Znaleziono 0 artykułów
18.07.2019

Nicola Mendelsohn: Biznes potrzebuje różnorodności

Nicola Mendelsohn (Fot. materiały prasowe)

Wiceprezeska Facebooka na Europę, Bliski Wschód i Afrykę jest jedną z najpotężniejszych kobiet świata, wychowuje czwórkę dzieci i wygrała walkę z rakiem. – Mamy w domu żelazną zasadę, że niezależnie od liczby obowiązków zawsze znajdziemy czas na wspólne świętowanie. Warto, bo życie jest równie cenne, co krótkie – mówi Mendelsohn, która w swojej firmie wprowadziła elastyczny czas pracy.

Dorastając w rodzinie przedsiębiorców, czuła pani presję, żeby iść w ślady rodziców?

To prawda, wywodzę się z rodziny biznesmenów – moi dziadkowie byli przedsiębiorcami, moi rodzice też prowadzą własną firmę. Nie czułam presji, ale mogłam się od nich wiele nauczyć. Przede wszystkim etosu pracy. Wszyscy w rodzinie ciężko pracowali. A z drugiej strony, mieli wielkie marzenia, za którymi nie obawiali się podążać. Co najważniejsze, moimi idolkami były mama i babcia, które zawsze podkreślały, jak ważne jest, żeby kobiety były aktywne zawodowo. Takie wzorce uczą dorastające dziewczyny, że wszystko jest możliwe. Tym bardziej staram się, żeby młode kobiety, które u nas pracują, mogły się wzorować na starszych koleżankach. Nawet jeśli nie miały pozytywnych przykładów w domu.

Zanim zaczęła pani pracę w Facebooku, zajmowała pani wysokie stanowiska w branży reklamowej, m.in. w agencji Grey Group. Co dały pani te doświadczenia?

Reklama to branża w pełnym rozkwicie, a praca w niej dostarczała mi nieustannych wyzwań. Wciąż przydają mi się umiejętności z tamtego czasu. Zwłaszcza że reklama opiera się na rozumieniu potrzeb ludzi. I opowiadaniu historii, które mają dla nich znaczenie, więc chętnie się z nimi utożsamiałam.

(Fot. materiały prasowe)

A jak odnajduje się pani na obecnym stanowisku?

Jestem otwarta na ludzi. Pracując w Facebooku, który pomaga ludziom budować więzi i tworzyć społeczność, czuję się więc w stu procentach spełniona. W maju tego roku miałam przyjemność spotkać się z liderkami komunikacji z Europy Środkowo-Wschodniej, które wzięły udział w pierwszej edycji Facebook Women Community Leadership Meeting w Warszawie. To niezwykłe osoby, które stają na czele wspólnot jako młode matki, przedsiębiorczynie, programistki. Każda z nich pomaga innym przezwyciężyć trudności. Ta kobieca solidarność to jedna z podstaw działania Facebooka.

(Fot. materiały prasowe)

A jakie wyzwania stawia ta praca?

To praca pełna wyzwań, w końcu z Facebooka korzystają dwa miliardy ludzi na całym świecie! Jeśli chcemy mieć jak największy i jak najlepszy wpływ na otaczającą nas rzeczywistość, musimy starać się skutecznie rozwiązywać najbardziej palące problemy. To z pozoru oczywiste, ale wiele firm tę sferę traktuje po macoszemu. Ich rozwój spowalnia, bo bardziej niż przegapić okazję, boją się popełnić błąd. Dlatego jednym z najważniejszych zadań, które stawiamy pracownikom Facebooka, jest odnajdywanie problemów, rozwiązywanie ich i przechodzenie dalej.

Czy branża technologiczna jest wciąż zdominowana przez mężczyzn?

Kobiet wciąż jest w tej branży za mało, zwłaszcza na wysokich stanowiskach. Ale i tak dokonał się ogromny postęp, bo wiele firm dba o przejrzystość procedur, które wspierają równouprawienie. Facebook co roku od sześciu lat publikuje raport dotyczący różnorodności. Na chwilę obecną w firmie jest 32,6 proc. kobiet na kierowniczych stanowiskach. A w typowo technologicznych działach ich liczba zwiększyła się w ostatnich latach z 15 do 23 proc. W ciągu pięciu lat planujemy podwoić liczbę kobiet pracujących dla nas na całym świecie. Chociaż jako branża mamy jeszcze pracę do wykonania, w ciągu ostatnich 10 lat czuje się zmianę w świadomości. Ludzie chcą, żeby było lepiej, a firmy wdrażają oficjalne programy zachęcające kobiety do pracy w branży. W Facebooku realizujemy wewnętrzne programy liderskie Women LEAD i LEAP, które pomagają kobietom stawiać sobie ambitne cele. Ja osobiście stawiam sobie za cel obalenie stereotypów. Nie ma czegoś takiego jak branża męska albo kobieca. Musimy pokazać dziewczynom, że są dobre w matematyce i fizyce. Musimy udowodnić, że branża technologiczna jest na nie otwarta. Czekają na nie przecież miliony stanowisk. To ważne także z punktu widzenia szefów. Badania dowodzą, że firmy o zróżnicowanych genderowo kierownictwach zarabiają o 20 proc. więcej niż te jednorodne. Różnorodność prowadzi więc do lepszej kultury korporacyjnej, słusznych decyzji i bardziej innowacyjnych produktów.

(Fot. materiały prasowe)

Jest pani zwolenniczką work life balance. W Facebooku wprowadziła pani elastyczne godziny pracy. Jak pani godzi pracę z wychowywaniem czwórki dzieci?

Jestem szczęściarą, bo Facebook wspiera pracowników na każdym etapie życia – singli, osoby zamężne, mężczyzn, kobiety, osoby homoseksualne i heteroseksualne, w pełni sprawne i z niepełnosprawnościami, chore i zdrowe. Korzystam z tego każdego dnia. Wcześniej nie radziłam sobie tak dobrze. W jednej z umów z poprzednim pracodawcą miałam zapis, że po urodzeniu pierwszego dziecka muszę wrócić do pracy na trzy lata, zanim urodzę drugie. Firma próbowała za mnie zaplanować macierzyństwo. Nie godzę się na to.

Jaką jest pani matką?

Wymagającą, ale sprawiedliwą. Daję dzieciom bezwarunkową miłość, starając się zbudować dom, dzięki któremu będą szczęśliwe. I dostaną wszystko, co pomoże im osiągnąć w życiu sukces. Mamy w domu żelazną zasadę, że niezależnie od liczby obowiązków zawsze znajdziemy czas na wspólne świętowanie. Warto, bo życie jest równie cenne, co krótkie.

Co panią uszczęśliwia?

Przede wszystkim moja rodzina.

A jakie swoje osiągnięcie uważa pani za najważniejsze?

Nie wiem, czy można to nazwać osiągnięciem, ale najważniejszym wydarzeniem było to, że w grudniu dowiedziałam się, że mój rak jest w remisji. Gdy po raz pierwszy usłyszałam diagnozę: chłoniak grudkowy, moje życie zmieniło się o 180 stopni. Wcześniej martwiłam się spotkaniami biznesowymi, potem denerwowałam się wynikami biopsji i tomografii. Wsparcie, które otrzymałam od rodziny, przyjaciół i współpracowników, było nieprawdopodobne. Pomocy, rady i pomysłów szukałam też na grupie na Facebooku łączącej ludzi, którzy żyją z tą samą diagnozą. Zostałam jej administratorem rok temu, dziś liczy ponad 5 tys. członków z całego świata.

Gdy myśli pani o sobie jako o dorastającej dziewczynie, kogo pani widzi?

Zawsze chciałam wykorzystać wszystkie okazje, które podarował mi los. Każdą z nich traktować jak lekcję. A przy okazji świetnie się bawić. Ludzie są najbardziej kreatywni, gdy mają frajdę. Staram się nie patrzeć w przeszłość, tylko spoglądać w przyszłość, doceniając wszystkie szanse, które dało mi życie.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę