Znaleziono 0 artykułów
28.11.2018

Minerały mają moc

Kosmetyki mineralne (Fot. Getty Images)

Nie podrażniają, oddychają, sprawdzą się do każdego rodzaju skóry, nawet tłustej, trądzikowej i alergicznej. Dermatolodzy jednogłośnie polecają kosmetyki wykonane na bazie naturalnych minerałów. Jak wybrać te właściwe?

– Kosmetyki mineralne z prawdziwego zdarzenia powinny zawierać wyłącznie minerały pochodzenia naturalnego, a żadnych syntetycznych zapachów i konserwantów. Sprawdzą się do każdego rodzaju skóry, nawet tłustej, trądzikowej i alergicznej. Nie podrażniają, bo są hipoalergiczne. Niektóre ze składników mają nawet działanie przeciwbakteryjne albo chronią przed promieniowaniem UV – tłumaczy dermatolog, dr n.med. Kamila Padlewska z kliniki Oricea. Co więcej, mineralne kosmetyki nie mają daty ważności (w Polsce jej podawanie jest wymagane, więc najczęściej określa się datę na pięć lat), choć nie zawierają konserwantów.

Jak znaleźć dobry mineralny kosmetyk? Słowem kluczem jest „czystość”. Czysty kosmetyk zawiera wyłącznie dobrej jakości minerały i żadnych szkodliwych dodatków. Mineralny makijaż jest wykonany z drobno zmielonych kamieni. Chociaż ich nazwy brzmią często bardzo chemicznie, nie ma w nich nic syntetycznego. – W wielu krajach niektóre minerały w postaci nanocząsteczek zostały zakazane, bo cząsteczki te mogą przenikać wgłąb skóry. Dwutlenek tytanu może być niebezpieczny (wdychany może zanieczyszczać płuca), jeśli wielkość cząstek jest równa nanomateriałom. W Niemczech prawo wymaga ujawnienia tych informacji na produkcie – mówi twórczyni mineralnej marki Angel Minerals, Karin Hunkel. Ważne jest więc, by dokładnie przeczytać etykietę i upewnić się, że nie ma na niej żadnych szkodliwych chemikaliów.

Nude by Nature, Flawless Pressed Powder (Fot. Materiały prasowe)
Reklama

Na pewno nie warto inwestować w kosmetyki mineralne, które zawierają silikony, fenoksyetanol (drażniący środek konserwujący, zwłaszcza przy cerze trądzikowej) oraz tlenek chlorku bizmutu (metal ciężki, który często podrażnia). W kosmetykach mineralnych, z racji ich krótkich składów, tak naprawdę liczy się głównie to, czego w nich nie ma. Do czarnej listy należy dopisać wszystkie syntetyczne środki konserwujące, parabeny, oleje mineralne, a także syntetyczne substancje zapachowe i barwiące. Uwaga: dobre marki dbają o środowisko i nie testują na zwierzętach. Pilnuje się też, by opakowania były biodegradowalne, a najlepiej nadające się do wielokrotnego użytku.

A jakich składników szukać w kosmetykach mineralnych? Titanium Dioxide czyli tlenek tytanu w podkładach i pudrach rozjaśnia, mocno kryje. Działa jak naturalny filtr słoneczny chroniący przed UVA i UVB. To dobry składnik dla cery normalnej i suchej. Zinc Oxide, czyli tlenek cynku ma silne działanie antybakteryjne. Daje kosmetykom efekt silnego krycia i reguluje wydzielanie sebum. Jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. Sprawdzi się przy cerze mieszanej, tłustej oraz trądzikowej. Mika delikatnie odbija światło i nadaje kosmetykom jedwabnej gładkości. Czysta mika nie podrażnia! Dopiero zmieszana z syntetycznymi pigmentami może szkodzić. Polecana przy cerze normalnej i suchej. Talk szkodliwy może być tylko, gdy jest zanieczyszczony. Dziś czystość talku może być tak wysoka, że stosuje się go nie tylko w kosmetyce, ale i w farmaceutyce jako wypełniacz tabletek. Ma działanie rozjaśniające. Kaolin jest glinką i zawiera wiele mikroelementów (krzem, glin, żelazo, magnez, cynk i wapń) oraz sole mineralne. Polecany przede wszystkim dla cery tłustej i mieszanej, bo reguluje wydzielanie sebum i delikatnie obkurcza pory skóry. Za to krzemionka silnie wchłania sebum oraz wilgoć, więc może przesuszać skórę. Polecana do skóry mieszanej lub tłustej. Raczej na wielkie wyjście, niż na co dzień.

Clare Blanc, Body Magic Dust (Fot. Materiały prasowe)

Każdemu według potrzeb

Mineralny makijaż pozwala skórze oddychać. A dzięki temu, że zawiera niewielką ilość składników, jest idealnym rozwiązaniem dla wrażliwców. W przypadku skóry mieszanej z nadmiarem sebum reguluje, dając naturalny połysk bez nieestetycznego błyszczenia czy kredowego matu. Mineralny makijaż mogą robić nawet osoby z trądzikiem, bo nie podrażnia. – Uważam, że dobry mineralny kosmetyk do makijażu to opcja dla każdego. Przede wszystkim jednak dla skór z trądzikiem różowatym, cer tłustych i wrażliwych – mówi kosmetolog Grażyna Kosno z Gabinetów GaliLu. – Trzeba jednak uważnie czytać etykiety, bo niektóre pudry mineralne mogą dawać efekt ciężkości, obciążać skórę, czy zatykać pory. Nie wygląda się w nich dobrze, więc łatwo się zniechęci. Dlaczego i tak warto je polecać? Z powietrza atakują nas metale ciężkie i zanieczyszczenie, a od wewnątrz toksyny i substancje, które obciążają nasz układ pokarmowy. Woda nie dostarcza nam często odpowiednich substancji mineralnych – dodaje specjalistka. Zgadza się z nią Iga Palarska, założycielka marki Care Blanc. – Jestem minimalistką. Lubię wszystko, co jakościowe i piękne. Zależało mi więc na stworzeniu marki, która połączy naturalne składniki ze spektakularnym efektem. W podkładach, pudrach i korektorach zachowuję całkowicie naturalne formuły, a przy kosmetykach o intensywnej kolorystyce stosuję dodatki syntetyków, by utrzymać najwyższą jakość – trwałość wraz z pigmentacją na najwyższym poziomie – mówi.

Jane Iredale, Liquid Minerals (Fot. Materiały prasowe)

Z kolei Anna Szczerba, twórczyni marki Annabelle Minerals, zajęła się tym tematem z powodów osobistych. – Długo borykałam się z problemami z cerą. Przez przypadek trafiłam na zagraniczne kosmetyki mineralne, które wtedy w Polsce były praktycznie niedostępne. Byłam jeszcze na studiach, a ich cena była tak zaporowa, że postanowiłam poszukać składników, półproduktów i laboratoriów z myślą o zrobieniu takich kosmetyków na własne potrzeby. Po jakimś czasie mnóstwo moich koleżanek zgłosiło się do mnie, że też chcą mieć takie kosmetyki. Testowałam wszystko na sobie i na moich znajomych. Moje podkłady mają formuły składające się z 4-5 składników. I ten minimalizm się sprawdza – mówi Szczerba.

Annabelle Minerals, podkład rozświetlający (Fot. Materiały prasowe)

Dermatolodzy sięgają za to po mineralne kosmetyki, by uzupełniać terapie lecznicze. – Kilka lat temu, gdy sypkie kosmetyki do makijażu wkraczały na rynek, lekarze mieli poważne obawy, że będą powodować zaostrzenie zmian skórnych, takich jak trądzik, zaskórniki czy podrażnienia. Okazuje się, że są tolerowane przez problematyczne skóry. Idealnie sprawdzają się przy cerze trądzikowej czy naczynkowej, skłonnej do rumienia, lub trądziku różowatego. Ostrożność trzeba zachować jedynie przy pudrach z dużą ilością nabłyszczających drobinek. Osoby ze skłonnością do zaskórników powinny też uważać na róże do policzków. Wieloletnie obserwacje dermatologiczne sugerują, że te produkty często powodują zatykanie porów skóry. Najlepiej natomiast tolerowane są wszystkie barwniki w gamie kolorów ziemi, czyli brązy i beże. Śmiało można je nakładać nawet na powieki – wyjaśnia dermatolog, dr n. med. Ewa Chlebus z kliniki Nova Derm.

Maja Mendraszek-Goser
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę