Znaleziono 0 artykułów
16.02.2022

„Jeen-yuhs: Trylogia Kanye”: Cała prawda o Ye Weście

16.02.2022
Fot. materiały prasowe

Film dokumentalny "jeen-yuhs: Trylogia Kanye" o Ye Weście trafi na Netfliksa 16 lutego. Nakręcili go Coodie & Chike, dawni kumple rapera, których porzucił w drodze na szczyt.

„West rozsiewa plotki o nowym chłopaku Kim”, „West i The Game zaatakowani przez PETA z powodu oskórowanej małpy”, „West wojuje z Kim o prawo ich ośmioletniej córki do makijażu” – to tylko kilka haseł, która jako pierwsze wyskakują w wyszukiwarce Google’a po wpisaniu imienia Ye. W ostatnich latach raper stał się jednym z najbardziej kontrowersyjnych celebrytów świata. Choć wciąż tworzy muzykę, łatwo zapomnieć, że to jego najważniejsza pasja. Film dokumentalny w trzech aktach – jeen-yuhs: Trylogia Kanye – stara się odkryć prawdę o artyście, który uważa się z geniusza, przywódcę, boga.

 

Twórcami trylogii są Clarence „Coodie” Simmons i Chike Ozah, czyli duet Coodie & Chike, odpowiadający za teledyski Ye, „Through the wire” i „Jesus Walks”, klip „Ghetto Rock” Mos Defa, „Culo” Pitbulla czy „Window Seat” Erykah Badu. Coodie nazywa jeen-yuhs „filmem zaprojektowanym przez przeznaczenie”.

Ye i Coodie: Kumple z Chicago

Z Kanyem poznali się ponad dwadzieścia lat temu na urodzinach Jermaine’a Dupriego, amerykańskiego rapera i producenta muzycznego. Coodiego interesował rap, w swoim programie Channel Zero jako jedyny w Chicago regularnie promował muzyków rosnącej w siłę sceny hip-hopowej Chi-Town. Kanye pojawiał się tam jako producent. Kiedy Ye przeniósł się na do Nowego Jorku, zainspirowany filmem W obręczy marzeń, filmowiec podążył za nim, by sprawdzić, czy spełni się jego wielki sen.

Fot. materiały prasowe

Na początku na ekranie widać młodzika, który nosi luźne dżinsy, T-shirty popularnych w hip-hopowym środowisku marek i aparat na zęby. Żeby zarapować, musi zdejmować z nich nakładkę. Jest blisko z mamą Dondą (zadedykował jej dwa albumy). Robi bity dla znanych i lubianych (współpracuje z Roc-A-Fella Records Jaya-Z, w 2001 roku produkuje jego wielokrotnie nagradzany „The Blueprint”), ale nikt nie bierze go poważnie jako rapera. Branża szuka kolejnego Jaya-Z albo DMX-a, Kanye jest inny. W jednej ze scen podekscytowany Ye wpada do Rock-a-Fella, by puścić demo do „All Falls Down”. Dziś ten hit z debiutanckiej płyty „The College Dropout” ma ponad 50 mln odsłon. Wtedy nie zachwycił. Ye się nie zraził. Już wtedy pracował nad swoją przemową na Grammy. To nie żart, zresztą Ye rzadko żartuje, bo do kariery podchodzi śmiertelnie poważnie.

Fot. materiały prasowe

Ye: Sławny i samotny

Dwie z trzech części filmu – VISION i PURPOSE – pokazują czas, w którym Coodie i Chike byli z Yem blisko. Trzecia – AWAKENING – ujawnia, że reżyserów właściwie nie było przy boku Westa od 2004 roku do premiery Life of Pablo w 2016. Powrót na pokład okazuje się wyboisty. Wycieczka do Chin i sesja nagraniowa na Dominikanie pokazują już innego człowieka, otoczonego wianuszkiem bezkrytycznych współpracowników. To West w czerwonej czapeczce z hasłem wyborczym Donalda Trumpa, West nieprzewidywalny, West, ogarnięty manią wielkości. W jednej ze scen zawstydzony Coodie wyłącza kamerę. Z kompana traktowanego na równi przesunął się na pozycję obserwatora, od którego oczekuje się efektów pasujących do wizji artysty. Trudno się dziwić, że finał trylogii jeen-yuhs (czytaj: „genius”) jest chaotyczny, porwany, niedomknięty. Przewrażliwiony na swoim punkcie Ye oświadczył, że oczekuje prawa do zmian w montażu i akceptacji finalnego kształtu filmu. Mimo tego premiera na Sundance się odbyła. Co będzie dalej – diss na Coodiego i Netflix?

Anna Tatarska
  1. Kultura
  2. Kino i TV
  3. „Jeen-yuhs: Trylogia Kanye”: Cała prawda o Ye Weście
Proszę czekać..
Zamknij