Znaleziono 0 artykułów
06.03.2021

Instagram. Profile, na które warto zaglądać

Fot. Getty Images

Ku inspiracji, z ciekawości, a czasem dla zabawy. Polecamy profile na Instagramie, które same obserwujemy. Warto tam zaglądać, by przekonać się o sile kreatywności.

@freddiemade: Król modowych memów

Lady Diana i księżna Meghan w kampanii Marks & Spencer, królowa Elżbieta w kryształowym kombinezonie Gucci oraz Meryl Streep siedząca na dachu w dresach, promująca markę Meryl Street. Freddie Smithson, dyrektor artystyczny, który pracował dla wielu marek z branży mody i urody (House of Holland i Cult LDN), jest królem modowych memów. Pomogła mu w tym Rihanna, która udostępniła trzy przerobione przez niego zdjęcia na swoim profilu. Przygodę z online’ową sztuką rozpoczął od tworzenia kolaży i GIF-ów, by następnie przenieść się na Instagram. Jego konto obserwuje teraz 139 tys. osób. Smithson oprócz tworzenia zabawnych fotomontaży z pogranicza mody, polityki i popkultury (zobaczcie Donalda Trumpa w butach Off-White) odpowiada za media społecznościowe domu mody Burberry.

Katarzyna Pietrewicz

@fashioninfilmfestival: Związki mody i filmu

Wszystkim, którzy uwielbiają śledzić relacje mody i filmu, polecam profil Fashion in Film Festival. Festiwal stworzyli studenci Central Saint Martins wiosną 2006 r. Z czasem oprócz corocznego festiwalu zaczęli organizować cykliczne wystawy pod kuratelą kolejnych pokoleń młodych kreatywnych, którzy prowadzą również projekty badawcze o związkach mody i kina.

Na ich instagramowym profilu możemy bliżej przyjrzeć się niezwykłym kreacjom z wielkiego ekranu i poznać stojące za nimi historie. Obok kultowych kooperacji, takich jak Paco Rabanne w „Barbarelli”, Johna Galliano w „Orlando” czy Yves’a Saint Laurenta w „Piękności dnia”, są też awangardowe produkcje z całego świata.

PS. Jeżeli kochacie piękne, filmowe kadry, obserwujcie również @womenandfilm i @mubi. 

Julia Właszczuk

@fashiiongonerogue: Moda niejedno ma imię

Każdy, kto mnie zna, wie, jak bardzo lubię tworzyć i oglądać moodboardy. To najlepszy sposób na połączenie zainteresowania modą (tą współczesną i tą sprzed lat), filmem, sztuką, architekturą i designem. Kiedyś najlepszym miejscem do szukania inspiracji był Tumblr. Dziś odchodzi nieco do lamusa, a najciekawsze blogi przenoszą się na Instagram. Instagramowe „kafelki” wydają się zresztą idealne do układania w całość różnych motywów.

Wśród moich ulubieńców prym wiedzie @fashiiongonerogue – profil, który tworzy portugalska influencerka Debora Rosa. Rosa ma talent do wyławiania perełek. Swoje znaleziska często układa kolorystycznie – kadry z filmów lat 90. łączy ze zdjęciami modernistycznych wnętrz, fotografiami starych samochodów i fragmentami nowych, najczęściej utrzymanych w duchu minimalizmu kolekcji.

Michalina Murawska

@90sanxiety: Zdjęcia z czasów dorastania

Nie jestem przykładną użytkowniczką Instagrama. Własnego profilu nie prowadzę, czasami zaglądam na konta gwiazd, przyjemność czerpię ze śledzenia profili ze zdjęciami z przeszłości. Z pomocą przychodzą platformy, takie jak Nineties Anxiety, które zbierają fotografie z czasów mojego dorastania – przełomu lat 90. i 2000. Nie dość, że przypominam sobie wszystkie ulubione gwiazdy, filmy i stylizacje, to jeszcze odkrywam, że wiele z nich się nie zestarzała. A jeśli one okazały się ponadczasowe, to może i ja nie jestem jeszcze zupełnie staroświecka.

Anna Konieczyńska

Fot. materiały prasowe

 

Redakcja Vogue.pl
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę