Znaleziono 0 artykułów
04.09.2019

Magda Butrym: Od kobiety dla kobiety

Magda Butrym jesień-zima 2019-2020( Fot. materiały prasowe)

Po raz pierwszy z projektantką rozmawiałam ponad półtora roku temu, na krótko przed startem portalu Vogue.pl. Zakwalifikowała się wtedy do ścisłego grona finalistów prestiżowego konkursu LVMH. Wcześniej „Business of Fashion” włączył jej firmę do rankingu trzech najlepiej się sprzedających luksusowych marek niszowych. Historia zatacza więc dziś koło. Pretekstem do naszej rozmowy jest jednak tym razem pierwszy, w pełni autorski punkt sprzedaży Butrym, który otwiera się w warszawskim Redford & Grant.

Pałac na Wyspie, restauracja Nolita i targ kwiatów w Hali Mirowskiej to tylko kilka warszawskich lokalizacji, do których na początku tego roku Magda Butrym zabrała redaktorów amerykańskiego „Vogue’a”. Mimo że urodziła się i wychowała na Śląsku, stolica zajmuje w jej sercu szczególne miejsce. Tu powstaje każdy jej projekt, siedzibę ma też jej marka, która w tym roku obchodzi okrągłe piąte urodziny. Jak mówi Butrym, tylko w Warszawie ma poczucie, że jest u siebie i może się w pełni poświęcić pracy.

Magda Butrym jesień-zima 2019-2020 (Fot. materiały prasowe)

Projekty Butrym dostępne są w ponad 150 punktach dystrybucji, w tym na najbardziej prestiżowych platformach e-commerce’owych: Moda Operandi, My Theresa i Net-a-Porter. Na tej ostatniej – wśród nowo wprowadzonych marek – Butrym dwa lata temu była rekordzistką, sprzedając ponad 90 proc. całego asortymentu. Promocję zapewnia jej też Instagram. Projekty Polki noszą i promują najpopularniejsze na Instagramie postaci: Pernille Teisbaek, Camille Charriere, Marta Cygan, Jeanette Madsen czy Linda Tol.

W ciągu kilku sezonów Butrym zdobyła w branży na tyle wysoką pozycję, że gdyby tylko chciała, mogłaby prowadzić autorską markę z Paryża czy Mediolanu. I pozwolić, by na dobre wchłonęło ją jedno z centrów światowej mody. Ale wcale tego nie chce. Gdy pytam, czy w kraju została z sentymentu, zdecydowanie zaprzecza. – Praca tutaj daje mi możliwość nabrania dystansu, który się bardzo przydaje w branży mody – mówi. – Tutaj też miałam możliwość stworzenia studia ze wspaniałym zespołem. Nic więc dziwnego, że nowy etap rozwoju swojej marki Butrym także postanowiła zainaugurować w Warszawie. Jest nim pierwszy, w pełni autorski punkt sprzedaży, który otworzy się w warszawskim butiku Redford & Grant. Zajmie tym samym miejsce obok takich gigantów jak Dior i Tom Ford. Butrym mówi, że obecność jej projektów wśród tak starannie wyselekcjonowanych kolekcji największych domów mody jest dla niej zaszczytem.

Magda Butrym jesień-zima 2019-2020 (Fot. materiały prasowe)
Magda Butrym jesień-zima 2019-2020 ( Fot. materiały prasowe)

Butrym osobiście czuwała nad koncepcją przestrzeni w Redford & Grant. Nic nie jest w niej przypadkowe: wystrój, konfiguracja ekspozycji, a nawet najmniejsze detale. Projektantka jest perfekcjonistką, a do każdego projektu podchodzi bardzo osobiście. I na ma w tym nic dziwnego. W końcu marka prezentuje jej imię i nazwisko.

Pierwsza w pełni autorska przestrzeń sprzedażowa jawi się jako idealne podsumowanie pięciolecia marki Magdy Butrym. Polska projektantka potrzebowała zaledwie kilku sezonów, by wspiąć się na szczyt branży marek luksusowych, zacząć konkurować z największymi graczami i przekonać do swojej wizji kobiecości nawet najbardziej surowych krytyków. Butrym unika jednak patrzenia w przeszłość i wybiegania w przyszłość. – Nie jestem projektantką, która pracuje wokół enigmatycznych referencji z przeszłości mówi. – Kobieta w teraźniejszości jest dla mnie zawsze tematem numerem jeden. Od pięciu lat w każdym sezonie próbuję odpowiedzieć na to samo pytanie – kim jest kobieta żyjąca tu i teraz i w czym mogłaby czuć się najlepiej i najpiękniej. 

Magda Butrym jesień-zima 2019-2020 ( Fot. materiały prasowe)

Nawet jeśli Magda Butrym czerpie inspiracje z motywów vintage czy mody minionych dekad, zawsze wybiera te trendy, które wpisują się w dynamikę naszych czasów. Tak jest chociażby z latami 80., mocno obecnymi w kilku poprzednich kolekcjach, a także w najnowszej na jesień-zimę 2019-2020. Projektantka nie patrzy na dawne czasy z sentymentem. Adaptuje za to charakterystyczną dla nich sylwetkę na nowoczesną konstrukcję, szuka związku między zmysłową kobiecością ze zdjęć Helmuta Newtona a potrzebami swoich klientek. – Zawsze czułam ogromny szacunek do kobiet i ich ciała, a teraz jeszcze bardziej mi zależy, żeby czuły się w moich rzeczach komfortowo i pięknie – mówi, gdy pytam, czy ma wrażenie, że jako młoda mama inaczej postrzega damską figurę. – Nie chcę, żeby kobiety miały poczucie, że ich sylwetki muszą się poddawać określonym trendom. Dobrze uszyta rzecz powinna wyglądać dobrze na każdej.

Magda Butrym jesień-zima 2019-2020 ( Fot. materiały prasowe)

Projekty Butrym słyną z nienagannej, a jednocześnie mocnej i otulającej sylwetkę konstrukcji. Polka do perfekcji opanowała umiejętną grę formą, proporcjami i detalami, z łatwością łączy nowoczesne podejście do mody z tradycyjnym rękodziełem. To ostatnie zawsze jest made in Poland. Czy promocja rodzimego rzemiosła wynika z poczucia misji? Niekoniecznie. – Nigdy nie myślałam o tym w takim kontekście, ale może coś w tym jest… – zastanawia się. – Zanim zaczęłam projektować, miałam poczucie, że brakuje na rynku garderoby tworzonej przez kobietę z myślą o drugiej kobiecie. To, co tworzę, wynika z wniosków, jakie wyciągam po wysłuchaniu moich klientek, z patrzenia na kobiety wokół mnie. Wydaje mi się, że po pięciu latach rozumiem, w czym kobieta czuje się komfortowo i pięknie. Jak mówi, rękodzieło jest jej obsesją. Zrozumiałe jest więc marzenie o specjalnym projekcie haute couture. Na razie Butrym sukcesywnie rozbudowuje linię ready-to-wear o akcesoria, które już teraz postrzega się jako najbardziej pożądane w branży dóbr luksusowych. Do biżuterii i butów już niedługo może dołączyć także pierwsza torebka. To projekt, nad którym Magda pracuje już od dłuższego czasu. W planach jest także przygotowanie pierwszej kolekcji Resort.

Magda Butrym jesień-zima 2019-2020 (Fot. materiały prasowe)

Butrym doskonale wie, jak funkcjonuje branża. Zdaje sobie więc sprawę, że nie znosi ona próżni. Kolejne projekty równie dobrze służą więc jej osobistemu rozwojowi i ekspansji jej marki. Każdy sezon to nowy projekt i wyzwanie. Butrym wszystkie realizuje z zapałem. Kolejny milowy krok w rozwoju marki i otwarcie autorskiej przestrzeni projektantka będzie świętować w towarzystwie przyjaciół oraz inspirujących ją influencerek i ikon stylu. Gdy pytam, czy ma jeszcze apetyt na więcej, odpowiada krótko: – Zawsze.

 

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę