Znaleziono 0 artykułów
01.04.2020

Justyna Kopińska: Nowy świat

01.04.2020
Justyna Kopińska (Fot. Zuza Krajewska)

Znany nam świat zniknie. Przeżyjemy największą recesję od wielu lat. Miliony ludzi odczują strach związany z zagrożeniem życia bliskich. Czekają nas miesiące niepokojów i bólu.  

W 1964 r. „The New York Times” opublikował krótką notkę ze zdarzenia w Queens. Morderca ścigał i atakował nożem kobietę. Nocnemu napadowi przeszkodziły głosy mieszkańców i zapalone światła. Wystraszony zabójca uciekł, ale wrócił. Odszukał swoją ofiarę i zadał kolejne ciosy nożem. W czasie napaści żaden z mieszkańców nie zadzwonił na policję. Kobieta zmarła.

Parę miesięcy później ten sam dziennik opisał historię młodej sekretarki bitej, duszonej i zgwałconej w biurze. Wyrwała się napastnikowi i krwawiąca pobiegła do drzwi wejściowych, krzycząc: „Pomóżcie mi! Pomóżcie mi! On mnie zgwałcił”. Tłum zgromadzony na ulicy przypatrywał się, jak napastnik wraca i ciągnie ofiarę z powrotem na górę, by kontynuować znęcanie. Nikt z obserwujących nie pomógł kobiecie. 

Psychologowie, zainteresowani tymi przypadkami, zainicjowali wiele badań dotyczących odpowiedzialności społecznej w sytuacjach kryzysowych. 

Bibb Latané oraz John Darley, jako profesorowie nowojorskich uniwersytetów, byli blisko zdarzeń. Przeprowadzali eksperymenty na nowojorskich ulicach, w metrze, w laboratoriach. Wyniki były sprzeczne z przeczuciem. Im więcej ludzi obserwuje zdarzenia, tym mniej prawdopodobne, że ktoś z nich udzieli pomocy. Następuje bowiem dyfuzja poczucia osobistej odpowiedzialności.

W 2015 r. Bill Gates wygłosił słynne przemówienie. Ostrzegł przez wirusem, który uśmierci wiele milionów ludzi. Twierdził, że ebola to alarm. – Jeśli zaczniemy działać teraz, będziemy przygotowani na epidemię, która na pewno wybuchnie – przekonywał. Mówił, że wirusy stanowią obecnie większe zagrożenie niż wojny, ale w przeciwieństwie do wydatków Stanów Zjednoczonych na obronę, niewielkie kwoty przeznaczane są na badania i służbę zdrowia. A jeśli zaniedbujemy system zdrowotny i nie chcemy zainwestować środków w przygotowanie do epidemii, nie możemy w czasie jej trwania wymuszać na lekarzach i pielęgniarkach ryzykowania własnego życia. 

Bill Gates (Fot. Getty Images)

Gates w mocnych słowach mówił o odpowiedzialności w obliczu zagrożenia. Odwołując się do filmów o epidemiach, sugerował, że żyjemy wśród wyobrażeń i baśni, licząc na heroiczne czyny głównych bohaterów, zamiast budować odpowiedzialne, przygotowane na zagrożenie społeczeństwo.

Jednostka, bohater, protagonista, który zbawi świat, jest dla ludzi zmagających się ze strachem oddechem, ale i niebezpieczeństwem. „Przypisując zbyt wielkie znaczenie pięknym czynom, składa się pośrednio hołd złu. Pozwala się bowiem wówczas przypuszczać, że piękne czyny mają tak wysoką cenę dlatego, że są rzadkie, gdy niegodziwość i obojętność bywają znacznie częściej motorami działań ludzkich” – pisał Camus.

To nie nasze wyobrażenia o sobie określają, kim jesteśmy, lecz działania. Przed nami okres próby, w który wchodzimy nieprzygotowani. Jeszcze niedawno, gdy lekarze i pielęgniarki domagali się godziwych zarobków i warunków pracy, politycy przekonywali, że protest i odejście od łóżek pacjentów są zaprzeczeniem misji tego zawodu, czyli służby człowiekowi. Jednocześnie nie zapewnili w szpitalach odpowiedniej ilości masek i szkoleń na wypadek epidemii. Słyszymy, że wirus jest zaskoczeniem, ale naukowcy od kilku lat prosili o przeszkolenie pracowników medycznych na czas wirusów przenoszonych drogą kropelkową. Panuje chaos, pogłębiający lęk i wyobcowanie. 

I właśnie w tym czasie chaosu i nadmiaru emocji ważne jest, by wśród tłumu wirtualnych obserwatorów nie amputować osobistej odpowiedzialności za powstrzymanie epidemii. Oraz nowy świat, który w to miejsce powstanie. Hans Christian Andersen pisał: „Życie każdego człowieka jest baśnią napisaną przez Boga”. Dzisiejszą baśń współtworzy każdy człowiek. 

Kontakt z autorką przez stronę www.justynakopinska.pl.

Justyna Kopińska "Lekarstwo dla duszy" (Fot. Materiały prasowe)

 

Justyna Kopińska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę