Znaleziono 0 artykułów
26.06.2019

Justyna Kopińska: Zło pod płaszczykiem troski

Justyna Kopińska (Fot. Zuza Krajewska)

Meryl Streep, która gra rolę matki w „Wielkich kłamstewkach”, produkcji HBO, w mistrzowski sposób ukazuje, że potrzeba zachowania wizerunku jej serialowego syna jest ważniejsza od uczuć i stanu psychicznego jego ofiary.

Czy on jest kochany? – pyta miłym tonem kobieta, która odkryła, że ma wnuczka.

Syn kobiety nie żyje. Dowiedziała się, że miał dziecko, które zostało poczęte podczas gwałtu. W czasie rozmowy z mamą chłopca najpierw jest wyjątkowo uprzejma. Mówi, że chce uczestniczyć w życiu dziecka.

Jestem jego babcią – podkreśla, ale po chwili dodaje: – Moi synkowie byli tacy słodcy. Nie było delikatniejszego ani czulszego chłopca niż Perry. Był kochany i wrażliwy.

Wyrósł z tego – mówi zgwałcona przez niego kobieta, która czuje się coraz bardziej zmieszana.

Może to niegrzeczne pytanie, ale kto w dniu waszej „randki” wyszedł z inicjatywą? – dopytuje matka. – Czy nie zinterpretował błędnie twoich sygnałów?

Kadr z drugiego sezonu serialu Wielkie kłamstewka (Fot. Materiały prasowe HBO)

Twój syn mnie zgwałcił. Kiedy to robił, krzyczałam, żeby przestał. Trudno to błędnie zinterpretować.

Nie chciałam cię urazić – kobieta pozornie się wycofuje.

Meryl Streep, która gra rolę matki w „Wielkich kłamstewkach”, produkcji HBO, w mistrzowski sposób ukazuje, że potrzeba zachowania wizerunku jej serialowego syna jest ważniejsza od uczuć i stanu psychicznego jego ofiary. Każde pytanie poprzedzone jest ugrzecznioną wstawką – „Nie chciałam cię urazić”, „Może to niegrzeczne pytanie”. Jest miła, z przesadą sygnalizuje troskę o wnuka. Właśnie to mieszanie uprzejmości z zadawaniem ran tworzy szczególnie okrutną manipulację.

Pamiętam, jak duże wrażenie zrobiły na mnie dane, że blisko połowa udowodnionych spraw o gwałt kończyła się w Polsce wyrokami w zawieszeniu. Sprawca ani na jeden dzień nie szedł do więzienia. Właściwie nie ponosił żadnej kary.

Justyna Kopińska  (Fot. Zuza Krajewska)

Gdy pisałam reportaż śledczy „Elbląg odwraca oczy”, Aleksandra zgwałcona przez ratownika medycznego mówiła mi o wyroku sądu: winny. – Nareszcie przestaną się śmiać. I nagle słowa sędzi: „Karę zawieszam”. Już wiedziałam, że jednak przegrałam. Mogą wrócić do rodziny, do swoich biznesów. Mogą o wszystkim zapomnieć. Sędzia uzasadniła wyrok: przypadek incydentalny, oskarżeni nauczyli się w toku postępowania, że ich czyn był zły, byli wcześniej niekarani, mają rodziny. Sędzia, prokuratorka, policjantka nawet nie są świadome, że zgwałciły mnie po raz drugi.

OKładki książek Justyny Kopińskiej

Mąż bohaterki, Michał, dodał: – Byłem na ogłoszeniu wyroku 13 maja 2015 r. Gdy pani sędzia wymieniała kolejne zarzuty i mówiła: winny, winny, winny, to pomyślałem: „Boże, oni spędzą wiele lat w zakładzie karnym”. I nagle słyszę, że Mariusz za gwałt dostał dwa lata z zawieszeniem na pięć, a Jarosław za „inne czynności seksualne” osiem miesięcy z zawieszeniem na trzy lata. Wyrok tylko wzmocnił traumę żony. My głupio uwierzyliśmy w system sprawiedliwości. Żona robiła kolejne badania, testy, była przesłuchiwana przez psychologa, neurologa, psychiatrę. Wszystkim musiała opowiadać o gwałcie, rozgrzebywać rany na nowo. Nasze dzieci mocno przeżyły proces. Widziały, że mama jest ciągle smutna, płacze. Jak takim maluchom wytłumaczyć, przez co przechodzimy?

W książkach wymieniam nazwiska sędziów, którzy wymierzają tak kuriozalne wyroki. Reportaż to także lustro, w którym mogą zobaczyć, jak te decyzje wpłynęły na losy ludzi.

Kobietom w czasie trwania procesów zadaje się pytania: „Czy wypiła pani kieliszek wina czy dwa?”. „Dlaczego użyła pani tuszu do rzęs?”. „Jak wyglądał członek gwałciciela?”. Podczas pracy reporterskiej rozmawiałam ze zgwałconymi kobietami, dziewczynkami oraz chłopcami. I wtedy zrozumiałam, że te pytania nie milkną po wyroku sądu. W ich życiu w każdej chwili może pojawić się ktoś, kto w podobny sposób jak postać odtwarzana przez Streep wróci do strasznych wydarzeń, sugerując, że może „coś im się wydawało” lub „sprowokowały oprawcę swoim zachowaniem”.

W „Wielkich kłamstewkach” widzimy, jak trudno się przed tym obronić. Zwłaszcza gdy zło przykryte jest płaszczykiem troski i ciepła. A może i w swoim życiu mają państwo ludzi, którzy z troską podważają państwa odczucia? Ważne, by pamiętać, że nie każdy ma prawo pytać nas o to, co boli.

Jak pisała Cheryl Strayed: „Odmowa jest złotem. Odmowa jest źródłem siły dobrych wiedźm. Umożliwia zdrowym, emocjonalnie dojrzałym ludziom nawiązywanie relacji ze skończonymi dupkami w taki sposób, aby ograniczyć wpływ dupkowatości na własne życie do minimum”.

Kontakt z autorką przez stronę www.justynakopinska.pl

Justyna Kopińska
Komentarze (1)

Wyloguj się
Aldona Wiśniewska
Aldona Wiśniewska28.06.2019, 08:13
Kawał świetnej roboty, pani Justyno! Dziękuję, że pani pisze o tak trudnych sprawach.
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę