Znaleziono 0 artykułów
14.11.2020

Książę Karol: O krok od korony

(Fot. Getty Images)

Karol czuje się jak w czyśćcu. Czeka, aż jego matka umrze, żeby jego życie wreszcie nabrało sensu – powiedział o Karolu Josh O’Connor, który gra księcia w serialu „The Crown”. Czy po śmierci ojca, księcia Filipa, Karol zostanie królem szybciej, niż mógłby się tego spodziewać?

Nikt nigdy nie czekał na koronę tak długo. Matka księcia Karola, Elżbieta II, zasiada na brytyjskim tronie od 67 lat. Chociaż co roku pojawia się plotka o jej rychłej abdykacji, królowa nigdzie się nie wybiera. W kwietniu tego roku wygłosiła w telewizji mowę. Zdarza się jej to rzadko, tylko w chwilach największego zwątpienia. – Znów się spotkamy – powiedziała tym razem, pocieszając poddanych w walce z pandemią COVID-19. Sama prawdopodobnie uniknęła zarażenia, chorzy byli Karol i jego starszy syn, William. O diagnozie poinformowano, gdy obaj już dawno wyzdrowieli. Brytyjczycy muszą widzieć rodzinę królewską jako odrobinę nadludzką, niezniszczalną, a na pewno niepodatną na zmieniające się czasy.

Royal Wedding w 1981 r. (Fot. Getty Images)

Serial Netfliksa „The Crown”, który stał się globalnym fenomenem popkultury, daje widzom rzadko spotykaną przyjemność. Opowiada historie, które doskonale znamy – miłość Elżbiety II i księcia Filipa, skandale księżniczki Małgorzaty, a teraz, w czwartym sezonie, zaręczyny Lady Di z księciem Walii, jednocześnie zaglądając za kulisy, gdzie nikt postronny nie ma wstępu. Do Buckingham Palace oczywiście nikt nie zaprosił też Petera Morgana, twórcy „The Crown”, ale scenarzysta tak umiejętnie łączy dokument z fabułą, że jesteśmy święcie przekonani, że zapisywane przez niego białe karty historii Windsorów mogłyby znaleźć się w oficjalnych królewskich archiwach.

Są i momenty, które zostały uwiecznione po wielokroć. Jednym z nich była inwestytura Karola na księcia Walii 1 lipca 1969 roku na zamku Caernarfon. Na zdjęciach 21-letni wówczas Karol uśmiecha się półgębkiem. Nie czuje się pewnie w nowej roli, bo niby jak miałby? Jest przecież raptem studentem, któremu kazano nauczyć się walijskiego, wysłano w zupełnie obce miejsce i przebrano w archaiczne szaty. A on chciałby tylko skończyć szkołę, zakochać się i mieć święty spokój. Jego niepokój doskonale oddał Josh O’Connor. Rówieśnik bohatera powiedział o Karolu, że ten „czuje się jak w czyśćcu”. – Czeka, aż jego matka umrze, żeby jego życie wreszcie nabrało sensu – orzekł w wywiadzie dla „GQ” z wyrafinowaną bezwzględnością. Scena inwestytury w trzecim sezonie serialu ociera się o pastisz. Z pozoru patetyczna, pokazuje osamotnienie dorastającego księcia. Łatwo się z Karolem utożsamić, co jest ogromną zasługą scenarzystów. Bo przecież książę jest jednym z najmniej lubianych członków rodziny królewskiej. To przecież on oszukał, porzucił i zdradził Dianę. Dzięki „The Crown” rozumiemy dlaczego.

Inwestytura w 1969 r. (Fot. Getty Images)

Elżbieta II od początku wywierała gigantyczną presję na urodzonego 14 listopada 1948 roku pierworodnego (potem na świat przyszli Anna, Andrzej i Edward). Wielu rzeczy mu zabraniała, wiele odbierała. Choćby Camillę Shand, późniejszą Camillę Parker-Bowles, obecną Kamilę, księżnę Kornwalii. Wyzwolona dziewczyna, którą Karol poznał na meczu polo w 1970 roku, nie wydawała się monarchini dobrą partią. Uznała, że pochodząca z dobrej rodziny młodziutka Diana Spencer lepiej wpasuje się w dworską codzienność. Myliła się, a wraz z nią Karol, któremu wydawało się, że może żoną sterować.

Z matką (Fot. Getty Images)

W czwartym sezonie „The Crown” zobaczymy jeden z najważniejszych momentów historii XX wieku, a już na pewno historii telewizji. Royal Wedding z 1981 roku, oglądany przez ponad 700 mln ludzi na całym świecie, połączył na 15 lat zakochanego w Camilli Karola z Dianą, która miała mu urodzić dwóch synów: Williama i Harry’ego (choć w przypadku tego drugiego ojcostwo Karola jest wciąż podawane w wątpliwość). Dopiero po śmierci Diany w wypadku samochodowym w Paryżu w 1997 roku Karolowi udało się nawiązać z dziećmi bliższą więź. Wcześniej to matka była dla chłopców całym światem. Dziś Karol jest ważną postacią dla Williama i Harry’ego, ale znów pojawia się ambiwalencja – jeśli wierzyć pogłoskom, królowa w roli następcy chętniej widziałaby wnuka niż syna… Karol może więc nigdy nie doczekać się korony. Ale przełykać rozczarowania nauczył się już w młodym wieku. Po krótkiej edukacji w szkole Hill House w Londynie wysłano go do Cheam School, a potem do Gordonstoun, szkoły z internatem w Szkocji. „Koledzy z klasy są paskudni” – pisał w listach do matki, ale ta pozostała nieugięta. Po maturze studiował na Trinity College w Cambridge – najpierw archeologię i antropologię kultury, potem historię. Na drugim roku postanowił zostać pilotem RAF. W 1970 roku, gdy na horyzoncie pojawiła się Camilla, uzyskał dyplom wyższej uczelni jako pierwszy następca tronu. Rok później trafił do marynarki wojennej. Pielęgnował też swoje hobby – w klubie Magic Circle uczył się sztuczek magicznych, jeździł konno, napisał nawet książkę dla dzieci „The Old Man of Lochnagar” wydaną w 1980 roku.

W mundurze urzekł Dianę. Jak potem tłumaczył, wcale nie chciał się nastolatce oświadczać. – Mediów nie dało się powstrzymać. Wszyscy wywierali na mnie presję, żebym się oświadczył – mówił potem Karol. Podobno dzień przed ślubem powiedział narzeczonej, że jej nie kocha. Latem 1982 roku, rok po ślubie, na świat przyszedł William, a w 1984 roku – Harry. Diana rodziła w szpitalu, a nie w pałacu, a Karol mógł być przy niej. Psuć zaczęło się między nimi, gdy chłopcy byli jeszcze mali. Małżonkowie ogłosili separację w 1992 roku, rozwiedli się w 1996 roku, rok później Diana już nie żyła. Równocześnie publicznie prali brudy. Gdy ona oskarżyła go o wieloletni romans z Camillą, nie zaprzeczył. Opowiedział o wielkiej miłości, której nie potrafił się wyrzec. Nawet po śmierci Lady Di nie mógł oficjalnie pokazywać się z ukochaną, również rozwódką. Ze ślubem królowa kazała im czekać do 2005 roku.

Od 15 lat Karol, Kamila i ich psy są nierozłączni. Książę, wreszcie spełniony w miłości, może oddać się obowiązkom zawodowym. Opiekuje się ponad 400 organizacjami charytatywnymi. – Jest pracoholikiem. Siada do biurka codziennie rano, także w weekendy. Chce zmieniać świat – mówi Kamila. Może racje ma O’Connor, mówiąc, że Karol cierpi na brak poczucia sensu. Póki nie zostanie królem, jego rola się nie wypełni. Tymczasem może jednak pomóc wielu ludziom. Coraz intensywniej angażuje się w walkę z kryzysem klimatycznym. Kupuje tylko organiczne jedzenie, nie wyrzuca resztek, jak na przyszłego monarchę żyje skromnie.

Z Kamilą (Fot. Getty Images)

Jako najlepiej ubrany mężczyzna „Esquire’a” z 2009 roku daje przykład poddanym. – Kupuję raz, a dobrze. Nie znoszę niczego wyrzucać – mówi książę, który na ślubie Williama i Kate Middleton w 2001 roku wystąpił w garniturze sprzed 30 lat. Świadomość szerzy teraz ze wsparciem platformy Yoox Net-a-Porter. Razem z założycielem Yoox Federico Marchettim powołał do życia program The Modern z funduszy własnej The Prince’s Foundation. Będzie wspierać młodych projektantów. – Moda jest dla Wielkiej Brytanii niezwykle istotna. Teraz rola tej branży się zmienia. Musi być bardziej ekologiczna. W przeciwnym razie doprowadzimy do katastrofy. Musimy zrozumieć, że wszystko na naszej planecie jest ze sobą powiązane. Wszystko, co robimy, ma konsekwencje dla innych – powiedział redaktorowi naczelnemu brytyjskiego „Vogue’a” Edwardowi Enninfulowi w ostatnim wywiadzie. Chyba nie mówił tylko o modzie, zrównoważonym rozwoju i kryzysie klimatycznym.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę