdy nie zachodziło słońce. Przez okres panowania Elżbiety II zaszło wiele zmian zarówno w jej królestwie, jak i na świecie. Królowa stara się iść z duchem czasu, z oddaniem pełnić swoją funkcję, a jednocześnie pozostać blisko ludzi.

Mała księżniczka

W przeciwieństwie do wielu następców tronu, urodzonej 21 kwietnia 1926 r. Elżbiety Alexandry Marii nie przygotowywano od małego do roli władczyni. Mała Lilibeth, jak nazywała ją rodzina, wiodła wraz z młodszą siostrą Małgorzatą całkiem normalne życie. Co prawda mocno uprzywilejowane, bo dziewczynka była ulubienicą swojego dziadka, króla Jerzego V. „Dziadunio Anglia”, jak nazywała monarchę mała Lilibeth, rozpieszczał ją iście po królewsku. Kiedyś nawet rozkazał biskupowi Cantenbury wozić księżniczkę na grzbiecie na czworakach. Ale kiedy Elżbieta skończyła 11 lat, w jej życiu zaszła prawdziwa rewolucja. Jerzy V zmarł, a na tron wedle kolejności wstąpił książę Edward. Rząd brytyjski nie zamierzał jednak pozwolić, by u boku władcy stała nie dość, że Amerykanka, to jeszcze dwukrotna rozwódka – Wallis Simpson. Edwardowi kazano więc wybierać – albo Wallis, albo korona. Mężczyzna poszedł za głosem serca. Jego abdykacja sprawiła, że królem został ojciec Elżbiety – Albert Fryderyk Windsor, który przyjął imię Jerzy VI. Dziewczynka została jego bezpośrednią następczynią. Z beztroskiego dziecka stała się nagle małą księżniczką, którą zaczęto w przyspieszonym trybie szykować do roli sukcesorki.

W 1960 roku (Fot. Hulton Archive, Getty Images)

Szkolenie obok lekcji historii, francuskiego i łaciny oraz tajników dworskiego protokołu obejmowało służbowe podróże, w których Elżbieta i Małgorzata towarzyszyły rodzicom.  Jeden z takich wyjazdów zaowocował niezwykle ważną w życiu przyszłej królowej znajomością. W 1939 r. rodzina królewska udała się w odwiedziny do Akademii Marynarki w Dartmouth. Plany pokrzyżowała im panująca tam epidemia świnki, ale aby nie okazało się, że monarchowie fatygowali się na próżno, postanowiono, że po części obiektu oprowadzi ich młody porucznik. Przystojny, wysportowany, starszy od niej o pięć lat chłopak od razu wpadł w oko 13-letniej wówczas Elżbiecie. Filip, członek greckiej i duńskiej rodziny królewskiej, również nie pozostał obojętny na wdzięki młodziutkiej księżniczki. Podczas wojny, kiedy on jako marynarz toczył morskie bitwy, a ona służyła w Pomocniczej Służbie Terytorialnej, para niestrudzenie prowadziła korespondencję. Ich zażyłość nie była jednak na rękę rodzicom Elżbiety. Królowa matka odbierała Filipa jako szorstkiego i niesympatycznego, nie podobały się jej też jego związki z nazistami. A król Jerzy VI zwracał uwagę na to, że ojciec Filipa rozwiódł się z chorą psychicznie żoną, a sam wybranek córki ubiera się w sposób wielce niestosowny. Zakochana Elżbieta była jednak głucha na obiekcje rodziców. W 1946 r., kiedy wojna dobiegła końca i Filip wrócił z frontu, zaręczyli się za plecami zatroskanych rodziców. 20 listopada 1947 r. Elżbieta wzięła z Filipem ślub. W rok po ślubie na świat przyszedł pierwszy potomek pary, książę Karol, do którego po dwóch latach dołączyła księżniczka Anna. Niecałe pięć lat później stało się jednak jasne, że Elżbiecie nie będzie dane spełniać się w roli żony i matki.

W 1936 roku (fot. Lisa Sheridan/Studio Lisa/Hulton,Getty Images)
W dniu ogłoszenia zaręczyn z Filipem (Fot. Hulton Archive, Getty Images)

Poślubiona monarchii

O królowej Elżbiecie często mówi się, że jest poślubiona monarchii. Istotnie, to właśnie wynikające z zasiadania na tronie obowiązki są dla niej zawsze na pierwszym miejscu, a dobro poddanych monarchini przedkłada nad pielęgnowanie relacji z mężem i dziećmi. Odpowiedzialność, która spadła na nią niedługo po 26. urodzinach, szła w parze z ogromną sumiennością i poczuciem obowiązku. Młoda królowa wiedziała, że musi się starać ze wszystkich sił, aby stanąć na wysokości zadania. Niestety odbiło się to na jej osobistym szczęściu. Książę Filip nigdy nie pogodził się z faktem, że nie dość, że nie był dla żony najważniejszy, to jeszcze jego rola została zredukowana do płodzenia dzieci i robienia dobrego wrażenia u boku żony. Upokorzenie rekompensował sobie licznymi zdradami, na które królowa, z braku innego wyboru, bo przecież rozwód byłby czymś nie do pomyślenia, litościwie przymykała oko. Liczne obowiązki monarchini odbiły się też na jej dzieciach, oddanych najpierw pod opiekę nianiek, a następnie do elitarnych szkół z internatem. Królowa czuła się w obowiązku odwiedzać zamorskie terytoria Wielkiej Brytanii, była więc wiecznie nieobecna, a kiedy wracała, witała się z Karolem i Anną chłodnym uściskiem dłoni, a potem wracała do swoich codziennych obowiązków.

Lojalność poddanych udało jej się zdobyć, choć gdy wstępowała na tron, nie miała łatwego zadania. Nie dość, że była kobietą, to jeszcze bardzo młodą. W kuluarach nazywano ją nawet Shirley Temple. W dodatku przypadło jej zadanie prowadzenia Wielkiej Brytanii w okres zmian i zawirowań. Na jej barkach spoczęło zadanie radykalnego zreformowania monarchii. Młodziutka królowa jednak od samego początku była w stu procentach oddana swojej misji. Uroczystość jej koronacji, na wyraźny rozkaz monarchini, była pierwszą transmitowaną przez brytyjską telewizję. Królowa zdecydowała się na taki, odważny wówczas krok, by dotrzeć do jak największej rzeszy poddanych. Stres, związany nie tylko z oficjalnym przejęciem funkcji na oczach wielkiej widowni i niewygodnym strojem – ważącą trzy kilogramy złotą koroną, ciężkim i długim płaszczem – oraz ustami pomalowanymi na niebiesko, by dobrze wypaść na czarno-białych ekranach, opłacił się z nawiązką. Transmisję obejrzało wówczas 27 mln Brytyjczyków. To nie jedyny raz, kiedy królowa postawiła na techniczne nowinki. W 1976 r. jako jedna z pierwszych osób na świecie wysłała e-maila, w 1997 r. uruchomiła pierwszą oficjalną stronę internetową pałacu Buckingham, a w 2003 r. pozowała do trójwymiarowego obrazu holograficznego. Zgodziła się też na nakręcenie filmu o życiu jej i jej najbliższych. W dokumencie „Corgi and Beth” z 1969 r. widzowie mogli zobaczyć księcia Filipa grillującego steki i królową przygotowującą dressing do sałatki, oczywiście w towarzystwie ukochanych psów rasy Welsh Corgi Cardigan. Film zgromadził ponad 40-milionową publiczność. Chęć bycia bliżej poddanych przejawiała się też w wizytach królowej nie tylko w odległych zakątkach monarchii, lecz także biednych dzielnicach, takich jak londyńskie Stepney czy Bethnal Green. Z kolei w 1970 r. królowa i jej małżonek po raz pierwszy zmieszali się z tłumem, by spotkać osobiście jak najwięcej poddanych. Elżbieta łamała klasowe ograniczenia od początku panowania. Zniosła tradycyjne bale debiutantek na dworze, zapraszała na obiady do pałacu przedstawicieli przemysłu, ludzi kultury i sztuki, wybitnych sportowców. Zgodziła się też płacić podatki.

W 1952 roku (Fot. Bettmann, Getty Images)
Oficjalne zdjęcie z okazji diamentowej rocznicy ślubu z Księciem Filipem, 2007 rok (Fot. Tim Graham, Getty Images)

Symbol królestwa

Dla Brytyjczyków Elżbieta jest nie tylko królową, lecz także kobietą z krwi i kości. Jej charakterystyczne nakrycia głowy – kapelusze i chustki oraz utrzymane w intensywnych kolorach garsonki – są kopiowane przez wiele Angielek. Obok intensywnych kolorów kostiumów i fantazyjnych kapeluszy, znakiem rozpoznawczym stylu monarchini są niemal niezmienne od lat 60. torebki, a także obowiązkowe rękawiczki. Zdarzało się nawet, że stylem Elżbiety II inspirowali się projektanci tacy jak duet Dolce& Gabbana czy Vivienne Westwood.

Z Meghan Markle w 2018 roku (Fot. Max Mumby/Indigo, Getty Images)

Królowa umiejętnie podsyca zainteresowanie mediów. Nakręcono o niej też wiele filmów – pełnometrażowych, dokumentalnych i seriali, z bijącym rekordy popularności „The Crown” na czele. Królowa podchodzi do nich ze stoickim spokojem. Bo choć wielu zarzuca Elżbiecie chłód, monarchini wyróżnia się też poczuciem humoru.

W Sandrigham, 1980 rok (Fot. Hulton Archive, Getty Images)

Królowa Elżbieta znana jest też z odwagi. Kiedy w 1982 r. niejaki Michael Flagan dostał się do jej sypialni, nie straciła zimnej krwi i poczęstowała napastnika herbatą i zabawiała rozmową do czasu, kiedy pojmała go pałacowa straż. Rok wcześniej z równowagi nie zdołały jej wyprowadzić nawet strzały, które oddano w jej stronę podczas przeglądu wojska. Choć naboje ostatecznie okazały się ślepe, opanowanie nieświadomej tego faktu królowej było godne podziwu. Zimną krwią Elżbieta musiała się wykazać podczas swojego panowania niejednokrotnie, podobnie jak dyplomacją. Choć oficjalnie nie sprawowała rządów, była zmuszona stawić czoła wielu kryzysom, także wewnątrz królewskiej rodziny, gdy księżna Diana najpierw rozwiodła się z Karolem, a następnie zginęła w wypadku.

Z wnukami - księciem Harrym i księciem Williamem, 1987 rok (Fot. Tim Graham Photo Library , Getty Images)

Dla wielu poddanych Elżbieta II w niepewnych czasach jest jedyną stałą. Dlatego też z taką niecierpliwością oczekiwali jej oficjalnego wystąpienia telewizyjnego w obliczu pandemii. – Jeszcze się spotkamy – powiedziała, dodając otuchy wszystkim Brytyjczykom. – Mówię do was w bardzo trudnym momencie. W czasie, gdy życie obywateli naszego kraju zmieniło się z dnia na dzień. Część z nas przeżywa żałobę, wiele osób musi mierzyć się z problemami finansowymi, wszystkim zmieniło się codzienne życie – dodała królowa w swoim orędziu. – Jestem dumna z narodu brytyjskiego. Brytyjczycy wykazują się teraz godną podziwu dyscypliną. To pokolenie jest tak silne, jak wszystkie poprzednie – mówiła Elżbieta II.

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę