Znaleziono 0 artykułów
24.10.2020

Kobieta sukcesu Anna Kurnatowska: Praca spójna z wartościami

(Fot. Tomasz Baranowski)

Nie ma jeszcze trzydziestki, a już pełni kierownicze stanowisko. Country Manager Too Good To Go Anna Kurnatowska, która wcześniej pracowała dla Carrefoura i Eurocash, zarządza zespołem polskiego oddziału duńskiego start-upu zajmującego się ratowaniem jedzenia. Marnowana jest bowiem jedna trzecia jedzenia na świecie. Zapobieganie temu jest jednym z najważniejszych sposobów walki z kryzysem klimatycznym. Aplikację Too Good To Go zainstalowało w Polsce niemal 400 tys. osób, a udało się uratować 350 tys. posiłków niesprzedanych w restauracjach i sklepach.

Pracujesz w Too Good To Go od kilku miesięcy. To dla ciebie duże wyzwanie?

To dla mnie ogromna radość! Od dawna chciałam tu pracować. Misja ratowania jedzenia jest mi bliska. W pierwszym tygodniu pracy prawie nie spałam, bo byłam tak podekscytowana. Powitano mnie bardzo ciepło, zarówno u nas w biurze, jak i w całej sieci. Działamy w 14 krajach w Europie. Od menedżerów z innych oddziałów usłyszałam: „Dzwoń w każdej chwili, chętnie pomożemy”. Mamy wspólny cel – jak najwięcej uratowanych posiłków.

(Fot. Tomasz Baranowski)

Ale o liczbach myśli się tu chyba inaczej niż w korporacji…

Zdecydowanie! W korporacji jest tak, że jak wyrobisz normę, zostaje ona natychmiast podniesiona… Bo przecież możesz zrobić jeszcze więcej. Tu nie ma presji, tylko misja.

Działacie w formie przedsiębiorstwa, a nie organizacji charytatywnej.

Tak. Wierzymy, że działając według biznesowych zasad, a nie jako organizacja pozarządowa zależna od darowizn i dotacji, osiągniemy więcej. Na razie nie patrzymy na rentowność, rozkręcamy się. Zdobywamy nowych użytkowników i pracowników. Zaczęło się od duńskiego start-upu, teraz pracuje nas w całej Europie ponad 650 osób.

Jak to w start-upie, zespół jest bardzo młody.

Większość jest przed trzydziestką. To pokolenie ma inne podejście niż nasi poprzednicy. Ważniejsze są dla nas poczucie misji i dobra atmosfera w pracy niż osiągnięcia, pieniądze i struktura. Identyfikujemy się z naszą pracą. Jesteśmy dumni z tego, co robimy.

Praca to całe wasze życie?

Nasz styl życia jest silnie związany z pracą. W pracy tworzymy aplikację, która ratuje posiłki, a po pracy używamy naszej aplikacji, żeby ratować kolejne posiłki. Wybieramy ekologiczne opakowania, uważamy na zanieczyszczenie powietrza. Starsze pokolenie często chodziło do pracy, robiło swoje, a potem chciało mieć święty spokój.

Wcześniej pracowałam w Carrefourze jako dyrektor handlowy, więc robiłam tam zakupy. Nie wszyscy tak postępowali.

Zaletą pracy w Too Good To Go jest też dynamiczna zmiana, prawda?

Tak, co miesiąc wszystko się zmienia. To my tworzymy tę zmianę. Mogę w każdej chwili skonsultować z zespołem, w jakim kierunku chcą podążyć. Nie ma zastanych struktur, to my tworzymy nowe procedury.

Jaka jest w takim razie rola menedżera?

Od wielu lat zarządzam ludźmi, kiedyś nawet większymi zespołami niż tutaj. Lubię tę pracę. Lubię patrzeć, jak ludzie się rozwijają. Daje mi satysfakcję, gdy ktoś w moim zespole awansuje. Tutaj jestem dla ludzi wsparciem i kontaktem z innymi krajami i z Kopenhagą, gdzie jest nasza siedziba.

(Fot. Tomasz Baranowski)

Nigdy nie czułaś, że jako młodej kobiecie jest ci trudniej na kierowniczym stanowisku?

Nigdy nie byłam starszym mężczyzną, więc nie wiem, jakbym się w takiej roli czuła… Ale uważam, że zyskujemy wiarygodność tym, co robimy, a nie dzięki naszej płci czy wiekowi. Ja zawsze bazowałam na tym, żeby zdobyć zaufanie moich ludzi. Nigdy nie miałam odczucia, że coś mogłabym zrobić lepiej, gdybym była mężczyzną albo gdybym była starsza. Będąc młodą kobietą w męskiej branży, wyróżniałam się.

Młode kobiety walczą o swoje?

W Polsce jest coraz więcej kobiet na kierowniczych stanowiskach. W środowiskowych inicjatywach bierze udział więcej kobiet niż mężczyzn. W moim zespole też jest więcej dziewczyn. Kobiety są wielozadaniowe, mają lepszą podzielność uwagi, chcą się wykazać.

Ale dzieje się to czasem kosztem życia prywatnego?

Wszystko jest kwestią priorytetów. Dla mnie czas wolny jest bardzo ważny. W Danii, skąd się wywodzimy, równowaga jest bardzo ważna. Wierzymy, że możemy być świetnymi pracownikami, a jednocześnie wieść szczęśliwe życie rodzinne. Wiemy, że jeśli po pracy robimy fajne rzeczy, następnego dnia przychodzimy do biura w dobrym humorze.

Gdybyś teraz dostała propozycję pracy w innym miejscu za duże pieniądze, rzuciłabyś tę pracę?

Za żadne skarby! Zdobywałam doświadczenie przez 10 lat w różnych miejscach i na różnych stopniach hierarchii. Tu jestem najszczęśliwsza.

Rodzice rozumieją, dlaczego wybrałaś tę pracę?

Pierwszą reakcją było: „Pracujesz w dużej firmie, masz dobrą pensję, to jest pewne. Po co to zostawiać?”. Rozumiałam to, bo ich pokolenie myślało o pracy w innych kategoriach – pieniędzy i pewności. Ale gdy zobaczyli, że mam satysfakcję z tego, co robię, zrozumieli.

Już na studiach wiedziałaś, w jakim kierunku chcesz się rozwijać?

Studiując biotechnologię na UW, wiedziałam, że chcę pracować w branży spożywczej. Jedzenie jest uniwersalne. To doświadczenie, które nas łączy, niezależnie od pochodzenia. Biotechnologia umożliwia ulepszanie plonów w miejscach, gdzie panuje głód. Zastanawiałam się, co ja mogę zrobić, żeby mniej ludzi głodowało.

Gdzie pracowałaś po studiach?

W firmach zajmujących się żywnością. Miałam kontakt z rolnikami. Widziałam, z czym się borykają na co dzień. Widziałam też, ile żywności marnuje się w sklepach.

Byłaś tym przytłoczona?

Tak. Marnuje się jedna trzecia żywności. Polska jest niechlubnym liderem w Unii Europejskiej – prawie 250 kg jedzenia marnowanego na osobę rocznie. Ten problem motywuje mnie do działania. Gdy jest źle, trzeba walczyć. Użytkownicy naszej aplikacji są świadomi – kupują ubrania vintage, segregują śmieci, nie używają opakowań jednorazowych. Są otwarci na edukację w zakresie marnowania żywności.

W Polsce dopiero co zachłysnęliśmy się konsumpcją…

Tak, cieszymy się, że mamy wybór i pieniądze. Do tego jedzenie w Polsce jest stosunkowo niedrogie, więc go nie szanujemy. Każdy z nas słyszał pewnie od babci: „Zjedz wszystko, co masz na talerzu, bo dzieci w Afryce głodują”, ale trochę o tym zapomnieliśmy. Z drugiej strony Polacy szybko podchwytują nowinki. W ciągu kilku lat udało się w dużej mierze ograniczyć użycie jednorazowych opakowań. A niemarnowanie jedzenia jest mądre, fajne i oszczędne.

Lubisz gotować?

Lubię gotować i uwielbiam jeść!

Co jeszcze robisz po pracy?

Uprawiam jogę, biegam, podróżuję. Uczę się języków, bo fascynują mnie inne kultury. Interesuję się też architekturą wnętrz. Poszłam nawet studia podyplomowe na ASP. Sztuka to moja odskocznia.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę