Znaleziono 0 artykułów
14.06.2020

Letni makijaż w pięciu krokach

Isabel Marant wiosna-lato 2020 (fot. Imax Tree)

Lekkość to podstawa. Produkty w pudrze zamieniamy na te o płynnej, kremowej lub żelowej konsystencji, cieszymy się naturalnymi piegami, a opaleniznę podkreślamy rozświetlaczem. Ulubione kosmetyki wykorzystujemy na kilka różnych sposobów, żeby było ekspresowo, ale i efektownie.

Emulsja koloryzująca zamiast podkładu

Emulsja Les Beiges, Chanel (fot. materiały prasowe)

Oferta lżejszych zastępników podkładu jest tak ogromna, że nawet osoby z niedoskonałościami znajdą dla siebie odpowiedni krem BB czy korygującą emulsję. Stworzone często na bazie wody albo o konsystencji chłodzącego żelu produkty potrafią odpowiednio wyrównać koloryt skóry, ukryć niedoskonałości i nadać cerze blasku, nie obciążając jej przy tym i, co najważniejsze, nie zatykając porów. Latem warto stosować je w odcieniu o pół tonu ciemniejszym niż zazwyczaj, dzięki czemu osiągniemy efekt muśniętej słońcem skóry. Wieczorem – dla nieco większej trwałości – można dodać do nich kropelkę ulubionego podkładu i odrobinę rozświetlającej bazy.

Korektor stosowany punktowo

Korektor, Dior (fot. materiały prasowe)

Posiadaczki zdrowej, zadbanej i pozbawionej niedoskonałości cery latem mogą ominąć ten pierwszy krok makijażu, a na wypielęgnowaną i mocno nawilżoną skórę twarzy punktowo zaaplikować korektor. Unikajmy korektorów o zbyt ciężkiej i gęstej konsystencji, bo bardzo trudno wklepać je palcami, a potem szybko zasychają na skórze. Korektor warto nakładać nie tylko pod oczami, ale też na środku brody oraz przy nosie, bo właśnie tam skóra lubi czerwienić się najbardziej.

Etro wiosna-lato 2020 (fot. Imax Tree)

Wielofunkcyjny róż w kremie

Róż w sztyfcie, Nudestix (fot. materiały prasowe)

Letni must have. Poszukując idealnego różu, wybierajcie produkty w sztyfcie (łatwo się je aplikuje i są bardzo poręczne) oraz w ciepłych odcieniach balansujących na granicy brzoskwiniowego różu i ciepłego brązu. Dzięki temu wykorzystacie kosmetyk nie tylko na policzkach, ale także zastąpicie nim cień do powiek i wklepiecie w usta, w miejsce klasycznej pomadki.

Rozświetlacz: Jeszcze więcej blasku

Rozświetlacz w sztyfcie, Marc Jacobs (fot. materiały prasowe)

Podobnie jak róż powinien mieć kremową lub żelową konsystencję, aby łatwo było aplikować go palcami. Rozświetlacz możecie nałożyć do wykończenia makijażu (na szczyty kości policzkowych, grzbiet nosa, brodę i łuki brwiowe), ale też przed zaaplikowaniem kremu BB. Ten ulubiony trik makijażystów jeszcze bardziej spotęguje efekt zdrowego glow.

Żel do brwi: Naturalność pod kontrolą

Żel do brwi, Anastasia Beverly Hills (fot. materiały prasowe)

W zależności od upodobań może być przezroczysty albo nadający brwiom lekki kolor. Dla uzyskania najbardziej pożądanego na Instagramie efektu włoski zaczesujcie do góry, żeby były lekko zmierzwione. Koloryzujący żel do brwi możecie wykorzystać także do domalowania brakujących włosków. Wystarczy, że nabierzecie odrobinę produktu na mocno ścięty pędzelek i krótkimi, punktowymi ruchami wypełnicie ubytki. Tak swoje podopieczne maluje makijażystka gwiazd, Nikki Makeup.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę