Znaleziono 0 artykułów
02.04.2020

Historia jednego zdjęcia: Beyoncé i Jay-Z w 2002 roku

Beyoncé i Jay-Z (Fot. Getty Images)

W programie MTV „Spankin' New Music Week” w listopadzie 2002 r. Beyoncé i Jay-Z wykonali swój pierwszy wspólny przebój, „'03 Bonnie & Clyde”. 21-letnia członkini grupy Destiny’s Child i starszy o 12 lat raper spotykali się wtedy w sekrecie. Dziś są jedną z najpotężniejszych par show-biznesu. I najbogatszych – majątek państwa Carterów szacuje się na ponad miliard dolarów.

Teledysk do piosenki „’03 Bonnie & Clyde”, pierwszego singla z płyty Jaya-Z „The Blueprint 2: The Gift & The Curse”, powstał wczesną jesienią 2002 r. w Meksyku. Utwór wykorzystywał bity z „Me and My Girlfriend” Tupaca z 1996 r., a klip był inspirowany „Prawdziwym romansem” z Christianem Slaterem i Patricią Arquette z 1993 r. Przede wszystkim zaś szaloną historią tytułowych Bonnie i Clyde’a – pary zakochanych gangsterów z lat 20. rozsławionych przez film z Warrenem Beattym i Faye Dunaway z 1967 r. Faye nosiła beret i apaszkę, a Warren – kapelusz z rondem i krawat. Bonnie i Clyde z 2002 r. ubrali się inaczej – Jay-Z wystąpił w bejsbolówce i hiphopowych ciuchach, a Beyoncé – w bikini od Burberry, timberlandach na szpilce i złotej biżuterii. Jeździli Astonem Martinem i zabytkowym czerwonym kabrioletem. Takim samym podjechali na nagranie programu MTV, gdzie w duecie wykonali przebój.  Śpiewali o aspiracjach przełomu mileniów – butach od Manolo Blahnika, torebkach Hermèsa i mercedesach. Ale i o miłości.

„Mam przy sobie moją najsilniejszą dziewczynę. Gdy jesteśmy razem, nic nas nie zatrzyma” – rapował proroczo Jay-Z, nie wiedząc jeszcze, że z Beyoncé spędzi kolejne 18 lat życia.

Byliśmy przyjaciółmi, zanim umówiliśmy się na randkę. Przyjaźń to fundament naszego małżeństwa – opowiadała Beyoncé Oprze Winfrey. W magazynie „Seventeen” powiedziała, że poznali się, gdy miała 18 lat, czyli dokładnie na przełomie mileniów. Jej zespół, Destiny’s Child, wydał już wtedy dwa przebojowe albumy – w 1998 r. i 1999 r. W teledyskach do „No, No, No”, „Say My Name” i „Bills Bills Bills” urodzona w Houston Knowles wybijała się na pierwszy plan. A ubrania z tamtego okresu jej kariery, projektowane przez mamę Tinę (tata, Matthew, był menedżerem grupy) to spełnienie złych snów o tamtej epoce – biodrówki, topy ledwo zakrywające biust, cekinowy błysk i wściekły róż.

Pochodzący z biednego osiedla na Brooklynie Jay-Z (naprawdę Shawn Carter), choć starszy od swojej dziewczyny, debiutował niewiele wcześniej, bo w 1996 r. Do końca wieku wydał cztery albumy – „Reasonable Doubt” (1996), „In My Lifetime, Vol. 1” (1997), „Vol. 2... Hard Knock Life” (1998) i „Vol. 3... Life and Times of S. Carter” (1999).

Zanim nagrali „’03 Bonnie & Clyde”, w listopadzie 2001 r. pojawili się na okładce „The Music Issue” magazynu „Vanity Fair”. Wystąpili razem, ale nie we dwoje. Obok nich na zdjęciu znalazły się gwiazdy tamtego czasu – Beck, Gwen Stefani, Jewel, a nawet David Bowie. Jay-Z w wywiadzie opowiedział o Beyoncé: – Najpierw musisz ją poderwać. Chodzić na randki, na kolacje z winem. Ona jest z Południa, więc facet musi się postarać, żeby jej zaimponować. Musiałem być naprawdę cool…

Niedługo mieli zostać Pierwszą Parą, a potem Pierwszą Rodziną amerykańskiego przemysłu muzycznego. Po drodze było jednak równie dużo sukcesów, w domu i w pracy, co porażek, głównie prywatnych, bo zawodowo zdobywali wspólnie kolejne szczyty.

W maju 2003 r. Knowles zadebiutowała jako artystka solowa, oczywiście pod skrzydłami Jaya, przebojem wakacji „Crazy in Love”. Chociaż z tekstu można było wywnioskować, że są razem, wciąż jeszcze nie pokazali się publicznie jako para. Ta epokowa chwila miała nastąpić w sierpniu 2004 r. podczas rozdania nagród MTV VMA w Miami. Rok później, gdy Bey w swoje 25. urodziny wydała drugi solowy album „B’Day”, nie było już wątpliwości, że muzycznie i miłośnie jest z Jayem związana na zawsze. Największe hity z płyty „Déjà Vu” i „Upgrade U” nie mogły się obyć bez jego udziału.

Pokazywali się razem na czerwonych dywanach, galach i w teledyskach, ale nie zaprosili mediów na ślub. Sekretna ceremonia odbyła się 4 kwietnia 2008 r. w apartamencie rapera na Manhattanie. Goście mówili tylko, że „wszyscy płakali”, bo to przeżycie było „przejmująco duchowe”. Za dekorację służyło 70 tys. orchidei przywiezionych z Tajlandii.

Knowles nie była z tych southern belles, które od dziecka widzą się w białej sukience na ślubnym kobiercu. Nie chciała zbyt wcześnie wyjść za mąż. – Trudno mi było uwierzyć, że mogę kochać tę samą osobę w wieku 20, a potem 30 lat. Dlatego nie chciałam zostać żoną przed ukończeniem 25. roku życia. Zanim zacznie się być z kimś innym, najpierw trzeba poznać siebie. I być dumnym z tego, kim się jest – mówiła Oprze.

Niemal równolegle ze ślubem zaangażowali się w politykę. W styczniu 2009 r. uczestniczyli w uroczystościach inaugurujących prezydenturę Baracka Obamy. Podczas zaprzysiężenia Beyoncé zaśpiewała „America the Beautiful”, a na balu „At Last” Etty James. Cztery lata później, gdy Obama zaczynał drugą kadencję, gwiazda wybrała amerykański hymn.

Gdy Bey i Jay osiągnęli już wszystko, brakowało im tylko dzieci. W filmie dokumentalnym HBO „Life Is But a Dream” Knowles zdradziła, że pierwszą ciążę straciła. – Bicie serca dziecka to najpiękniejsza muzyka. Podczas jednej wizyty u lekarza słyszałam je, a tydzień później już nie – zwierzyła się. W sierpniu 2011 r., podczas występu „Love on Top” na gali MTV VMA, zdradziła, że tym razem się udało. – Chcę, żebyście poczuli miłość, która się we mnie rozwija – powiedziała do fanów ze sceny. 7 stycznia 2012 r. przyszła na świat córka Blue Ivy. Sielanka trwała aż do maja 2014 r.

Wtedy to podczas gali MET miał miejsce słynny już „incydent w windzie”. Do mediów wyciekło nagranie z Solange, młodszą siostrą Bey, okładającą pięściami Jaya-Z. Natychmiast pojawiły się plotki o jego rzekomych zdradach. Ale show must go on, a sprawnie działające przedsiębiorstwo nie może zawiesić działalności, więc Carterowie latem tamtego roku wyruszyli na wspólną trasę koncertową „On the Run”.

Dopiero dwa lata później Beyoncé uchyliła rąbka tajemnicy. A przy okazji nagrała jeden z najważniejszych czarnych albumów i, może, najważniejszy czarny teledysk dekady. Amerykańscy komicy śmiali się, że po „Formation” fani wreszcie zobaczyli, że Knowles jest czarna. Na albumie „Lemonade” zaśpiewała o zdradzie i pojednaniu.

Bey i Jay pogodzili się na tyle skutecznie, że w lutym 2017 r. ogłosili, że spodziewają się bliźniąt. Zdjęcie ciężarnej gwiazdy w welonie, bieliźnie i kwiatach pobiło rekord lajków na Instagramie. Zanim został ojcem Rumi i Sira, Jay przeprosił na swoim kolejnym albumie „4:44”, uznawanym za jeden z najlepszych w karierze. „Przepraszam. Nasza miłość była na zawsze, a ja popełniłem błąd. Gdyby moje dzieci się dowiedziały, nie przeżyłbym tego wstydu” – rapował. Gdyby ktoś miał wątpliwości, że chodziło mu o niewierność, w wywiadzie dla „New York Times Style Magazine” dopowiedział: – Nie ma nic trudniejszego niż patrzenie na ból na twarzy osoby, którą się kocha. I potem patrzysz na siebie. I nie chcesz tego robić, bo wiesz, że zawiniłeś.

Latem 2018 r. Carterowie wyruszyli we wspólną trasę „On the Run II”. Wydali też w duecie album „Everything Is Love”. Nakręcili teledysk do „Apeshit” w Luwrze. A chwilę wcześniej odnowili śluby. Króla i królowej show-biznesu raczej nikt już nie zdetronizuje.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę