Znaleziono 0 artykułów
18.07.2019

Nowa polska marka: Affair

Affair (Fot. Iza Grzybowska)

– To romans męskiej garderoby z damską. Silnych zmaskulinizowanych sylwetek i oversize’ów z bardzo kobiecymi, lekkimi rzeczami – mówi Aleksandra Dubińska, główna projektantka marki. – Te rzeczy są dla nas, dla silnych kobiet – dodaje jej przyjaciółka, współzałożycielka Affair, Marta Kudła.

Aleksandra od razu po studiach zaczęła pracować w branży, m.in. w atelier Macieja Zienia, gdzie przez siedem lat doskonaliła swoje umiejętności, projektując luksusowe suknie. W tym czasie poznała Martę, dla której stworzyła autorską suknię ślubną. Projekt okazał się tak udany, że dziewczyny zostały przyjaciółkami. Gdy Aleksandra postanowiła spełnić marzenie o autorskiej marce, zaprosiła do przedsięwzięcia właśnie Martę. – Skończyła prawo i specjalizuje się w prawie autorskim, czuwa nad stroną operacyjno-biznesową marki. Doskonale się uzupełniamy, a poza tym mamy podobny gust – uśmiecha się.

Affair (Fot. Iza Grzybowska)

Swój pomysł na markę Dubińska opisuje obrazowo. – To romans męskiej garderoby z damską. Silnych zmaskulinizowanych sylwetek i oversize’ów z bardzo kobiecymi, lekkimi rzeczami. W kapsułowej kolekcji na sezon jesień-zima 2019, którą marka debiutuje na rynku, znajdziemy przeskalowaną kurtkę z białego denimu, czarny płaszcz z mocnymi ramionami, ale też sukienkę z dekoltem, zaznaczoną talią i kwiatowym wzorem.

Affair (Fot. Iza Grzybowska)

Affair zaczyna od racjonalnej skali – kilkanaście modeli, odszytych w krótkich seriach w warszawskiej szwalni. Dzięki temu dziewczyny mogą kontrolować jakość produktu na każdym etapie, ale wymagają od klientek szybkiej decyzji. Białe spodnie z lateksu z wysokim stanem już się wyprzedały, podobnie jak krótka czerwona spódnica z satyny. Affair nie ma własnego butiku ani sieci dystrybucji. Bazują na sklepie online i prywatnych spotkaniach w pracowni. – Taka kameralna wizyta może peszyć, ale dzięki niej nawiązują się relacje, a poza tym mamy szansę pokazać, jak można łączyć i nosić nasze rzeczy – mówi Marta.

Affair (Fot. Iza Grzybowska)

Lateksowy czarny płaszcz do szpilek może zmienić się w suknię na wielkie wyjście, a marynarka zarzucona na sukienkę, przewiązana paskiem, daje sylwetce luz. Marta dodaje: – Z racji tego, że jestem prawniczką, często sięgam po ubrania, które dodają mocy – kobiece i eleganckie. Nie znoszę jednak, kiedy je czuje – cisną, ograniczają ruchy i usztywniają. Te rzeczy są dla nas, dla silnych kobiet, które pracują, wychowują dzieci, codziennie załatwiają dziesięć tysięcy rzeczy, biegając po mieście.

Basia Czyżewska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę