Znaleziono 0 artykułów
26.07.2021

Iman: Urodziny muzy

Fot. Condé Nast

Iman to pierwsza czarna supermodelka, która zdobyła globalną sławę i duży majątek. Amerykanka i Somalijka utorowała drogę młodszym, niebiałym modelkom i przedsiębiorczyniom. Wdowa po Davidzie Bowiem jest też jedną z najsłynniejszych aktywistek oraz filantropek. 25 lipca 2021 roku muza Halstona, YSL i Muglera skończyła 66 lat.

Nowemu Jorkowi i Europie Zachodniej przedstawił ją Peter Beard, ceniony, piękny fotograf pracujący między innymi dla „Vogue’a”. Nieżyjący już artysta uwielbiał krajobrazy Afryki, które uwieczniał również w sesjach mody. Przyszłą supermodelkę, wówczas studentkę politologii, spotkał w latach 70. w Nairobi, stolicy Kenii. Zara Mohamed Abdulmajid, pseudonim Iman, urodziła się w 1955 roku w Mogadiszu, stolicy Somalii. Rodzice Iman, dyplomata i ginekolożka, aktywnie walczyli o niepodległość kraju. Kolonizowana od XVI wieku Somalia uzyskała ją w 1960 roku. W 1972 roku rodzina z czwórką dzieci z przyczyn politycznych zmuszona była do ucieczki. Abdulmajidowie z dnia na dzień stracili wszytko i trafili do obozu dla uchodźców w Kenii. Dzięki pomocy organizacji pozarządowych Zara Mohamed rozpoczęła studia na Uniwersytecie w Nairobi. Gdy Peter Beard zaproponował jej pozowanie do zdjęć, zgodziła się tylko dlatego, że wysokie honorarium (8 tysięcy dolarów) pokryło czesne.

Iman: Pierwsze przymiarki u Halstona

Fot. Getty Images

Beard zabrał Iman do Nowego Jorku, wcześniej za zgodą modelki wymyślił jej życiorys. Opowiadał, że jest niemówiącą po angielsku pasterką z buszu. W rzeczywistości Abdulmajid mówiła kilkoma językami, pochodziła z dobrze sytuowanej rodziny i choć sporo podróżowała, nigdy nie była w buszu. Na pierwszej konferencji prasowej w Stanach Iman, której pseudonim znaczy po arabsku „wiara”, ubrana była w tradycyjny somalijski strój i spektakularną kenijską biżuterię. Stereotypowa, a według dzisiejszych standardów również nieco rasistowska baśń o pięknej kobiecie pasącej kozy gdzieś w kenijskiej głuszy zafascynowała dziennikarzy i projektantów.

Kilka dni po przyjeździe do Ameryki Iman przymierzała stroje w atelier Halstona. Jego ubrania nosi na swoich pierwszych zdjęciach opublikowanych w „Vogue’u”.

Fot. Condé Nast

Naomi Campbell o Iman: Więcej niż modelka

Legendarna, legendarna, legendarna. Więcej niż modelka. Złamała wiele granic. Pierwsza afrykańska piękność, która miała własną linię kosmetyków do makijażu. Otworzyła drzwi niezliczonej ilości modelek, także mnie – tak w wywiadzie opublikowanym na YouTubie mówiła o Iman Naomi Campbell. Imam w tej rozmowie wspominała, że w USA zszokowało ją podsycanie wrogości między czarnymi modelkami, którym mówiono, że walcząc o miejsce na szczycie, muszą zdetronizować inną czarną piękność.

W latach 70. i 80. czarne modelki były gorzej opłacane i chociaż pojawiały się na wybiegach i w sesjach, to nie dopuszczono ich do udziału w kampaniach reklamowych, a to one przynosiły największe z zyski. Przejście po wybiegu i pozowanie dla żurnalu oznaczało głodowe stawki. Iman zaprotestowała przeciw nierównościom ekonomicznym. Przerwała pracę aż na trzy miesiące i dopięła swego. W sieci znajdziecie jej pierwszą reklamę „Tia Maria After Dark with Iman 1985”. Potem zawalczyła o kampanię Calvina Kleina i została przyjaciółką kreatora.

Osobowość i piękno Iman wzbogacało modę

Fot. Getty Images

W czasach Iman projektanci otaczali się grupą modelek-przyjaciółek, które współtworzyły wraz z nimi pokazy. Iman ceniono za styl, szlachetną prezencję, królewską sylwetkę oraz specyficzny chód. Teri Agins z „The New York Timesa” porównała jej głowę i szyję do smukłych sylwetek z płócien Amedeo Modiglianiego. Odcień skóry Iman przypominał dziennikarce błysk miedzi.

Kreatorzy i kreatorki chcieli, by osobowość i piękno modelki spłynęły również na ich stroje. Iman należała do ulubionych modelek Yves’a Saint Laurenta, Calvina Kleina, z którym w 1981 roku przyszła na Met Galę, Halstona, Donny Karan, Isseya Miyake’a, Gianniego Versace i wielu innych. W 1981 roku wystąpiła w pierwszym pokazie Caroliny Herrery, której debiut, według Alexandra Fury’ego z „The New York Timesa”, był przełomem zwiastującym koniec hegemonii trendów z Europy Zachodniej i początek emancypacji kreatorów z USA.

Iman zamknęła karierę modelki spektakularnymi, teatralnymi pokazami Thierry’ego Muglera z początku lat 90. Ich rozmach miał podobno broadwayowską skalę.

Fot. Getty Images

Iman i David Bowie: Zjawiskowa para w popkulturze

Gdy przestała regularnie chodzić po wybiegach, przeprowadziła się do Los Angeles i poznała Davida Bowiego, z którym została do końca jego życia i założyła IMAN Cosmetics, pierwszy w historii koncern kosmetyczny prowadzony przez Afroamerykankę. Firma specjalizuje się w produktach do makijażu dla kobiet o afroamerykańskiej, latynoskiej i azjatyckiej urodzie. Iman wspomniała u Naomi, że gdy zaczynała karierę, to makijażyści byli bezradni wobec jej koloru skóry. Na sesje przynosiła własne mikstury zrobione ze zmieszanych wcześniej kosmetyków.

David Bowie i Zara Mohamed Abdulmajid pobrali się w 1992 rok we Florencji, a poznali się w wyniku podstępu. Teddy Antolin, fryzjer piosenkarza i znajomy modelki, zaprosił Iman na przyjęcie urodzinowe do domu. Gdy przyjechała, okazało się, że ją oszukał. Zamiast hucznej imprezy na ubraną w stroje Azzedine’a Alaii supermodelkę, czekała kameralna kolacja w towarzystwie ikony glam rocka. W ten sposób zaaranżowano jeden z najbardziej zjawiskowych związków w historii popkultury. Gdy w 2010 roku Council of Fashion Designers of America przyznało Iman tytuł Ikony Mody, zażartowała: – Wreszcie mogłam powiedzieć mężowi: Przesuń się, nie jesteś już jedyną ikoną w naszym domu. Wyróżnienie odebrała z rąk przyjaciółki Isabelli Rossellini. Założyła ponadczasową czarną suknię Giambattista Valli, satynowe szpilki Manolo Blahnik i skromną diamentową biżuterii marki Fred Leighton.

Iman: Aktywistka i filantropka

Fot. Getty Images

W 1988 roku Iman wraz z aktywistką i byłą modelką Bethann Hardison założyły Black Girls Coalition. Organizacja zrzeszała afroamerykańskie modelki, które zobowiązały się wspierać inne czarne twórczynie i twórców. Kobiety zabiegały m.in. o to, by niebiałe dziewczyny zdobywały intratne zlecenia reklamowe, i o to, by w branży pracowało więcej kreatywnych czarnych osób.

W latach 70. i 80. niebiałe modelki stanowiły większość na wybiegach Yves’a Saint Laurenta. O różnorodność dbał Halston. Czarne dziewczyny odnosiły sukcesy na tygodniach mody. Potem było gorzej. Po 2000 roku świat mody stał się dużo bardziej rasistowski. Z wybiegów stopniowo znikały niebiałe modelki. W 2013 roku Bethann Hardison, Iman i Naomi Campbell wskrzesiły Black Girls Coalition jako Diversity Coalition. Mówiły jasno: niezatrudnianie modelek o różnych kolorach skóry jest aktem rasizmu. W liście otwartym skierowanym do CFDA, British Fashion Council, Camera Nazionale della Moda Italiana i Fédération Française de la Couture oskarżały o rasizm największe domy mody, które przestały zatrudniać kobiety koloru. Potępiły Celine, które nigdy nie zatrudniło niebiałej modelki. Dzięki ich działaniom sytuacja zaczęła się zmieniać, a różnorodność etniczna rośnie w branży mody do dziś.

Iman wspierała liczne NGOS-y, np. somalijskie Hawa Abdi Foundation i pomagające afrykańskim społecznościom dotkniętym HIV/ADIS Keep A Child Alive. Supermodelka reprezentuje Care – organizację ratującą życie, walczącą z ubóstwem i niesprawiedliwością społeczną dotykającą kobiety, m.in. uchodźczynie z Syrii, Somalii i Bangladeszu. – Jeśli wzmocnisz kobietę, to ona da siłę nie tylko własnej rodzinie, ale także społeczności i całemu krajowi – zaznacza Iman. Podkreśla, że zawsze będzie uchodźczynią i chce być dziś twarzą uchodźctwa.

Fot. Getty Images

Iman jest też dumną, choć nieżarliwą muzułmanką. Podczas ramadanu sfotografowała się w zasłaniającej włosy chuście własnego projektu. Zdjęcie znajdziecie na jej Instagramie. Muzułmańskie korzenie nie przeszkadzają jej jednak w walce o prawa kobiet i osób LGBTQ+. Jej imię nosi nawet międzynarodowa grupa voguingowa House of Iman.

Wizerunek 66-letniej amerykańskiej Somalijki jest dziś globalnym symbolem wolności i walki o zdrowie, bezpieczeństwo i dobrostan kobiet. Modowa kariera supermodelki pomaga jej naprawiać świat.

Marcin Różyc
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę